Reklama
Reklama

Reklama

Rozstrzelał ludzi w Kijowie. Zełenski mówi, kim był napastnik

Reklama

Tragiczna strzelanina w Kijowie w sobotę. Zginęło sześć osób, a kilkanaście kolejnych zostało rannych. Wśród poszkodowanych jest dziecko w stanie ciężkim. Do zdarzenia doszło w dzielnicy Hołosijewo, gdzie uzbrojony mężczyzna otworzył ogień do przypadkowych przechodniów. Wołodymyr Zełenski przekazał, kim był napastnik.

Wo?odymyr Ze?enski w Rzymie
Rozstrzelał ludzi w Kijowie. Zełenski mówi, kim był napastnik (fot. Domenico Cippitelli/Shutterstock / East News)
  • Służby ujawniają szczegóły dotyczące sprawcy tragicznej strzelaniny w stolicy Ukrainy.
  • Informacje o napastniku przekazał prezydent Ukrainy.
  • Trwa śledztwo w sprawie motywów i okoliczności ataku.

Reklama

Według ukraińskich służb, napastnik używał karabinu automatycznego. Początkowo informowano o pięciu ofiarach śmiertelnych, jednak szósta osoba zmarła w szpitalu w wyniku odniesionych obrażeń.

Liczba poszkodowanych może jeszcze wzrosnąć, ponieważ część rannych znajduje się w stanie ciężkim.

Mężczyzna zaczął strzelać na ulicy potem wszedł do jednego z supermarketów, gdzie wziął zakładników. Jedną z osób miał zastrzelić w trakcie przetrzymywania. Na miejsce skierowano specjalne jednostki ukraińskiej policji, które po próbach negocjacji przeprowadziły szturm na budynek. Napastnik zginął podczas akcji.


Reklama

– Został zneutralizowany. Wziął zakładników i, niestety, zabił jednego z nich. Zamordował również cztery osoby na ulicy. Kolejna kobieta zmarła w szpitalu w wyniku ciężkich obrażeń – oświadczył prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.


Reklama

Kryzys w Sofii, problem w Warszawie? Bułgaria znów wybiera, a Polska patrzy z niepokojem

Kim był 58-letni napastnik z Kijowa?

Według ustaleń służb, sprawcą był 58-letni obywatel Ukrainy urodzony w Moskwie. Mężczyzna wcześniej mieszkał w Bachmucie w obwodzie donieckim. Co istotne, broń, której użył podczas ataku, posiadał legalnie. Przed wyjściem na ulicę podpalił swoje mieszkanie w kijowskiej dzielnicy Hołosijewo.

Jak wynika z relacji świadków, mężczyzna był znany sąsiadom, choć prowadził samotniczy tryb życia. – Znałam go z widzenia. Wydawał się wykształcony, kulturalny. Nigdy nie powiedziałabym, że to ktoś związany z przestępczością – relacjonowała agencji Associated Press 75-letnia Hanna Kulyk, mieszkająca w tym samym budynku.


Reklama


Reklama

– Nie nawiązywał bliższych kontaktów z ludźmi – dodała kobieta, podkreślając, że sprawca mieszkał samotnie.

Ukraińskie służby prowadzą obecnie śledztwo, które ma wyjaśnić motywy działania napastnika oraz dokładny przebieg zdarzeń.


Reklama