Na początku lutego polski kontrwywiad doprowadził do zatrzymania obywatela Białorusi Pavla T. Informacje na ten temat ujawniono dopiero teraz. Według Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego mężczyzna był białoruskim szpiegiem. Trafił już do tymczasowego aresztu, grozi mu wieloletnie więzienie.

- Prokuratura Krajowa ujawnia, że kilkanaście dni temu służby specjalne zatrzymały obywatela Białorusi, który miał być szpiegiem reżimu Alaksandra Łukaszenki.
- Decyzją sądu mężczyzna trafił do tymczasowego aresztu, grozi mu co najmniej pięć lat więzienia.
- Według służb Pavel T. infiltrował obiekty infrastruktury krytycznej na terenie Polski, Niemiec i Litwy.
Rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak poinformował, że obywatel Białorusi został zatrzymany 9 lutego przez funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego „w związku z podejrzeniem szpiegostwa na rzecz białoruskiego wywiadu wojskowego”.
Pavel T. trafił do Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie.
Dzień po zatrzymaniu Białorusin usłyszał zarzut udziału w działalności obcego wywiadu przeciwko Polsce.
Według ustaleń śledczych mężczyzna szpiegował od czerwca 2024 roku do lutego 2026 roku na terenie Polski, Niemiec, a także Litwy, m.in. poprzez „rozpoznawanie obiektów infrastruktury krytycznej, a także ważnych obiektów dla obronności RP i sojuszu NATO”.
Pavel T. został przesłuchany w charakterze podejrzanego. „Na tym etapie nie informujemy o jego postawie procesowej” – przekazał prokurator Nowak.
11 lutego sąd uwzględnił wniosek prokuratury i zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Rzecznik Prokuratury Krajowej przekazał, że podejrzanemu grozi pozbawienie wolności na czas nie krótszy niż pięć lat.
Śledztwo ma charakter rozwojowy. Zatrzymanie i przedstawienie zarzutów były również efektem współdziałania Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego ze służbami niemieckimi (BfV) i litewskimi (VSD).
