Reklama
Reklama
Reklama

Wyciek danych prawie 19 mln pacjentów. Tak sprawdzisz (lub nie), czy padłeś ofiarą

Z MyDr, jednej z największych polskich firm zajmujących się prowadzeniem elektronicznej dokumentacji medycznej, wykradziono dane medyczne prawie 19 mln osób. Rządowa strona internetowa umożliwi sprawdzenie, czy nasze prywatne informacje dotyczące chorób i leczenia także trafiły w ręce cyberprzestępców.

Wyciek danych z serwisu MyDr
Warszawska siedziba firmy MyDr (fot. Pawel Wodzynski / East News)
  • Dane 19 mln osób wykradziono firmie MyDr, dostawcy platformy informatycznej i systemu elektronicznej dokumentacji medycznej (EDM) dla placówek ochrony zdrowia.
  • Ministerstwo Cyfryzacji poinformowało, że kradzież danych z firmy MyDr nie dotyczy tylko komercyjnych placówek medycznych. Z oprogramowania firmy korzystało 12 tys. podmiotów, w tym instytucje państwowe.
  • Pacjenci za pośrednictwem strony internetowej będą mogli sprawdzić, czy cyberprzestępcy wykradli także ich dane.

Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski po posiedzeniu Połączonego Centrum Operacji Cyberbezpieczeństwa poinformował, że w cyberataku na firmę MyDr przestępcy wykradli bazę danych o wielkości ponad 2 TB.

– Mamy do czynienia z niebywałym i bardzo dużym incydentem w zakresie bezpieczeństwa polskiej infosfery – ocenił szef resortu. Dane, które wyciekły, dotyczą blisko 19 milionów osób, które w różnych kategoriach korzystały ze wsparcia medycznego.

Zarówno firma MyDr, jak i organy ścigania nie ujawniły jeszcze dokładnej metody działania hakerów. Nie wiadomo, czy do kradzieży danych wykorzystano złośliwe oprogramowanie, lukę w zabezpieczeniach systemu, czy może był to błąd ludzki. Jak podano, atak dotyczył wyłącznie wewnętrznych, historycznych zasobów firmy MyDr, czyli badań, wyników itd., obejmujących okres do kwietnia 2024 r. Hakerzy nie włamali się do centralnych, państwowych systemów e-zdrowia (takich jak Internetowe Konto Pacjenta).

Reklama
Reklama

W rękach cyberprzestępców mogły znaleźć się niezwykle wrażliwe informacje z MyDr, m.in.:

  • numery PESEL pacjentów
  • historia odbytych wizyt lekarskich
  • informacje o przepisanych i przyjmowanych lekach (recepty)
  • szczegóły dotyczące diagnoz i przebytych schorzeń

Wyciek danych. Jak sprawdzić, czy moje dane zostały ukradzione?

Informacje o ofiarach wycieku są sukcesywnie przekazywane na stronę bezpiecznedane.gov.pl. Proces ten zajmie kilka dni ze względu na konieczność przetworzenia paczek danych od poszczególnych administratorów, jednak wkrótce każdy obywatel będzie mógł tam sprawdzić, czy jego dane znalazły się w puli skradzionych informacji.

Jak czytamy na stronie bezpiecznedane.gov.pl, dane z wycieku w firmie MyDr nie trafiły jeszcze do bazy serwisu. „Zostaną udostępnione w serwisie niezwłocznie po ich przekazaniu przez podmioty dotknięte cyberatakiem. O fakcie zasilenia danymi poinformujemy w osobnym komunikacie” – informuje portal.

Reklama
Reklama

Tuż po ujawnieniu sprawy kradzieży danych na bezpiecznedane.gov.pl próbowały dostać się tysiące pacjentów. Bardzo często sprawdzenie informacji na swój temat było niemożliwe, a strona pokazywała komunikat „błąd 404”.

Na rządowy portal można zalogować się w kilka minut przy wykorzystaniu aplikacji mobilnej mObywatel, bankowości elektronicznej, e-dowodu, profilu zaufanego lub metody eID, czyli międzynarodowego systemu bezpiecznego potwierdzania tożsamości w internecie i urzędach.

Bezpiecznedane.gov.pl. Widok po zalogowaniu na portal

Lekarze widmo i publiczne pieniądze. NFZ ruszył z masowymi kontrolami

Źródła: Zero.pl, PAP, bezpiecznypacjent.gov.pl
Reklama
Reklama