Reklama

Zełenski ucina spekulacje o wyborach. "Najpierw zawieszenie broni"

Reklama

Wołodymyr Zełenski oficjalnie zdementował doniesienia o wyznaczeniu daty wyborów prezydenckich. Ukraiński przywódca stawia twardy warunek: głosowanie odbędzie się dopiero po przerwaniu ognia i zagwarantowaniu bezpieczeństwa. W tle pojawiają się doniesienia o ultimatum Donalda Trumpa i amerykańskim planie zakończenia wojny już tego lata.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. (fot. GIAN EHRENZELLER / PAP)
  • Prezydent Ukrainy wyklucza głosowanie w trakcie aktywnych walk.
  • Według mediów administracja USA sugeruje zakończenie konfliktu do lata 2026 roku, łącząc gwarancje bezpieczeństwa z terminem przeprowadzenia głosowań.
  • Moskwa dystansuje się od doniesień, zwracając uwagę na sprzeczne sygnały.

Reklama

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski spotkał się w środę z dziennikarzami. Podczas konferencji zaprzeczył informacjom o tym, że na 24 lutego miał ogłosić datę wyborów prezydenckich w Ukrainie. Polityk dodał, że głosowanie odbyć się może dopiero po zawieszeniu broni z Rosją i zapewnieniu bezpieczeństwa.

Zełenski potwierdził, że rozmawia o wyborach z zagranicznymi partnerami, ale jego kraj nie planuje ich przeprowadzenia w obecnych warunkach.

Zełenski dementuje medialne doniesienia

– Jesteśmy gotowi do wyborów. Doprowadźcie do zawieszenia broni, to będą wybory. Jest to sprawa bezpieczeństwa – podsumował swoje rozmowy z zachodnimi przywódcami.


Reklama

Informacja o tym, że prezydent Ukrainy ma ogłosić datę wyborów w czwartą rocznicę inwazji Rosji, pojawiła się w środę w "Financial Times". Poza wyborami prezydenckimi Zełenski miał rzekomo przedstawić plan na referendum w sprawie porozumienia pokojowego.


Reklama

Brytyjski dziennik w swojej publikacji dodał, że Donald Trump zagroził Wołodymyrowi Zełenskiemu wycofaniem gwarancji bezpieczeństwa, jeśli do 15 maja 2026 r. nie odbędą się oba głosowania.

Ukraiński przywódca podczas ubiegłotygodniowej rozmowy z dziennikarzami poinformował, że USA proponują zakończenie wojny na początku lata tego roku. Prezydent Ukrainy spodziewa się presji ze strony Stanów Zjednoczonych, aby dotrzymać harmonogramu. Podkreślił, że amerykańska administracja nie zagroziła odmową udzielenia gwarancji bezpieczeństwa.


Reklama

Lider Ukrainy dodał, że Rosja atakuje dronami i rakietami, a Kreml nie odpowiedział na propozycję rozejmu energetycznego. W ocenie Zełenskiego świadczy to o braku gotowości do porozumienia.


Reklama

Prezydent Ukrainy zadeklarował gotowość do negocjacji. Wykluczył jednak możliwość prowadzenia rozmów pokojowych na terenie Rosji i Białorusi. Podkreślił, że rozmowy powinny odbywać się z udziałem USA i Europy we współpracy z Ukrainą. W jego ocenie oddzielne negocjacje sprzyjają Kremlowi.

Reakcja Kremla na informacje o wyborach na Ukrainie

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow skomentował doniesienia o rzekomych wyborach. Jak przekazała rosyjska agencja RIA Nowosti, Pieskow stwierdził, że na obecnym etapie trudno mówić o konkretach i że mamy do czynienia z „wymianą sygnałów za pośrednictwem mediów”.

Kreml, jak zaznaczył rzecznik, obserwuje sytuację, ale zaleca orientowanie się na oficjalne komunikaty. Pieskow dodał, że z Kijowa płyną różne przekazy. Niektóre źródła mówią o rozpoczęciu przygotowań do wyborów, a inne temu zaprzeczają.


Reklama