Reklama
Reklama
Reklama

Kacprzyk wciąż nieprzesłuchany. Trela: Dziwi mnie to

– Dziwi mnie to – mówił w Kanale Zero poseł Tomasz Trela (Nowa Lewica) pytany o to, dlaczego lekarz-milioner Dawid Kacprzyk nie został jeszcze przesłuchany przez prokuraturę. Jak dodał, „sprawę trzeba wyjaśnić do spodu”.

Tomasz Trela
Tomasz Trela. (fot. Kanał Zero)
  • Gościem Porannym Rozmów Zero był we wtorek Tomasz Trela.
  • Poseł Nowej Lewicy w rozmowie z Jackiem Prusinowskim mówił m.in. o sprawie Szpitala Południowego. 
  • Polityk powiedział, że „nie wierzy w to, że Marcin Kierwiński rekomendował Kacprzyka do pracy” w tej placówce.

– Dziwi mnie to dlatego, że pełnomocnik pana Kacprzyka, zresztą chyba tutaj u państwa w studiu, deklarował, że są w pełnej gotowości. Więc dziwię się, dlaczego prokuratura nie podejmuje takich działań – kontynuował gość Kanału Zero.

„Jak Jurand ze Spychowa”. Mec. Dubois o decyzji prokuratury

Polityk wskazał, że „sprawę trzeba wyjaśnić do spodu, zarówno od strony funkcjonalnej, jeżeli chodzi o szpital, jak i od strony personalnej, prokuratorskiej”.

Reklama
Reklama

Trela o sprawie Kacprzyka: Trzeba pytać prokuraturę 

– Jeżeli ktokolwiek dopuścił się popełnienia przestępstwa, to bez względu na to, czy jest radnym, czy był radnym, czy jest posłem, czy był posłem, musi ponieść za to konsekwencje – dodał Tomasz Trela. 

– Należałoby zapytać prokuraturę, bo być może jest jakaś linia, jakiś plan działania, ale warto, żeby – skoro ta sprawa tak publicznie wybrzmiała – żeby publicznie też prokuratura się do tego odniosła – stwierdził polityk Nowej Lewicy.

Reklama
Reklama

Trela: nie wierzę, że Kierwiński rekomendował Kacprzyka

Mówiąc o Szpitalu Południowym ocenił, że „na pewno nadzór właścicielski nad tą placówką zawiódł”. – Jeżeli prezydent Trzaskowski wskazuje, że były tam kontrole i one niczego nie wykazywały, to coś działało niewłaściwie – dodał.

Lekarz milioner walczył o 300 zł. 1,6 mln zł mu nie wystarczyło

Szef Nowej Lewicy w Łodzi powiedział także o potencjalnej odpowiedzialności w tej sprawie szefa warszawskich struktur KO Marcina Kierwińskiego.

– Nie mówmy, że za wszystkie decyzje kadrowe bierze odpowiedzialność pan minister Marcin Kierwiński. Nie wierzę w to, że rekomendował pana Kacprzyka do pracy i wskazywał ile ma zarabiać. To jest nierealne i niemożliwe – stwierdził.

Reklama
Reklama

Sprawa lekarza-milionera

Patryk Słowik oraz Jakub Styczyński opisali kulisy działania Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Szpitalu Południowym w Warszawie, którym kierował radny KO-milioner Dawid Kacprzyk.

Młody lekarz – bez kierunkowej specjalizacji – odpowiadał za zdrowie i życie osób trafiających do placówki, okazuje się jednak że specjalnymi przywilejami cieszyły się osoby związane z Koalicją Obywatelską. Polityczni baronowie trafiali do saloniku VIP, gdzie – korzystając ze szybkiej ścieżki – mogli wykonać badania poza kolejką.

Szczegóły pracy w Szpitalu Południowym ujawnił w Kanale Zero dr Emil Jędrzejewski.

– Pacjenci przyjęci na SOR umierali niezaopiekowani, pracownicy oddziału „przypominali sobie” o nich po kilku godzinach i wykonywali im tomografię, żeby coś markować. Tam giną ludzie, bo ktoś się uczy. Każdy przypadek śmierci na SOR-ze powinien być przeanalizowany – ujawnił były ordynator oddziału chirurgii Szpitala Południowego. To on informował Rafała Trzaskowskiego o nieprawidłowościach, a kilkanaście tygodni później stracił pracę.

Reklama
Reklama

Dr Jędrzejewski został pod koniec czerwca przesłuchany przez prokuraturę. W sprawie toczy się śledztwo. 

Źródła: Zero.pl, Kanał Zero
Reklama
Reklama