– Zełenski chyba bardzo szybko zrozumiał swój błąd, jak ludzie tylko zaczęli wychodzić na te manifestacje – mówi w rozmowie z Zero.pl Maria Stepan. Ukraiński prezydent odwołał kilka dni temu ministra obrony Mychajło Fedorowa. Mimo trwającej wojny, w jego obronie na ulice wyszło tysiące Ukraińców.

- Mychajło Fedorow – był najmłodszym ministrem w historii kraju, a w jego obronie tysiące Ukraińców wyszło na ulicę.
- Według najnowszych badań ufa mu 65 proc. ukraińskiego społeczeństwa. Ponad 13 proc. respondentów zagłosowałoby na niego w wyborach prezydenckich.
- Odwołany kilka dni temu ze stanowiska ministra obrony, ma dziś kapitał społeczny do walki o znacznie więcej.
- O Mychajle Fedorowie rozmawiamy z dziennikarką Kanału Zero Marią Stepan.
Jak podkreśla nasza rozmówczyni, Fedorow już w wieku 28 lat, w 2019 r., został ministrem i wicepremierem rządu. Był wtedy najmłodszym ministrem ukraińskiego rządu i jako minister transformacji cyfrowej wprowadził m.in. aplikację podobną do polskiego mObywatela.
– On nie miał jeszcze 30 lat, a wiedział, że zdigitalizowanie administracji państwowej na Ukrainie to jest najważniejszy cel jego działalności. Wiedział też, że taka digitalizacja to będzie walka także z korupcją. Korupcja to jest największy wrzód na ciele ukraińskiego państwa – mówi.
– Fedorow wtedy postanowił to wszystko, co jest w ukraińskich urzędach, przenieść do telefonu – dodaje. Stworzył jeden z najbardziej zaawansowanych systemów e-administracji na świecie.
Stepan o zmianach w ukraińskiej armii. „Wsparli go ludzie i wsparła go armia”
W styczniu tego roku Fedorow został ministrem obrony. – W styczniu zostaje ministrem obrony, a mniej więcej już w marcu zaczynają do nas dochodzić informacje, że Ukraińcy zaczynają się wstrzeliwać swoimi dronami w głąb Rosji. Płonie jedna rafineria, płonie druga, płonie magazyn paliwowy i Ukraińcy to widzą – komentuje Maria Stepan.
– Ta strategia wojny asymetrycznej, opartej na dronach dalekiego zasięgu, to był jego pomysł i Ukraińcy to zobaczyli – dodaje.
Fedorow szybko popadł w konflikt z ówczesnym szefem ukraińskich sił zbrojnych, gen. Ołeksandrem Syrskim. – Syrski miał zupełnie inną wizję prowadzenia walki z Rosjanami, inną wizję całej armii i bardzo mu się nie podobało, że ten Fedorow tak się wtrąca. Syrski uważał, że minister obrony powinien słuchać jego. Jak on ma jakieś problemy, to idzie do ministra obrony i minister obrony ma to załatwić – mówi.
– A tu raptem minister obrony wyrasta na lidera. To minister obrony chce rządzić. To minister obrony twierdzi, że szef armii musi dać autonomię dowódcom niższego szczebla i trzeba odejść od scentralizowanego, sowieckiego modelu zarządzania armią – dodaje.
– Konflikt między nimi narastał i narastał. W końcu doszło do tego – jak ujawnił Zełeński – że panowie niczego nie mogli ustalić, nawet nie potrafili ze sobą rozmawiać – mówi.
„Ludzie nie wytrzymali i wyszli na ulicę”
– Zełenski postanowił przeciąć ten węzeł gordyjski, a ludzie nie wytrzymali i wyszli na ulicę – kontynuuje.
– Wyszli na ulicę, bo tego nie zrozumieli. Oni nawet nie tyle protestowali przeciwko wywaleniu samego Fedorowa, tylko przeciwko temu, że Zełenski im nie wytłumaczył, dlaczego wywala Fedorowa – dodaje.
Jak dodaje Maria Stepan, emocje związane ze sprawą okazały się w społeczeństwie tak duże, że przed wyjściem na ulicę Ukraińców nie powstrzymała trwająca wojna i rosyjskie naloty.
Doszło do drugiego już podczas pełnoskalowej rosyjskiej agresji tzw. kartonowego majdanu, podczas którego Ukraińcy wyszli protestować i zapisywali swoje emocje oraz postulaty na kartonach.
– Zełenski chyba bardzo szybko zrozumiał swój błąd, jak ludzie tylko zaczęli wychodzić na te manifestacje – mówi nasza rozmówczyni.
Fedorow odrzucił propozycję Zełenskego
Zełenski zaproponował Fedorowowi m.in. stanowisko doradcy. Ten jednak odrzucił propozycję. Były minister zorganizował także m.in. konferencję prasową, podczas której prezentował swoje dokonania jako członek ukraińskiego rządu.
Maria Stepan prognozuje, że Fedorow będzie teraz współpracował z nowym naczelnym dowódcą armii, gen. Mychajło Drapatym, który podziela jego sposób patrzenia na armię.
Mychajło Fedorow, komentując zaproponowane mu przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego stanowiska, oświadczył, że zgodzi się wyłącznie na przywrócenie go na stanowisko szefa resortu obrony.
Fedorow na podium sondaży
W pierwszej turze ewentualnych wyborów prezydenckich w Ukrainie najwięcej głosów zdobyłby obecny szef państwa Wołodymyr Zełenski, na drugim miejscu uplasowałby się ambasador w W. Brytanii, były naczelny dowódca wojsk ukraińskich generał Wałerij Załużny, a na trzecim były minister obrony Mychajło Fedorow – wynika z sondażu ośrodka Rating.
Bliski współpracownik Zełenskiego odwołany. Nie chce kolejnego stanowiska
Badanie przeprowadzono 20–21 lipca metodą wywiadów telefonicznych wspomaganych komputerowo.
Kadencja prezydencka Zełenskiego trwa od 2019 r., wybory nie mogą się odbyć z powodu stanu wojennego ogłoszonego w związku z trwającą od lutego 2022 r. inwazją Rosji na Ukrainę.
Fedorow powalczyłby o drugą turę
Według wyników sondażu Grupy Socjologicznej Rating w pierwszej turze hipotetycznych wyborów prezydenckich 22,3 proc. głosów uzyskałby Zełenski, na Załużnego zagłosowałoby 14,9 proc., a na Fedorowa – 13,4 proc.
Kolejne miejsca zajęli: szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow (7,2 proc.), bokser Ołeksandr Usyk (5,9 proc.), były prezydent Ukrainy Petro Poroszenko (4,6 proc.), mer Charkowa Ihor Terechow (4,3 proc.), deputowany Dmytro Razumkow (3,7 proc.) oraz dowódca 3. Korpusu Armijnego Andrij Biłecki (2,3 proc.).
Fedorow odwołany. Eksperci: Zełenski naraża strategię wojenną Ukrainy
Na byłą premier Julię Tymoszenko zagłosowałoby 1,7 proc., na wolontariusza Serhija Prytułę – 0,8 proc., a na mera Kijowa Witalija Kliczkę – 0,3 proc.
Jednocześnie 4 proc. ankietowanych zadeklarowało, że zagłosowałoby na innego kandydata, 2,6 proc. nie wzięłoby udziału w wyborach, natomiast 11,9 proc. odpowiedziało: „trudno powiedzieć”.
Brak informacji na temat tego, kto zwyciężyłby w drugiej turze wyborów prezydenckich.
Gigantyczny wzrost zaufania
Według sondażu największym zaufaniem wśród swoich rodaków cieszą się: Załużny –70 proc., Fedorow – 65 proc., Budanow – 62 proc. i Zełenski – 59 proc. W ciągu ostatniego tygodnia, kiedy doszło do dymisji Fedorowa i protestów ulicznych przeciwko tej decyzji prezydenta Zełenskiego, poziom zaufania do Fedorowa wzrósł z 35 proc.
72 proc. Ukraińców nie poparło dymisji Fedorowa ze stanowiska ministra obrony. 5 proc. – poparło. Kolejne 17 proc. stwierdziło, że jest im to obojętne, a 6 proc. wybrało opcję „trudno powiedzieć”.
Jednocześnie 55 proc. poparło dymisję generała Ołeksandra Syrskiego ze stanowiska Naczelnego Dowódcy Sił Zbrojnych Ukrainy, a 15 proc. opowiedziało się przeciwko tej decyzji Zełenskiego.
Kolejne 19 proc. stwierdziło, że nie ma zdania na ten temat, a 11 proc. wybrała opcję „trudno powiedzieć”. Fedorow był skonfliktowany z Syrskim, który po ulicznych demonstracjach został odwołany ze stanowiska. Nowym naczelnym dowódcą został generał Mychajło Drapaty.
