Reklama

Koalicja rządząca czeka na przejęcie TK. „Skasujemy przepisy wprowadzane przez PiS”

Reklama
TYLKO NA

Polityczno-prawna batalia o Trybunał Konstytucyjny to batalia o układ sił pomiędzy prezydentem i rządem. Z szeregów koalicji docierają do nas głosy, że obsadzenie większości składu TK przez obecną sejmową większość będzie dawało realną szansę na zmianę obowiązującego prawa bez ryzyka weta Karola Nawrockiego. – Zyskamy potężne działa w wojnie z prezydentem – mówi nam polityk KO.

Trybunał Konstytucyjny
Fasada budynku Trybunału Konstytucyjnego (fot. Igor Piwowarczyk / Shutterstock)
  • Polityk KO wprost: z Trybunałem Konstytucyjnym zyskamy potężne działo w wojnie z Karolem Nawrockim. 
  • Niebawem gotowa będzie szeroka lista skarg konstytucyjnych (KRS, prokuratura, SN, losowy przydział spraw) – celem rządzących jest cofnięcie stanu prawnego do tego z 2015 r.
  • Wkrótce koalicja rządząca zdobędzie większość w TK: w czerwcu odchodzi Zielonacki, we wrześniu Piskorski, w 2027 r. Wyrembak.
  • Prezydent nie przyjmie ślubowania od nowych członków TK? MSWiA szykuje wariant z policją, a „plan B” może ruszyć przed Wielkanocą.

Reklama

Po wecie prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie SAFE rząd i tak zamierza pożyczyć w Brukseli miliardy euro i przeznaczyć je na obronność. Nawet jeżeli tym razem uda się obejść legislacyjną blokadę głowy państwa będzie to tylko wyjątek potwierdzający regułę, że co do zasady próby omijania kolejnych wet przez Donalda Tuska i jego ekipę były nieskuteczne i przede wszystkim rzadko podejmowane.

Będzie cała lista skarg konstytucyjnych

Z Trybunałem Konstytucyjnym skasujemy przepisy wprowadzane przez PiS. Zyskamy potężna działo w wojnie z prezydentem i wreszcie będziemy mogli zmieniać prawo nie czekając na jego decyzje – mówi portalowi Zero.pl polityk Koalicji Obywatelskiej. Z naszych informacji wynika, że wkrótce przygotowana zostanie obszerna lista potencjalnych skarg konstytucyjnych, które zostaną przesłane do TK jak tylko większość w tej instytucji uzyskają sędziowie wybrani przez obecną władzę.

To może się stać jeszcze w tym roku bo wkrótce z trybunału odejdą kolejni sędziowie - Andrzej Zielonacki (w czerwcu) i Justyn Piskorski (we wrześniu).


Reklama

A wspomniane już planowane skargi mogą dotyczyć na przykład ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa i sposobu wybierania jej członków, prawa o prokuraturze i roli prezydenta w odwołaniu i mianowaniu prokuratora krajowego, losowego przydziału spraw, czy wreszcie Sądu Najwyższego.


Reklama

Jednym słowem, Trybunał obsadzony krytycznymi wobec poprzedniej władzy sędziami, szczególnie w kontekście  zmian w obszarze sądownictwa, pozwoli na to by w wielu obszarach stan prawny cofnąć do 2015 r. – Wiele osób już zaciera ręce, bo będziemy mogli pokazać sprawczość na ostatniej prostej przed wyborami parlamentarnymi. To sprawi, że nie będziemy już mieli tak bardzo związanych rąk i da szansę na mobilizację elektoratu rozczarowanego tempem rozliczeń – słyszymy od polityka obozu rządzącego.

„Plan B” i wariant z użyciem policji

Dlatego właśnie w sprawie TK, jeżeli prezydent Karol Nawrocki nie przyjmie ślubowania wybranych kilka dni temu sędziów, premier Donald Tusk nie zatrzyma się, a tym bardziej nie cofnie ani o krok. Celem jest zainstalowanie Krystiana Markiewicza, Anny Korwin-Piotrowskiej, Macieja Taborowskiego, Magdaleny Bentkowskiej, Marcina Dziurdy i Dariusza Szostka w gmachu przy Alei Szucha.

Świadczy o tym też fakt, że - jak ustaliła „Rzeczpospolita” - część z nich zawiesiła już praktyki prawnicze, zrezygnowała z funkcji publicznych i ograniczyła aktywność do pracy naukowej, dostosowując się do ustawowych wymogów dotyczących sędziów TK.


Reklama


Reklama

Z naszych informacji wynika, że ślubowanie w pałacu jest mało prawdopodobne. Także dlatego, że sprawę pilotuje szef kancelarii Zbigniew Bogucki uchodzący za antyrządowego jastrzębia. Już na poniedziałkowej konferencji prasowej mówił o swoich proceduralnych zastrzeżeniach do samego wyboru. O tym, że nie zachowano terminu zgłaszania kandydatur, a także 7-dniowego terminu pomiędzy doręczeniem posłom dokumentu dotyczącego kandydatur, a przeprowadzeniem głosowania.

Stąd alternatywne scenariusze szykowane przez rząd. I nie chodzi tylko o samo ślubowanie, które może zostać złożone przez marszałkiem Sejmu, albo przed notariuszem i później przesłane do prezydenta, ale też o wprowadzenie sędziów do trybunału. Z naszych informacji wynika, że w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji przygotowywane są odpowiednie warianty zakładające wykorzystanie policji, jeżeli prezes TK Bogdan Święczkowski nie wpuści wybranej niedawno szóstki na teren instytucji.

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek ogłosił co prawda, że jeżeli prezydent nie zorganizuje ślubowania w ciągu tygodnia uruchomiony będzie „plan B”, ale najprawdopodobniej obóz rządzący z realizacją tajemniczego planu poczeka trochę dłużej i zacznie go realizować tuż przed Świętami Wielkanocnymi.


Reklama