Reklama
Reklama
Reklama

Kiedy wysyła się Alert RCB? Wyjaśniamy procedurę krok po kroku

TYLKO NA

Przez media przechodzi fala krytyki wobec organów państwa odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. W czwartek rano polską przestrzeń powietrzną naruszył rosyjski pocisk. Czy mieszkańcy zagrożonych terenów byli właściwie informowani o zagrożeniu? Powtarzają się pytania o Alert RCB. Sprawdziliśmy procedury, które opisują zasady jego rozsyłania.

Kiedy wysyła się Alert RCB? Wyjaśniamy procedury krok po kroku
Kiedy wysyła się Alert RCB? Wyjaśniamy procedury krok po kroku (fot. Radek Pietruszka / PAP)
  • Według obowiązujących przepisów informacje o zagrożeniach trafiają do Rządowego Centrum Bezpieczeństwa od służb i organów państwa. To dyrektor RCB decyduje o wysyłce alertów.
  • Alert RCB jest jednym z elementów wielokanałowego systemu ostrzegania o potencjalnych niebezpieczeństwach. Wyjaśniamy, jak on działa.
  • Obowiązujące lokalnie przepisy mogą się różnić w zależności od planów zarządzania kryzysowego i planów operacyjnych. Te ostatnie są często niejawne.

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa pod ostrzałem. W mediach rozgorzała dyskusja o reakcji państwa na naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjski pocisk. Do zdarzenia doszło podczas kolejnego zmasowanego nalotu Rosji na Ukrainę w nocy ze środy na czwartek.

Od rana Polacy otrzymują SMS-y od Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. o treści „MSWiA: Bądź przygotowany. Pobierz poradnik bezpieczeństwa”.

Posłowie opozycji zapowiadają kontrole, a użytkownicy mediów społecznościowych dopytują: dlaczego mieszkańców zagrożonych terenów ostrzegły syreny alarmowe, ale już nie Alert RCB, czyli powiadomienie o zagrożeniach rozsyłane na telefony komórkowe.

Reklama
Reklama

Sprawdziliśmy, kto i według jakich procedur wysyła takie alerty. Zapytaliśmy również ekspertów, czym właściwie są alerty, do czego służą i w jakich okolicznościach decyduje się o ich rozesłaniu.

Procedura jasno opisana w ustawie

W odpowiedzi na pytania Zero.pl Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wyjaśnia, że zasady uruchamiania i realizacji alertu określone są w ustawie o zarządzaniu kryzysowym oraz w rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie alarmów i komunikatów ostrzegawczych.

W skrócie: ministrowie, kierownicy urzędów i wojewodowie niezwłocznie informują dyrektora RCB o zagrożeniu mogącym skutkować sytuacją kryzysową i potrzebie powiadomienia ludności. To dyrektor RCB decyduje o wysyłce i sporządza wiadomość SMS, w której opisuje rodzaj zagrożenia i formułuje zalecenia.

W kolejnym kroku operatorzy sieci komórkowych na żądanie nieodpłatnie i niezwłocznie rozsyłają go do użytkowników na wskazanym obszarze – według lokalizacji stacji nadawczo-odbiorczych telefonii komórkowej.

Wysyłka Alertu RCB. Proces decyzyjny krok po kroku

Pytania o praktykę działania systemu zadaliśmy również Cezaremu Brzezińskiemu z Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Gdańsku. W mailu przesłanym Zero.pl wyjaśnia w punktach, jak przebiegają poszczególne etapy decyzji o wysyłce alertu RCB:

Reklama
Reklama
  • Pozyskanie informacji o zagrożeniu (źródłem informacji są służby, jednostki samorządu terytorialnego, inne instytucje monitorujące zagrożenia);
  • Weryfikacja informacji;
  • Analiza zasadności wydania Alertu RCB (czy są spełnione przesłanki m.in. bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia, czy zagrożenie ma charakter nagły, czy przekazanie SMS zwiększy bezpieczeństwo mieszkańców);
  • Wystąpienie z wnioskiem przez Wojewodę/właściwego ministra i przekazanie wniosku do RCB;
  • Analiza przez RCB;
  • Zatwierdzenie/edycja treści Alertu;
  • Przekazanie Alertu operatorom telefonii komórkowej;
  • Wysyłka Alertu.

Alert RCB i co dalej? Informowanie mieszkańców zagrożonych terenów

Jak wyjaśnia dalej Cezary Brzeziński, Alert RCB jest jednym z elementów wielokanałowego systemu ostrzegania i alarmowania ludności, a nie samodzielnym narzędziem. W przypadku uruchomienia syren na potrzeby ostrzegania ludności, RCB podejmuje decyzję o uruchomieniu Alertu RCB na obszarze zagrożonych powiatów.

„W momencie wysyłki Alertu RCB, Wojewódzkie Centra Zarządzania Kryzysowego przekazują te ostrzeżenie również poprzez aplikację Regionalnego Systemu Ostrzegania” – dodaje Brzeziński. Jak wyjaśnia, aplikacja pozwala na publikację w aplikacji mobilnej, na stronie WWW Urzędu Wojewódzkiego, na paskach informacyjnych TVP i telegazecie.

Reklama
Reklama

Czy poseł KO brał łapówki i utrudniał śledztwo? Mamy wniosek Prokuratury Europejskiej

Ponadto, w momencie wysyłki Alertu RCB, rzecznik prasowy wojewody przekazuje komunikat lokalnym mediom oraz publikuje go w mediach społecznościowych Urzędu Wojewódzkiego.

Jednak diabeł tkwi w szczegółach. Obowiązujące lokalnie przepisy mogą się różnić w zależności od planów zarządzania kryzysowego i planów operacyjnych. – Plany zarządzania kryzysowego na szczeblu wojewódzkim często nie są dokumentami niejawnymi, ale to nie jest tak, że są ogólnie dostępne gdzieś w internecie – mówi Zero.pl Piotr Robakowski z Zakładu Studiów Strategicznych i Bezpieczeństwa Uniwersytetu Gdańskiego. – To są materiały przeznaczone dla służb i jednostek koordynacyjnych – wyjaśnia.

Jak dodaje, szczegółowe plany operacyjne są już często objęte klauzulą niejawności. Każdy element procedur związanych z wysyłaniem alertów jest w nich dokładnie opisany.

Gdyński „szkieletor” i porzucona budowa. Miał być prestiż, jest dramat ponad 100 rodzin

Czym właściwie jest Alert RCB?

W rozmowie z Zero.pl dr Piotr Robakowski podkreśla, że należy odróżnić alert od alarmu. Alert to tylko ostrzeżenie o potencjalnie możliwym zagrożeniu. Równolegle funkcjonuje system alarmowania, który informuje o już zaistniałej niebezpiecznej sytuacji.

Reklama
Reklama

– W momencie, kiedy gdzieś wyją syreny, oznacza to, że zaalarmowano ludność o już wykrytym zagrożeniu dla konkretnego rejonu. Trzyminutowy sygnał modułowany ostrzega o tym, że już coś się złego wydarzyło i należy działać – wyjaśnia dr Robakowski.

Jak podkreśla, podstawowym miejscem, w którym powinniśmy szukać informacji są środki masowego przekazu: radio, telewizja, również aplikacje na telefon – np. RSO (Regionalny System Ostrzegania). – Różne czynniki na to wpływają, ale powinien tam znaleźć się komunikat typu: proszę nie wychodzić z domu, proszę się ewakuować, proszę się przygotować na ewentualne wypadki.

Robakowski zaznacza, że taka informacja może nie trafić do odbiorców natychmiast. Służby mogą koncentrować działania w innych obszarach. – Jeżeli zawyły syreny, a nie mam informacji, że mam się ewakuować, to nie wychodzę z domu, nie otwieram okien albo odsuwam się też od tych okien, bo jak coś tam walnie, to może fala uderzeniowa też we mnie trafić – podkreśla.

Ekspert: Powinniśmy wymagać odpowiedzialności przede wszystkim od siebie

Według dr. Piotra Robakowskiego często zapominamy o własnych obowiązkach związanych z bezpieczeństwem. – Bardzo dużo oczekujemy od służb, a zapominamy, że wszyscy jesteśmy elementami tego systemu. Aby dowiedzieć się, co ja jako obywatel mogę zrobić, należy przeczytać poradnik bezpieczeństwa albo zajrzeć na strony Rządowego Centrum Bezpieczeństwa – mówi.

Reklama
Reklama

Ciągle jest zadawane pytanie: co służby zrobiły? Odpowiedniego działania powinniśmy również wymagać od siebie. Jest alarm, coś się zadziało, to ja też działam. Interesuję się tym, zabezpieczam siebie, swoją rodzinę.

Dr Piotr Robakowski

Źródło: Zero.pl
Reklama
Reklama