Prezydent Donald Trump zapewnił, że przedstawiciele USA i Iranu spotykają się „bezpośrednio i pośrednio”, aby rozpocząć negocjacje na temat warunków zakończenia wojny. – Myślę, że zawrzemy z nimi układ (…), ale możliwe, że nie – powiedział lokator Białego Domu. Tymczasem Iran zapowiedział, że nie zaakceptuje „upokorzenia”.

- Donald Trump zakłada możliwość zawarcia układu z Iranem, choć nie wyklucza fiaska negocjacji.
- Teheran zarzuca Stanom Zjednoczonym, że zamiast do negocjacji przygotowują się do operacji lądowej.
- Przewodniczący irańskiego parlamentu odrzuca możliwość kapitulacji.
Nawrocki w Ameryce. Potępił Rosję, skrytykował Unię
„Może tak, a może nie”
Donald Trump był pytany o negocjacje na temat zakończenia wojny z Iranem w niedzielę wieczorem na pokładzie Air Force One w drodze do Waszyngtonu. – Myślę, że zawrzemy z nimi układ, jestem całkiem pewien, ale możliwe, że nie – powiedział reporterom.
Prezydent dodał, że USA doprowadziły już do zmiany reżimu w Teheranie, a nowi przywódcy wydają się „rozsądni”.
Jednocześnie w opublikowanym w niedzielę wywiadzie dla „Financial Times” Trump powiedział, że chce „wziąć ropę w Iranie” i rozważa zajęcie wyspy Chark. Jak podaje Reuters, przejęcie kontroli nad Chark wymagałoby jednak wojsk lądowych. Wyspa obsługuje 90 proc. irańskiego eksportu ropy, a jej zajęcie dałoby Stanom Zjednoczonym możliwość wywarcia ogromnej presji na gospodarkę Teheranu.
„Kuba jest następna”. Słowa Donalda Trumpa wywołały kolejną eskalację
– Mówiąc szczerze, moją ulubioną rzeczą jest wzięcie ropy w Iranie, ale niektórzy głupi ludzie w USA pytają: „dlaczego to robisz?”. Ale to są głupi ludzie (…) Może zajmiemy wyspę Chark, może nie. Mamy wiele opcji – podkreślił w wywiadzie Trump.
Iran: Nigdy nie zaakceptujemy upokorzenia
Z kolei „Wall Street Journal” podał, że prezydent rozważa operację wojskową mającą na celu przejęcie irańskiego uranu. Trump ma naciskać na swoich doradców, by jego przekazanie było jednym z warunków zakończenia wojny.
Tymczasem przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf zarzucił Stanom Zjednoczonym, że z jednej strony wysyłają informacje o planowanych negocjacjach, ale z drugiej przygotowują się do możliwej inwazji lądowej. Zapowiedział, że Iran odpowie na ewentualne działania amerykańskich żołnierzy.
– Tak długo, jak Amerykanie dążą do kapitulacji Iranu, naszą odpowiedzią jest to, że nigdy nie zaakceptujemy upokorzenia – powiedział w orędziu do narodu.
Coraz więcej amerykańskich żołnierzy na Bliskim Wschodzie
Stany Zjednoczone wysłały już dodatkowe siły na Bliski Wschód. Jak poinformował „New York Times”, powołując się na amerykańskich urzędników wojskowych, w rejon przetransportowano setki żołnierzy sił specjalnych. Wcześniej Pentagon wysłał tam także żołnierzy piechoty morskiej.
Żołnierze nie mają jeszcze przydzielonych konkretnych misji, ale mogą zostać rozmieszczeni, aby pomóc w zabezpieczeniu cieśniny Ormuz, zajęciu wyspy Chark lub wydobyciu uranu z irańskiego obiektu nuklearnego.