Reklama
Reklama
Reklama

Chłopcy uczepili się tramwaju. Nagranie obiegło sieć, mogło dojść do tragedii

Łódzka policja ustala tożsamość dwóch chłopców, którzy w weekend uczepili się jednego z tramwajów i przejechali kilkaset metrów po zewnętrznej stronie pojazdu. Konsekwencje zdarzenia mogły być tragiczne – podkreśla policja.

Łódź. Chłopcy uczepili się tramwaju
Łódź. Chłopcy uczepili się tramwaju (fot. Shutterstock)
  • W ubiegły weekend w Łodzi doszło do incydentu z udziałem dwóch młodych osób oraz tramwaju.
  • Do pojazdu linii nr 8 jadącego z Teofilowa na Widzew podczepiło się od zewnątrz dwóch chłopców.
  • Policja ustala ich tożsamość. 

Tramwaj poruszał się z dużą prędkością. W ten sposób przejechali kilkaset metrów. Motorniczy nie miał świadomości o podróżujących w ten sposób pasażerach. Nagranie ukazujące dwóch chłopców jadących na tylnej części tramwaju trafiło do sieci.  

Groźby i atak na warszawską galerię. Zareagowała policja

Reklama
Reklama

MPK Łódź apeluje, by nie powtarzać takich działań. Świadków takich zdarzeń przewoźnik zachęca do jak najszybszego zawiadamiania odpowiednich służb.

„Zachowanie tych młodych mężczyzn było skrajnie nieodpowiedzialne i niebezpieczne. Mogło dojść do tragedii. Przestrzegamy innych, aby nie próbowali podobnych akcji.
Apelujemy również do osób, które są świadkami tego typu zdarzeń, aby jak najszybciej informowały o nich prowadzącego lub zgłaszały sprawę do odpowiednich służb.
Nagrania z internetu a także z monitoringu pojazdu zostaną przekazane policji” – przekazano.

Konsekwencje mogły być tragiczne

Podkom. Kamila Sowińska z łódzkiej policji przekazała dziennikowi „Fakt”, że funkcjonariusze wyjaśniają to zdarzenie. Ustalana jest tożsamość osób widocznych na nagraniu. Zabezpieczono nagrania z monitoringu.

Reklama
Reklama

Pędził po bulwarach. „Obok ojca z dzieckiem ciśnie 80 km/h”

Jeśli sprawcy są nieletni, sprawa trafi do sądu rodzinnego. Jeśli mają ukończone 18 lat, mogą odpowiadać za stworzenie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

– Na szczęście nikomu nic się nie stało – powiedziała podkom. Sowińska, dodając jednak, że konsekwencje zdarzenia mogły być tragiczne.

Źródła: Zero.pl, Fakt, RMF FM
Reklama
Reklama