Reklama

"Ryk Lwa". Największy atak powietrzny w historii Izraela

Reklama
TYLKO NA

Wczorajsza izraelska operacja „Ryk Lwa” była największym w historii atakiem tamtejszych Sił Powietrznych w historii, w którym wzięło udział ponad 200 samolotów. Takie informacje przedstawiła w swoim komunikacie izraelska armia. Według Jerozolimy zaatakowano ponad 500 celów, które znacząco osłabiły potencjał militarny Republiki Islamskiej.

Izrael i USA zaatakowały Iran
Izrael i USA zaatakowały Iran. (fot. ATTA KENARE / East News)
  • W operacji „Ryk Lwa” uczestniczyło ponad 200 samolotów, które uderzyły w setki celów na terenie Iranu.
  • Kluczową rolę odegrały izraelskie myśliwce i precyzyjne uzbrojenie, w tym bomby SPICE oraz systemy Sparrow.
  • Izrael potwierdził wysoką efektywność swojej nowoczesnej floty powietrznej, która była w stanie przeprowadzić skoordynowany i precyzyjny atak na strategiczne irańskie cele.

Reklama

Śledź naszą relację na żywo. Relacjonujemy najważniejsze wydarzenia wokół konfliktu na Bliskim Wschodzie.

„To największy atak w historii izraelskich sił powietrznych (IAF), przeprowadzony zgodnie z precyzyjnym planem i w oparciu o wysokiej jakości dane wywiadowcze” – poinformowały Siły Zbrojne Izraela

Izraelskie uderzenia skupiły się na zniszczeniu obrony powietrznej, radarów, wyrzutni pocisków, bazach Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej i centrach dowodzenia. Jerozolima twierdzi, że ataki na irańskie systemy obrony umożliwiły zwiększenie przewagi w przestrzeni powietrznej tego kraju i zadały poważny cios potencjałowi militarnemu Teheranu. Według dostępnych danych Izraelczykom udało się zniszczyć m.in. systemy SA-59, SA-63 oraz SA-65.


Reklama

Izraelskie szpony

Przeanalizujmy zatem zasób Sił Powietrznych Izraela i w tym miejscu podkreślmy, że Jerozolima dysponuje dziś jedną z najsilniejszych i najbardziej nowoczesnych flot lotniczych na świecie, szczególnie w zakresie myśliwców. W arsenale tego typu maszyn znajdziemy samoloty F-35I Adir (48 szt.), F-16C/D/I Sufa (ok. 175 szt.), F-15A/B/C/D/I Ra’am (ok. 80 szt.). Podkreślmy, również, że izraelskie myśliwce mają jeden z najbardziej zróżnicowanych i zaawansowanych typów precyzyjnego uzbrojenia.


Reklama

Samoloty F-35I Adir w trakcie lotu patrolowego.  (fot. Izraelskie MON)

 

Do wczorajszego ataku użyto najprawdopodobniej bomb kierowanych typu SPICE, używanych do niszczenia centrów dowodzenia, a także systemów Blue Sparrow i Silver Sparrow, których głównym celem jest zniszczenie obiektów rozlokowanych w głębi atakowanego obszaru. Aby zaatakować silnie umocnione pozycje Izrael wykorzystał zapewne bomby GBU-28, czyli laserowo kierowane pociski penetrujące (tzw. bunker bustery).


Reklama

Logistyka i zwiad to podstawa

Skuteczne przeprowadzenie operacji przez Izrael wiązało się także z precyzyjnym wykorzystaniem zasobów logistycznych Sił Powietrznych. Pomimo tego, że tamtejsza armia dysponuje bardzo ograniczoną liczbą własnych, jednak przestarzałych tankowców powietrznych, to zostały one wykorzystane w maksymalny i zoptymalizowany sposób.


Reklama

Na wyposażeniu Izraela znajdziemy 14 tego typu maszyn (7 KC-707 + 7 KC-130H), z czego realnie do operacji „Ryk Lwa” wykorzystano zaledwie 7 jednostek (KC-707). W obecnej sytuacji Jerozolima polegała na amerykańskim wsparciu. Zaznaczyć warto, że tamtejsza armia zamówiła już 6 nowoczesnych Boeingów KC-46A „Gideon”, które zastąpią wiekowe już maszyny obecnie wykorzystywane przez Izrael.

F-15I podczas poboru paliwa z Boeinga 707, Tel Awiw. (fot. Israeli Defence Forces Spokesperson’s Unit)

Siły Powietrzne Izraela posiadają także własne AWACS-y (Airborne Warning and Control System) – systemy wczesnego ostrzegania i dowodzenia w powietrzu. Nie są to klasyczne duże jednostki jak Boeing E-3 Sentry wykorzystywane przez Amerykanów, ale nowoczesne, mniejsze i bardzo zaawansowane platformy oparte na biznesowych samolotach Gulfstream G550.


Reklama

Maszyny te odegrały kluczową rolę podczas wczorajszych wydarzeń. To dzięki ich potencjałowi Izrael uzyskał dominację informacyjną i przeprowadził precyzyjne uderzenia na terytorium Iranu. Bez tych platform koordynacja tak dużej operacji byłaby niemożliwa, a dzięki nim izraelskie dowództwo na bieżąco śledziło aktywację irańskich radarów, starty myśliwców i aktywację systemów obrony powietrznej Teheranu.


Reklama

Samolot G550 izraelskich sił powietrznych. (fot. Amit Agronov / IAF)

Precyzyjny cios

28 lutego 2026 r. Izrael, we współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, przeprowadził operację Roaring Lion (amerykańska nazwa: Epic Fury) – największy w historii izraelski atak lotniczy. Siły Powietrzne tego kraju kolejny raz udowadniają, że odpowiednie przeszkolenie załóg, koordynacja wszystkich systemów i pełne wykorzystanie potencjału uzbrojenia pozwala na przeprowadzenie precyzyjnego ataku wymierzonego w wyznaczone przez dowództwo wojskowe i polityczne cele.

Rozwój i modernizacja Sił Powietrznych Izraela jest przykładem starannie przygotowanego i nadal modyfikowanego planu rozwoju tego rodzaju sił zbrojnych. Kolejne dni prawdopodobnie przyniosą nam nowe informacje o zasobach sił powietrznych wykorzystanych w trwającej operacji. Przykładowo dziś nadal nie posiadamy szczegółowych informacji o wykorzystaniu przez Izrael systemów bezzałogowych.


Reklama

Źródło: Zero.pl
Mateusz Broncel
Mateusz BroncelPublicysta, cywilny analityk, ekspert ds. obronności oraz założyciel profilu WarNewsPL - autor zewnętrzny

Reklama