Chińscy producenci samochodów coraz mocniej rozpychają się na polskim rynku motoryzacyjnym, kusząc kierowców przede wszystkim atrakcyjnymi cenami. Z najnowszych danych wynika, że w ciągu zaledwie pół roku ich przewaga cenowa nad zachodnią i azjatycką konkurencją wzrosła o jedną czwartą.

- Chińskie marki dynamicznie zdobywają polski rynek. Kluczową przewagą konkurencyjną tych firm pozostaje atrakcyjna cena.
- Chiński model jest średnio o 25 tys. zł tańszy od zachodniego odpowiednika.
- W Polsce działa obecnie około 20 marek z Chin, które oferują klientom od 80 do 100 modeli.
Chińskie marki samochodów w Polsce. Nasz subiektywny ranking (z doświadczenia)
Jak podaje „Puls Biznesu”, średnia cena ofertowa chińskich aut w Polsce utrzymuje się od grudnia 2024 r. na poziomie ok. 120 tys. zł brutto. To jednak tylko pozorna stabilizacja.
Cytowany przez gazetę Kamil Makula, prezes Superauto.pl, zaznacza, że ceny najdłużej obecnych modeli spadły średnio o 5 proc. Auta stają się relatywnie tańsze, ponieważ rośnie ich jakość, standard wyposażenia i liczba marek (w Polsce działa ich ok. 20, oferując 80–100 modeli).
Chińskie samochody podbijają Polskę
W okresie styczeń–maj tego roku udział chińskich pojazdów w rejestracjach nowych aut osobowych osiągnął blisko 13 proc. (około 32 tys. szt.), a w samym maju wyniósł 15 proc.
Kluczowy segment (59 proc. oferty) to auta kompaktowe i SUV-y w cenie 100–140 tys. zł. Rośnie udział pojazdów powyżej 180 tys. zł (wzrost z 1 proc. do 11 proc.), maleje zaś segment budżetowy poniżej 100 tys. zł.
Wojciech Drzewiecki, prezes Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar, w rozmowie z „PB” wskazuje, że ekspansja tych producentów opiera się na budowaniu skali, agresywnej polityce cenowej i szybkim poszerzaniu oferty.
Wzrosty rejestracji rok do roku są olbrzymie – BYD to aż 224 proc., Omoda 132 proc., Jaecoo 35 proc. i MG 31 proc. Zdaniem Drzewieckiego realne jest osiągnięcie 20 proc. udziału w polskim rynku, choć barierą mogą być kwestie logistyczne i serwisowe.
Jak wyjaśnia Oskar Jedliński z Superauto.pl, chiński model jest średnio o 25 tys. zł tańszy od zachodniego lub azjatyckiego odpowiednika. Pół roku wcześniej różnica wynosiła 20 tys. zł, co oznacza pogłębianie się przewagi cenowej mimo reakcji konkurencji.