
W planie finansowym Centralnego Portu Komunikacyjnego, przemianowanego przez obecny rząd na Port Polska, brakuje 20 mld zł. Chodzi o obiecane miliardy z UE na dofinansowanie kluczowej linii kolei dużych prędkości. Ministerstwo Infrastruktury szuka planu awaryjnego, by załatać wyrwę.
- Budowa szybkiej kolei na linii Warszawa–Łódź–Poznań/Wrocław, czyli tzw. „igreka”, napotyka na poważne przeszkody finansowe.
- Jak ustalił „Dziennik Gazeta Prawna”, w nowej perspektywie unijnej zabraknie ponad 20 mld zł na tę linię Kolei Dużych Prędkości, będącą fundamentem projektu CPK.
- W resorcie infrastruktury trwa gorączkowe poszukiwanie źródła, z którego można by dosypać brakujące miliardy.
Na szybką linię kolejową „Y” dostaniemy z Unii Europejskiej nie 33 mld zł, na które liczyliśmy, a co najwyżej jedną trzecią tej kwoty – informuje w poniedziałkowym wydaniu „Dziennik Gazeta Prawna”.
Zielone grzejniki, słona cena. UE chce rewolucji w ciepłownictwie, jakie będą koszty?
Dziura w planie finansowym CPK
O tym, że pieniędzy zabraknie, mówi wprost resort infrastruktury. Na niedawnym posiedzeniu komisji sejmowej Piotr Malepszak, wiceszef MI, powiedział, że nie ma szans na zdobycie w najbliższej perspektywie unijnej na lata 2028–2034 zakładanej sumy.
Kwota 33,6 mld zł z unijnych środków została zapisana przez rząd w wieloletnim planie inwestycyjnym CPK do 2032 r. Według tego planu, na tzw. komponent kolejowy CPK ma pójść 76,8 mld zł. Resztę – ok. 43,2 mld zł – rząd chce pozyskać z emisji obligacji skarbowych. Teraz jednak pierwsza część tego planu się sypie.
„Szacuję, że w zbliżającej się perspektywie unijnej na linię igrek możemy uzyskać 10–12 mld zł” – doprecyzował Piotr Malepszak w rozmowie z „DGP”. Jak dodał, brakujące środki trzeba będzie znaleźć z innych źródeł. „Pracuję nad tym. Na razie nie chcę mówić o szczegółach” – powiedział wiceminister.
Skąd wziąć brakujące pieniądze na komponent kolejowy CPK?
Jak przypomina dziennik, Ministerstwo Infrastruktury planowało swego czasu, że budowa nowych linii kolejowych w ramach CPK zostanie częściowo opłacona z Funduszu Kolejowego. Ten specjalny instrument finansowy miał przejść reformę – dzięki wyższym wpłatom z cen paliw jego roczne przychody miały wzrosnąć z 2 mld zł do nawet 10–12 mld zł.
Problem w tym, że reforma odsuwa się w czasie. Zamiast na początku 2027 r., jak pierwotnie zakładano, stosowne przepisy wejdą w życie rok później. To efekt presji ze strony Ministerstwa Finansów, które tłumaczy tę decyzję napiętą sytuacją na Bliskim Wschodzie i wynikającą z niej niepewnością na rynku paliw.
Prace nad szybką koleją i poślizgi przetargowe
Prace nad linią kolejową „Y”, mającą połączyć stolicę z Łodzią, Wrocławiem oraz Poznaniem, łapią tymczasem coraz większe opóźnienia, jeśli chodzi o procedury przetargowe. Dotyczą one przede wszystkim priorytetowego odcinka łączącego Warszawę z Łodzią.
Zgodnie z planem, który spółka CPK przedstawiła jesienią 2025 r., do połowy obecnego roku zamierzano rozpisać konkursy na wszystkie zadania budowlane w ramach tej trasy. Rzeczywistość zweryfikowała jednak te założenia – do tej pory ogłoszono jedynie dwa z sześciu zapowiadanych postępowań. Dotyczą one niespełna 13-kilometrowej trasy na wschód od nowego węzła lotniczego (Kotowice – Lotnisko), a także ok. 14-kilometrowego odcinka położonego po zachodniej stronie portu (Lotnisko – Bolimów). Prowadzone jest też postępowanie na budowę podziemnego dworca oraz 6-km tunelu pod przyszłym terminalem lotniczym, jednak to zadanie jest formalnie rozliczane jako element infrastruktury lotniskowej, a nie kolejowej.
Gdzie podziały się pieniądze Krakowa? Dług rośnie, inwestycji ubywa
Zgodnie z przyjętym przez Radę Ministrów zaktualizowanym Programem Wieloletnim CPK, główne prace budowlane na inwestycji mają zakończyć się w 2031 r., a rokiem startu komercyjnego nowego lotniska centralnego ma być 2032 r.
Może zainteresuje Cię także: