– Wierzę, że będę miał zaszczyt przejąć Kubę. Czy to poprzez jej wyzwolenie, czy przejęcie. Myślę, że mogę zrobić z nią, co chcę – powiedział prezydent USA w Białym Domu. Zamieszkiwana przez 11 mln osób wyspa położona na Karaibach od kilkudziesięciu godzin walczy z potężnym blackoutem, a według dziennika „The New York Times”, Waszyngton miał zasugerować usunięcie prezydenta kraju Miguela Díaz-Canela.

- Donald Trump zasugerował przejęcie Kuby, karaibskiej wyspy leżącej około 150 kilometrów od wybrzeża USA.
- Amerykańskie władze od pewnego czasu prowadzą negocjacje z władzami w Hawanie, a według mediów ostatnio zaczęły domagać się usunięcia prezydenta Kuby.
- Od kilkudziesięciu godzin blisko 11 mln obywateli Kuby mierzy się z potężnym blackoutem.
Podczas spotkania z mediami w Gabinecie Owalnym Donald Trump relacjonował postępy w rozmowach na linii Hawana–Waszyngton. – Kuba to upadły kraj. Nie mają pieniędzy, nie mają ropy, nie mają niczego. Mają ładne tereny. Mają ładny krajobraz, to piękna wyspa. Myślę, że to wspaniali ludzie – powiedział prezydent USA.
Republikanin stwierdził ponadto, że „może zrobić cokolwiek zechce” z Kubą.
– Wiecie, całe życie słyszę o Stanach Zjednoczonych i Kubie. Kiedy Stany Zjednoczone w końcu to zrobią? Wierzę, że będę miał zaszczyt przejąć Kubę. Niezależnie od tego, czy ją uwolnię, czy przejmę – myślę, że mogę z nią zrobić, co tylko zechcę – dodał 79-letni polityk.
Nowe żądania Donalda Trumpa. „Lekcja dla polskich polityków”
Kuba pogrążyła się w ciemnościach
Tymczasem położona na Karaibach wyspa mierzy się z jednym z najpoważniejszych kryzysów od lat. Władze ogłosiły w poniedziałek ogólnokrajowy blackout – bez prądu pozostaje ponad 10 z 11 mln obywateli. Ministerstwo Energii i Górnictwa poinformowało o „całkowitym odłączeniu” krajowej sieci energetycznej i oświadczyło, że prowadzi dochodzenie w tej sprawie, zaznaczając, że w blokach, które działały w momencie awarii sieci, nie odnotowano żadnych usterek.
Associated Press wskazuje, że jest to trzecia taka sytuacja w ostatnich miesiącach – w ubiegłym tygodniu awaria pozbawiła prądu zachodnią część wyspy, następując po podobnym incydencie w grudniu zeszłego roku.
Rośnie napięcie między USA a Kubą. Nowe informacje o strzelaninie
Ponadto od trzech miesięcy do Kuby nie zawijają tankowce z wenezuelską ropą, a wyspa odczuwa skutki amerykańskich sankcji. Waszyngton domaga się od Hawany uwolnienia więźniów politycznych oraz liberalizacji politycznej i gospodarczej w zamian za ich złagodzenie.
Waszyngton chce nowych władz w Hawanie
Jak ujawnił dziennik „The New York Times”, administracja Donalda Trumpa w negocjacjach z rządem kubańskim naciska na usunięcie ze stanowiska prezydenta Miguela Díaz-Canela. Źródła, które cytuje w tej sprawie gazeta, nie chcą wypowiadać się pod nazwiskiem, podkreślając delikatną i wrażliwą tematykę rozmów, nie podały także, kogo potencjalnie u władzy widziałby Waszyngton.
Jeszcze w piątek Miguel Díaz-Canel mówił, że wskutek amerykańskiej blokady ropy, Kuba funkcjonuje dzięki energii słonecznej, gazowi ziemnemu oraz elektrowniom cieplnym. Rząd w Hawanie – jak przekonywał polityk – musiał przełożyć operacje chirurgiczne dla dziesiątek tysięcy osób.
Tego samego dnia na Kubie doszło do gwałtownych demonstracji wywołanych z jednej strony przerwami w dostawie prądu, z drugiej strony wysokimi cenami żywności. Według Fox News, demonstranci zgromadzeni w Morón splądrowali lokalną siedzibę partii komunistycznej.
