
Stany Zjednoczone rozszerzają pakiet restrykcji wymierzonych w komunistyczne władze w Hawanie. Amerykańskie resorty dyplomacji oraz finansów poinformowały w czwartek o objęciu sankcjami kolejnych podmiotów i osób powiązanych z kubańskim aparatem państwowym. Wśród wskazanych z nazwiska postaci znalazł się Fidel Ernesto Castro Calis, wnuk wieloletniego przywódcy kraju, Raula Castro.
- Nowe amerykańskie sankcje objęły jedną osobę oraz pięć podmiotów gospodarczych. Wśród nich znalazł się Fidel Ernesto Castro Calis, wnuk faktycznego lidera reżimu.
- Restrykcje finansowe uderzają w państwowy bank Banco Exterior de Cuba. Dotyczą one również strategicznego sektora wydobycia niklu i kobaltu.
- Szef dyplomacji Marco Rubio zapowiedział konsekwentne dążenie do likwidacji struktur władzy z czasów Castro. Działania te mają doprowadzić do zmiany reżimu w Hawanie.
Według oficjalnego komunikatu Departamentu Stanu USA, nowo nałożone restrykcje dotknęły łącznie jedną osobę oraz pięć podmiotów gospodarczych. Jak sprecyzował szef amerykańskiej dyplomacji Marco Rubio, działania te wymierzono w struktury, które „podtrzymują usługi finansowe reżimu, przemysł metalowy i wydobywczy i energetyczny”.
Na liście sankcyjnej znalazł się między innymi kubański bank państwowy Banco Exterior de Cuba, a także przedsiębiorstwa odpowiedzialne za funkcjonowanie krajowej energetyki oraz wydobycie strategicznych surowców – niklu i kobaltu. Amerykańska administracja konsekwentnie uderza w źródła dewiz oraz kluczowe gałęzie gospodarki kontrolowane przez państwo, dążąc do ograniczenia przepływów finansowych zasilających władze w Hawanie.
Szczególną uwagę zwraca wpisanie na listę wnuka Raula Castro, Fidel Ernesto Castro Calisa. Sam Raul Castro jest wciąż powszechnie uważany za faktycznego przywódcę kubańskiego reżimu, dysponującego decydującym głosem w sprawach państwowych, mimo formalnych zmian na najwyższych szczeblach władzy.
Nowe sankcje to kontynuacja dotychczasowych działań
Waszyngton nie ukrywa, że podejmowane kroki stanowią bezpośrednią kontynuację strategii mającej na celu wymuszenie demokratycznych przemian na wyspie. Zintensyfikowana presja gospodarcza i polityczna ma doprowadzić do załamania dotychczasowego układu rządzącego i doprowadzić do zmiany reżimu w Hawanie.
Wcześniej restrykcjami objęty został sam Raul Castro. Ponadto amerykańska prokuratura sformułowała wobec niego formalne zarzuty karne. Sprawa dotyczy tragicznych wydarzeń z 1996 r., kiedy to doszło do zestrzelenia samolotu należącego do organizacji kubańskich emigrantów „Brothers to the Rescue” (Bracia na Ratunek).
Czytaj również: Proces Lindsay Clancy. Dlaczego kobiety bronią matki oskarżonej o zabójstwo dzieci?
Sekretarz stanu USA Marco Rubio podkreślił ideologiczny i strategiczny wymiar wprowadzonych obostrzeń. W wydanym oświadczeniu zaznaczył determinację Waszyngtonu w realizacji wyznaczonego kursu wobec wyspy.
„Te sankcje odzwierciedlają niezachwianą wizję prezydenta Trumpa, dotyczącą wolnej Kuby – kraju, w którym nielegalne sieci finansowe reżimu, aparat represji i utrwalone struktury władzy z czasów Castro zostaną zlikwidowane, a przyszłość kraju odziedziczą naród kubański, a nie jego ciemiężyciele” – oświadczył Rubio.
Decyzja władz w Waszyngtonie oznacza całkowite zamrożenie ewentualnych aktywów objętych podmiotów podlegających jurysdykcji USA oraz zakaz prowadzenia z nimi jakichkolwiek transakcji przez amerykańskie podmioty prawne i obywateli.
Może zainteresuje Cię także: