Na najbliższej sesji radni w Warszawie zajmą się projektem uchwały dotyczącej wprowadzenia nocnej prohibicji w całej stolicy – podaje TVN24. Zakaz będzie dotyczył sklepów i stacji benzynowych, znajdzie się w nim jeden wyjątek.

- Nocna prohibicja w całej Warszawie jest coraz bliżej.
- Znamy założenia projektu, znalazł się w nich jeden wyjątek dotyczący sprzedaży alkoholu na Lotnisku Chopina.
- Od jesieni w stolicy działa pilotażowy program nocnej prohibicji w dwóch dzielnicach.
Nocny zakaz sprzedaży alkoholu ma zgodnie z projektem obowiązywać w godzinach 22:00-6:00. Zakaz nie będzie jednak dotyczył sklepów na Lotnisku Chopina w strefie wolnocłowej.
Co wynik z projektu dot. prohibicji?
Zgodnie z uzasadnieniem uchwały strefa wolnocłowa „nie jest przestrzenią publiczną, ogólnodostępną, a mieszkańcy czy turyści przebywający na terenie Warszawy mają do niej dostęp wyłącznie w celu odbycia podróży na podstawie ważnej karty pokładowej i po poddaniu się kontroli bezpieczeństwa”.
„Dodatkowo nie jest możliwe swobodne opuszczenie strefy zastrzeżonej i powrót do niej ani przekazywanie produktów nabytych w strefie zastrzeżonej osobom przebywającym poza tą strefą. Osoby nabywają alkohol w punktach handlowych zlokalizowanych w strefie zastrzeżonej celem jego wywozu do miejsca docelowego swojej podróży, a nie spożycia na miejscu. Sprzedaż alkoholu w tej strefie odbywa się w przeważającej mierze w celach podarunkowych podróżnych, a nie w celach konsumpcyjnych” – czytamy dalej w uzasadnieniu.
Po pozytywnym głosowaniu projekt uchwały trafi do 18 rad dzielnicowych. Te będą miały 30 dni na wydanie opinii.
Prohibicja na Mazowszu, burza w stolicy
Warszawska prohibicja nie będzie nowością w skali województwa. Według danych urzędu marszałkowskiego 30 miast i gmin z tego województwa wprowadziło już nocny zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach i na stacjach benzynowych.
Jesienią zeszłego roku w Warszawie został natomiast wprowadzony pilotażowy program prohibicji w Śródmieściu i na Pradze-Północ. Obowiązuje on od 1 listopada 2025 r., a zanim został wprowadzony, obrady stołecznej rady miasta stały się miejscem politycznej rozgrywki.
Jak informowały media, prezydent miasta Rafał Trzaskowski był za wprowadzeniem prohibicji od razu w całym mieście. Ten plan miał jednak sabotować Marcin Kierwiński, szef warszawskich struktur partii, wtedy jeszcze Platformy Obywatelskiej.
Obrady rady miejskiej odbywały się w gorącej atmosferze, przy protestach zarówno miejskiej opozycji, jak i społecznych aktywistów obecnych na miejscu, którzy chcieli wprowadzenia prohibicji od razu w całym mieście. Mimo to wbrew ich staraniom został wprowadzony właśnie pilotaż.