Ponad połowa ankietowanych w sondażu SW Research dla Zero.pl jest przekonana, że Polscy politycy nie powinni korzystać z azylu politycznego na Węgrzech. Wyniki badania pojawiają się w czasie, gdy nad Dunajem rozstrzyga się przyszłość partii władzy, a po raz pierwszy od 16 lat Fidesz może przegrać wybory.

- Większość badanych krytycznie podchodzi do korzystania z azylu politycznego na Węgrzech.
- Z badania SW Research dla Zero.pl dowiadujemy się, że najwięcej takich udzieliły osoby z najstarszych grup wiekowych oraz największych miast.
- Ponad co czwarty ankietowany nie ma zdania w tej sprawie.
„Czy polscy politycy powinni korzystać z azylów politycznych na Węgrzech?” – takie pytanie w sondażu SW Research dla Zero.pl usłyszeli ankietowani.
Pozytywne zdanie w tej sprawie ma mniej niż co piąty ankietowany (18,8 proc.). Zdecydowanie przeciwko takiej możliwości wypowiada się ponad połowa (55,3 proc.) badanych, a ponad co czwarty (26 proc.) nie zajmuje w tej kwestii stanowiska.

Czy polscy politycy powinni korzystać z azylów politycznych na Węgrzech? (fot. Zero.pl)
Polityczny azyl na Węgrzech. Kto bardziej za, a kto przeciw?
Najsilniejszy sprzeciw wobec azylu nad Dunajem można zaobserwować wśród najstarszych grup wiekowych (35-49 lat – 55,7 proc., powyżej 50 lat – 65,4 proc.), a także mieszkańców dużych miast (100-199 tys. - 62,9 proc, 200-499 tys. - 68,6 proc.) oraz wykształceniem wyższym (59,8 proc.).
Bardziej przychylni wobec wyjazdu na Węgry celem uzyskania azylu politycznego są mężczyźni (23,6 proc.), młode osoby do 24. r.ż. (35,9 proc.) z wykształceniem zasadniczym zawodowym (39,2 proc.) oraz wsi (25 proc.).
Spora grupa ankietowanych nie ma zdania w tej kwestii – trzon w grupie stanowią: kobiety - (31,5 proc.), osoby z najmłodszych grup wiekowych (do 24 lat - 43,9 proc. 25-34 lata - 39,2 proc.) z wykształceniem podstawowym gimnazjalnym ( 59,2 proc.) oraz miast do 20 tys. (35,1 proc.).
Warszawa w Budapeszcie? Historia pewnego kompleksu
Ziobro i Romanowski z azylem od Orbána
Sondaż publikujemy w czasie, gdy Węgrzy decydują o swoim losie na najbliższe cztery lata, a nad Dunajem z politycznym azylem przebywają politycy PiS Zbigniew Ziobro (były minister sprawiedliwości, wiceprezes partii) oraz Marcin Romanowski (były wiceminister sprawiedliwości, bliski współpracownik Ziobry).
Obaj postanowili opuścić Warszawę, tłumacząc to kwestią łamania zasad praworządności. Ziobro i Romanowski utrzymują, że są „ofiarami politycznej zemsty rządu Donalda Tuska”, a ich wyjazd do Budapesztu był konieczny, by uniknąć – jak twierdzą – nierzetelnego procesu. Węgierskie władze przyjęły tę argumentację.
Tymczasem według polskiej prokuratury politycy są podejrzewani o udział w nieprawidłowościach wokół Funduszu Sprawiedliwości, w tym nadużycia władzy i niewłaściwe dysponowanie środkami publicznymi. Warszawa podkreśla, że postępowania mają charakter karny, a nie polityczny.
Nota badawcza: Badanie zostało zrealizowane w dniach 07.04–08.04.2026 przez agencję SW RESEARCH metodą wywiadów on‑line (CAWI – Computer‑Assisted Web Interview) na panelu internetowym SW Panel. W ramach badania przeprowadzono 810 ankiet z ogólnopolską próbą dorosłych. Zastosowano dobór kwotowy – próba była reprezentatywna ze względu na łączny rozkład płci, wieku i klasy wielkości miejscowości zamieszkania.
