Reklama
Reklama
Reklama

Bruksela ma plan na nasze mieszkania. Czy uda się skończyć z patologiami?

Komisja Europejska ma plan na rzecz przystępnych cenowo mieszkań
Komisja Europejska ma plan na rzecz przystępnych cenowo mieszkań (fot. Shutterstock / Zero.pl)

Komisja Europejska ma plan na kryzys mieszkaniowy na Starym Kontynencie. To akt ws. przystępnych cenowo mieszkań (Affordable Housing Act). Nowe przepisy mają dać władzom krajowym i lokalnym konkretne rozwiązania w walce z niedoborem mieszkań. Na celowniku Brukseli jest m.in. zjawisko najmu krótkoterminowego.

  • Komisja Europejska zaproponowała zbiór przepisów o przystępnym mieszkalnictwie (Affordable Housing Act), które mają być odpowiedzią na bolączki mieszkańców UE związane z ograniczoną dostępnością lokali mieszkalnych.
  • Jako jeden z głównych problemów Bruksela wskazuje najem krótkoterminowy. Zdaniem unijnych urzędników, nie jest on praprzyczyną kryzysu w mieszkalnictwie, ale może go pogłębiać.
  • Władze lokalne i krajowe w państwach członkowskich UE mają zostać wyposażone w jednolite dla całej UE narzędzia pozwalające określić, czy dany obszar jest dotknięty kryzysem mieszkaniowym. W oparciu o tę diagnozę będą mogły zastosować konkretne środki.

Rosnące koszty zakupu i wynajmu nieruchomości sprawiają, że dla większości mieszkańców Unii Europejskiej znalezienie własnego lokum staje się coraz większym wyzwaniem. Unijny komisarz ds. energii i mieszkalnictwa Dan Jorgensen w rozmowie z serwisem Politico nie owijał w bawełnę: obecną sytuację nazwał „kryzysem mieszkaniowym w Europie”.

Sierpień zmienił rynek nieruchomości. Nowy trend w cenach mieszkań

Europa w kryzysie mieszkaniowym

Słowa te powtórzył na konferencji prasowej w środę.

Reklama
Reklama

– Mamy do czynienia z kryzysem mieszkalnictwa i musimy działać (...) – powiedział. – Dzisiaj dajemy państwom członkowskim i samorządom lokalnym narzędzia, które przynajmniej częściowo pomogą sprostać wyzwaniom.

Tych narzędzi ma dostarczyć akt ws. przystępnych cenowo mieszkań (Affordable Housing Act), zaproponowany 9 września br. Precyzyjniej rzecz ujmując, jest to wniosek ustawodawczy, który zostanie teraz przekazany Parlamentowi Europejskiemu i Radzie Unii Europejskiej. Instytucje te będą nad nim pracować w ramach standardowej procedury legislacyjnej.

Unijni urzędnicy zaangażowani w prace nad nowymi przepisami podkreślają, że polityka mieszkaniowa nie jest bezpośrednią kompetencją Unii Europejskiej. Traktaty unijne stawiają sprawę jasno – to państwa członkowskie i samorządy decydują o tym, jak kształtować rynek mieszkań w różnych jego aspektach: prawa budowlanego, najmu, podatków. W pewnych dziedzinach Bruksela może być jednak aktywna – a decydenci w Brukseli czy Strasburgu wskazują, że są ku temu wyraźne powody.

Po pierwsze, aż 51 proc. Europejczyków to mieszkańcy miast. Problem zbyt wysokich cen mieszkań dotyczy więc większości populacji UE. Wspólnota dostrzega też utrzymujący się rozdźwięk między popytem a podażą.

Reklama
Reklama

Bruksela chce walczyć z patologiami na rynku mieszkań

Unijny Affordable Housing Act wprowadza zatem nowe przepisy, które mają pomóc właściwym organom (np. burmistrzom) precyzyjnie identyfikować „obszary znajdujące się w trudnej sytuacji mieszkaniowej” przy użyciu wspólnej dla całej UE metodyki. Głównym kryterium będzie stosunek cen mieszkań do zarobków. Analiza obejmie również lokalny popyt, podaż oraz demografię.

W przypadku, gdy lokalne władze zdecydują się walczyć z tą trudną sytuacją, np. ograniczając korzystanie z mieszkań w ramach najmu krótkoterminowego, będą one musiały wykazać, że ten rodzaj najmu przyczynia się do lokalnej presji mieszkaniowej.

Gmina będzie musiała udowodnić, że przez minimum trzy lata zjawisko to wyraźnie ograniczało dostępność mieszkań na danym obszarze lub podnosiło ich ceny, a także, że łagodniejsze przepisy nie przyniosłyby oczekiwanych efektów. Następnie w swoich działaniach będzie musiała zastosować takie środki, które będą ukierunkowane na rozwiązanie konkretnego problemu (na precyzyjnie wskazanym obszarze), będą konieczne i proporcjonalne do sytuacji. Ograniczenia w najmie krótkoterminowym mają obowiązywać maksymalnie przez pięć lat, z możliwością wcześniejszego sprawdzenia ich skuteczności. Dzięki Affordable Housing Act samorządy mają zyskać do tego podstawę prawną.

Reklama
Reklama

To właśnie bowiem najem krótkoterminowy (w tym działalność takich platform jak Airbnb i Booking.com) jest postrzegany przez Brukselę jako jeden z istotnych elementów kryzysu mieszkaniowego. Komisarz Jorgensen zapewniał, że nie chodzi o ślepą walkę z tym zjawiskiem.

Najem krótkoterminowy pod lupą

– Najem krótkoterminowy jest problemem w wielu miastach – powiedział podczas środowej konferencji, podkreślając, że co do zasady jest on „dobrym pomysłem”, bo pozwala jednym ludziom zwiedzać świat, a innym czerpać zyski z wynajmu mieszkań. – Jednak obserwujemy, że są takie miejsca, w których jest coraz więcej mieszkań w ramach wynajmu krótkoterminowego – stwierdził.

Reklama
Reklama

– Liczby opowiadają jasne historie: w ostatniej dekadzie czynsze wzrosły o 60 proc. w Berlinie, o 70 proc. w Madrycie, o 103 proc. w Lizbonie – wyliczał Jorgensen. Jak ocenił, Europa znalazła się w sytuacji, w której „zwykli ludzie” nie mogą mieszkać tam, gdzie pracują, młodzi Europejczycy nie mogą wyprowadzać się od rodziców, a coraz więcej osób pozbawionych jest poczucia bezpieczeństwa, które wiąże się z posiadaniem własnego lokum.

– W niektórych miejscach rdzenni mieszkańcy zostali wręcz wypchnięci ze swoich miast – ocenił Dan Jorgensen.

Komisja Europejska podkreśla w oficjalnym komunikacie, że akt ws. przystępnych cenowo mieszkań stanowi „pierwsze w historii wspólne europejskie ramy oceny środków związanych z mieszkalnictwem mających wpływ na jednolity rynek” – ale jednocześnie daje autonomię działania państwom członkowskim i samorządom.

„Decyzja o tym, czy podjąć działania i jakie środki przyjąć, pozostaje w gestii właściwych organów. Decyzje dotyczące polityki mieszkaniowej pozostają w gestii władz krajowych, regionalnych i lokalnych” – informuje KE.

Wielkie dotacje na tańsze lokale. Rząd będzie nadal próbował zasypać dziurę mieszkaniową

Akt ws. przystępnych cenowo mieszkań to realizacja obietnicy Ursuli von der Leyen z orędzia o stanie Unii wygłoszonego we wrześniu 2025 r., w którym szefowa KE zapowiedziała zajęcie się kwestią przystępności cenowej mieszkań w Europie za pomocą inicjatywy prawnej. „Jest to inicjatywa przewodnia w ramach europejskiego planu na rzecz przystępnych cenowo mieszkań i uzupełnia działania UE mające na celu zmobilizowanie publicznych i prywatnych inwestycji w mieszkania socjalne i przystępne cenowo oraz zmniejszenie czasu i kosztów budowy i renowacji domów” – informuje KE na swojej stronie internetowej.

Reklama
Reklama

Może zainteresuje Cię także:

Reklama
Reklama