– Uważam to za błąd polityczny, ponieważ rani uczucia obywateli polskich i potomków innych ofiar – ocenił upamiętnienie UPA przez Wołodymyra Zełenskiego niemiecki europoseł Michael Gahler. Sprawozdawca ws. unijnej rezolucji dot. Ukrainy podkreślił jednak, ważniejsza od oceny tragicznej przeszłości jest wspólna wola budowania wspólnej przyszłości.

- Niemiecki chadek, sprawozdawca w sprawie Ukrainy Michael Gahler oświadczył we wtorek w Parlamencie Europejskim, że uważa za polityczny błąd upamiętnienie UPA przez Ukrainę.
- Fakt, że UPA walczyła przeciwko Stalinowi, w żadnym wypadku nie usprawiedliwia popełnionych okrucieństw – podkreślił.
- PE debatował we wtorek na temat postępów Ukrainy na drodze do UE.
Gahler, który przygotował rezolucję w tej sprawie z ramienia największej w PE Europejskiej Partii Ludowej (EPL), wyraził żal, że w trakcie debaty zamiast na samym procesie akcesyjnym uwaga skupiła się na nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej imienia Bohaterów Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA).
Zełenski na szczycie NATO. Spotkania z Nawrockim nie ma w planie
– Uważam to za błąd polityczny, ponieważ rani uczucia obywateli polskich i potomków innych ofiar. Fakt, że te grupy UPA walczyły również przeciwko Stalinowi i o ukraińską państwowość, w żadnym wypadku nie może zrównoważyć, zneutralizować ani nawet usprawiedliwić popełnionych okrucieństw. Żadnej osoby ani organizacji nie można wybiórczo oceniać za jej czyny – dowodził Gahler.
Europoseł skupia się na przyszłości
Jak jednak podkreślił, ważniejsza od oceny tragicznej przeszłości jest wspólna wola budowania wspólnej przyszłości. Z zadowoleniem przyjął oświadczenia premiera Donalda Tuska w tej sprawie, a także spotkanie ministrów spraw zagranicznych Polski i Ukrainy, Radosława Sikorskiego i Andrija Sibihy, które pokazało wolę rozwiązania sporu.
Kolejne napięcia na linii Ukraina-Polska. „Będzie trudno znaleźć porozumienie”
– Pochodząc z kraju, który w XX w. wyrządził najwięcej okrucieństw innym narodom, jestem wdzięczny, że celem i dziedzictwem UE jest to, aby ci, którzy są w jej obrębie, nigdy więcej nie wyrządzili sobie nawzajem takiego horroru – podkreślił niemiecki europoseł.
Rezolucja będzie głosowana w środę.