
W związku z serią rosyjskich prowokacji wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz ogłosił konkretne zmiany. „Zwiększamy aktywność naszych sił powietrznych, w tym samolotów F-16 oraz śmigłowców” – przekazał.
- Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział zwiększenie liczby patroli F-16 oraz śmigłowców bojowych. Wojsko wzmacnia systemy szybkiego reagowania.
- Wcześniej w czwartek ok. 40 km na północ od Ustki polskie myśliwce przechwyciły rosyjski samolot zwiadowczy Ił-20. Maszyna leciała bez transpondera.
- Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych wprowadza ograniczenia w przestrzeni lotniczej. Przepisy obejmą pułap do 3 km od 10 września do 9 grudnia.
„Po ostatnich rosyjskich prowokacjach i aktach agresji podjąłem decyzję o poszerzeniu ochrony naszej przestrzeni powietrznej. Zwiększamy aktywność naszych sił powietrznych, w tym samolotów F-16 oraz śmigłowców” – poinformował w mediach wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
Jak stwierdził szef resortu obrony, ostatnie tygodnie pokazały, że prowokacje ze strony Rosji przybierają różne formy i niosą zagrożenie w miejscach, które do tej pory uważane były za bezpieczne.
„Polska cały czas monitoruje sytuację na wschodniej granicy. Wzmacniamy też systemy do szybkiego reagowania na zagrożenia na terenie całej Polski” – zapewnił.
Kolejny rosyjski samolot nad wodami międzynarodowymi Bałtyku
Decyzję ogłoszono po kolejnym przechwyceniu rosyjskiej maszyny rozpoznawczej Ił-20 nad wodami międzynarodowymi Bałtyku. Jak informował wcześniej w czwartek wiceszef rządu, samolot znajdował się 40 km na północ od Ustki. Maszyna poruszała się bez włączonych transponderów umożliwiających identyfikację radarową. Nie doszło do naruszenia granicy państwowej.
Do bliźniaczego incydentu doszło na początku tygodnia. W poniedziałek przed południem polskie dyżurne myśliwce poderwano w rejon położony 30 km na północ od Łeby. Podobne zdarzenia z udziałem rosyjskich maszyn zwiadowczych oraz bojowych odnotowywano także w połowie lipca i na początku sierpnia. Piloci Federacji Rosyjskiej notorycznie ignorują cywilne procedury, latając bez planów lotu.
Reakcje nie tylko ze strony resortu obrony
W odpowiedzi na zagrożenia Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych wydało specjalny komunikat dotyczący wschodniej części kraju. W strefie przygranicznej wprowadzono tymczasowe ograniczenia dla lotnictwa cywilnego do wysokości ok. 3 km. Przepisy te zaczną obowiązywać od 10 września i potrwają do 9 grudnia. Celem jest zapewnienie wojsku pełnej swobody operacyjnej.
Czytaj też: Trump chce spotkać się z Putinem. Postawił jeden warunek
Równolegle działania podjął polski resort dyplomacji. Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór przekazał, że do gmachu ministerstwa wezwano rosyjskiego ambasadora Gieorgija Michno. Przedstawicielowi Moskwy wręczono formalny protest przeciwko operacjom hybrydowym, terroryzmowi państwowemu oraz regularnym incydentom lotniczym.