Popularne krakowskie kąpielisko Zakrzówek zostało w poniedziałek zamknięte z powodu wykrycia nieznanej substancji w wodzie. Obiekt pozostanie nieczynny do czasu uzyskania wyników badań laboratoryjnych.

- Kąpielisko Zakrzówek zostało w poniedziałek zamknięte.
- Powodem jest nieznana substancja zaobserwowana w jednej z niecek basenowych podczas prac technicznych.
- Park Zakrzówek z kąpieliskiem działa od czerwca 2023 r. Inwestycja na 60-hektarowym terenie po dawnym kamieniołomie kosztowała blisko 60 mln zł i cieszy się wielkim powodzeniem wśród Krakowian.
1 czerwca był dniem inauguracji sezonu na popularnym krakowskim kąpielisku Zakrzówek. Obiekt został jednak zamknięty z powodu wykrycia w wodzie nieznanej substancji. Ma pozostać nieczynny do czasu przeprowadzenia dodatkowych badań laboratoryjnych i uzyskania ich wyników.
Decyzję podjęto z troski o bezpieczeństwo wszystkich osób korzystających z basenów – przekonuje urząd miasta.
Szef MON podsumowuje SAFE. „Zbrodnią byłoby niewykorzystanie tych pieniędzy”
„Obecność związku chemicznego zawierającego kwas solny”
Podczas prac technicznych przeprowadzanych na terenie Zakrzówka w jednej z niecek zauważono obecność nieokreślonej substancji. „Analiza wody wykazała obecność związku chemicznego odpowiadającego środkowi do odrdzewiania i odkamieniania, zawierającego kwas solny” – podkreślono w komunikacie urzędu miasta.
Według przedstawicieli urzędu miasta na obecnym etapie nie można jednoznacznie określić przyczyn pojawienia się substancji w wodzie. Nie wykluczono również udziału osób trzecich. Zarząd Infrastruktury Sportowej w Krakowie prosi o kontakt osoby, które mogą mieć wiedzę o tej sprawie.
Nowe, popularne kąpielisko
Park Zakrzówek wraz z kąpieliskiem działa od czerwca 2023 r. Miejska inwestycja powstała na 60-hektarowym terenie wyrobisk po dawnym kamieniołomie i kosztowała blisko 60 mln zł.
Od czasu otwarcia kąpielisko cieszy się wielkim powodzeniem wśród Krakowian i turystów. W sezonie przed wejściem często tworzą się kolejki.
Kryzys wokół Zełenskiego i „Bohaterów UPA”. „Ukraińska elita tego pożałuje”