
Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało w czwartek na dywanik ambasadora Federacji Rosyjskiej Gieorgija Michno. Sprawa ma związek z nasileniem akcji sabotażowych Kremla. Kim jest przedstawiciel Moskwy w Warszawie? – Rosjanie będą wysyłać na takie placówki jak Polska ludzi z doświadczeniem wywiadowczym – mówi nam były dyplomata Jan Piekło.
- Jest ambasadorem Rosji w Polsce od maja tego roku. Wezwany do MSZ został już po raz drugi.
- Chodzi o Gieorgija Michno. Kim jest przedstawiciel Kremla w Warszawie?
- Rozmawiamy o tym z byłym ambasadorem Polski w Kijowie Janem Piekło.
Gieorgij Michno ma 53 lata. w 1995 r. ukończył studia na Moskiewskim Uniwersytecie Państwowym im. M.W. Łomonosowa, w 2002 r. – na Akademii Dyplomatycznej MSZ Rosji. Posługuje się językiem polskim, angielskim, hiszpańskim, niemieckim i francuskim.
Ambasador Rosji wezwany na dywanik. MSZ potwierdza
Karierę dyplomatyczną rozpoczął w połowie lat 90. Pracował na różnych stanowiskach w centrali MSZ i na placówkach dyplomatycznych.
Wielokrotnie odznaczany przez Kreml, m.in. Orderem Przyjaźni, Medalem Orderu „Za zasługi dla Ojczyzny” II stopnia, wyróżniony został także Listem Pochwalnym, podziękowaniami i listem dziękczynnym Prezydenta Federacji Rosyjskiej i odznaczeniami resortu dyplomacji.
Ekspert: Rosjanie będą nam przysyłać ludzi z doświadczeniem wywiadowczym
O ambasadorze Rosji w Polsce rozmawiamy z Janem Piekło, byłym ambasadorem Polski w Kijowie. – Mamy po prostu bardzo złą historię, jeśli chodzi o rosyjskich ambasadorów – stwierdza.
– Nie oczekiwałbym od nich zbyt wiele – mówi. – Czeka nas pewnie jeszcze wiele trudnych chwil i nie widać, żeby to mogło zmienić się w jakimś konstruktywnym kierunku – ocenia.
Czy rosyjski ambasador może mieć związek ze służbami specjalnymi? – Wiadomo, że Rosjanie będą wysyłać na takie placówki jak Polska, kraje bałtyckie, Finlandia, Szwecja ludzi z doświadczeniem wywiadowczym – odpowiada.
„Tym bardziej dziwne, że jest u nas ambasadorem”
Rozmówca Zero.pl przypomina, że Giergijowi Michno kilka lat temu Stany Zjednoczone odmówiły wydania wizy dyplomatycznej. – Tym bardziej dziwne, że jest u nas ambasadorem – ocenia.
Incydent na lotnisku w Lipsku. Podejrzani mają związek z Rosją
Jak dodaje, prawdopodobne są jego związku z rosyjskim wywiadem cywilnym”. Jan Piekło prognozuje, że dyplomata Polsce pewnie da się poznać – podobnie jak poprzedni ambasador – z arogancji i z braku woli do rozmowy i konstruktywnego kontaktu.
Wśród języków, które zna przedstawiciel Moskwy w Warszawie, jest także jęz. polski. – Prawdopodobnie oni po prostu chcą pokazać, że oni potrafią, rozumieją, znają język polski, co jest takim sygnałem ostrzegawczym, że są kompetentni – komentuje były polski ambasador w Kijowie.

