Poseł Prawa i Sprawiedliwości Łukasz Mejza po raz kolejny został zatrzymany za przekroczenie prędkości. Tym razem jechał drogą ekspresową z prędkością ponad 150 km/h. Polityk wcześniej zrzekł się immunitetu w związku z serią innych wykroczeń drogowych. „Cała historia jest mało ciekawa ponieważ nie jechałem z psem do Kłodzka ani nawet z synem do szpitala z wrastającym paznokciem” – pisze Zero.pl Mejza.

- Łukasz Mejza został ponownie zatrzymany przez policję za przekroczenie prędkości w okolicach Zielonej Góry, gdzie jechał ponad 150 km/h i otrzymał mandat oraz 9 punktów karnych.
- To kolejne w ostatnim czasie wykroczenie drogowe posła, który wcześniej zrzekł się immunitetu w związku z licznymi przypadkami łamania przepisów.
- Łącznie jego sprawy obejmują m.in. jazdę z prędkością około 200 km/h oraz liczne mandaty z fotoradarów.
Łukasz Mejza ponownie został zatrzymany przez policję za przekroczenie prędkości. Do zdarzenia doszło w okolicach Zielonej Góry. Polityka jechał drogą ekspresową z prędkością ponad 150 km/h.
Radio RMF FM podaje, że Mejza przekroczył dozwoloną prędkość o 31 km/h. W związku z wykroczeniem został ukarany mandatem w wysokości 800 zł oraz otrzymał dziewięć punktów karnych. Poseł PiS zdecydował się przyjąć mandat.
Tragiczny wypadek w Łomiankach. Prokuratura: Sprawca wypił litr wódki, miał sądowe zakazy
Próbowaliśmy skontaktować się z posłem Mejzą i zapytać go o jego postępowanie. Odpowiedział nam w wiadomości SMS. „Tak, to prawda dostałem mandat. Przekroczyłem prędkość na drodze ekspresowej, więc kara jest adekwatna i potrzebna” – przyznaje parlamentarzysta.
Kolejny fragment wiadomości jest dość zaskakujący. „Cała historia jest mało ciekawa, ponieważ nie jechałem z psem do Kłodzka ani nawet z synem do szpitala z wrastającym paznokciem, omijając kolejki. Nie towarzyszyła mi, również, Rosjanka z francuskim paszportem i górą pieniędzy, Foka ani żadne inne zwierzątko” – pisze poseł Mejza, nawiązując do afer swoich politycznych przeciwników.
„Nie było strzałów ostrzegawczych”. Świadek mówi o tragedii w Bystrzycy Kłodzkiej
Kiedy Mejza straci prawo jazdy?
To kolejne problemy tego polityka. W ostatnim czasie Mejza zrzekł się immunitetu w związku z innymi licznymi wykroczeniami drogowymi.
Najgłośniejszy incydent miał miejsce w październiku 2025 r. na Dolnym Śląsku, gdzie poseł jechał samochodem z prędkością ok. 200 km/h, przekraczając dozwoloną prędkość o 80 km/h.
W tamtym przypadku Mejza nie przyjął mandatu, powołując się na immunitet. Policja zaproponowała karę w wysokości 2,5 tys. zł oraz 15 pkt karnych.
Kolejne dziewięć przypadków zostało zarejestrowanych przez fotoradary. Wśród nich są m.in. przekroczenia prędkości o ponad 60 km/h oraz o ok. 40 km/h.
Jak podaje RMF FM, gdy zakończą się procedury, polityk straci uprawnienia do prowadzenia pojazdów.