Reklama
Reklama

Reklama

Wakacje w tropikach na L4? Od teraz to może być legalne

Reklama

13 kwietnia w życie wchodzą nowe przepisy związane ze zwolnieniami lekarskimi. Zwiększyła się liczba orzeczników, orzekać mogą także fizjoterapeuci oraz pielęgniarki. Zmieniło się także podejście do kontroli L4. Od teraz nie będzie kluczowe, czy dana czynność utrudnia leczenie. Wyjazd na wakacje nie skreśla więc prawa do zwolnienia z tytułu depresji.

Wakacje w tropikach na L4? Od teraz to może być legalne
Po zmianach, wyjazd w tropiki na L4 nie będzie groził odebraniem świadczenia (fot. miodrag ignjatovic / Getty Images)
  • ZUS przestaje karać za czynności dnia codziennego, które nie utrudniają leczenia.
  • Nowe uprawnienia otrzymają fizjoterapeuci i pielęgniarki. Od teraz będą mogli orzekać w ZUS.
  • Liczba L4 z powodu depresji i wypalenia zawodowego wzrosła o ponad 40 proc. w trzy lata. Nowe przepisy pozwolą takim osobom korzystać ze zwolnienia, bez strachu o odebranie prawa do zasiłku.

Reklama

Spadła liczba lekarzy-orzeczników, wzrosła liczba kontroli

W latach 2024-2025 ZUS przeprowadził 277,2 tys. kontroli wykorzystania zwolnień lekarskich. W czasie tych kontroli sprawdzane jest to, w jaki sposób chory korzysta z wolnego od pracy. Jak dowiedziała się redakcja Zero.pl, w wyniku tych kontroli, prawa do zasiłku pozbawiono 35 579 osób.

Kontrole wzbudzają od lat liczne kontrowersje. Z jednej strony, ZUS sprawdza, czy L4 nie jest wykorzystywane do przedłużenia sobie weekendu (o czym świadczyć ma fakt, że blisko połowa krótkich zwolnień dotyczy piątku lub poniedziałku) lub załatwienia sobie dodatkowego wolnego. Brak kontroli stanu faktycznego, byłby więc narażeniem ZUS na niepotrzebne straty. Z drugiej jednak strony, nie brakuje problemów z interpretacją przepisów.


Reklama

Czy odpisanie na jednego ważnego maila w pracy jest złamaniem przepisów? Czy chory może wyjść na spacer? A wyjście do kawiarni lub wyjazd na wakacje w czasie zwolnienia z powodu depresji. Czy jest złamaniem zasad, skoro takie są zalecenia lekarza? Osoba chorująca na depresję nie powinna bać się wyjścia na spacer w obawie przed utratą prawa do zasiłku.


Reklama

Coraz więcej L4 na złe samopoczucie i wypalenie zawodowe

Problem zaczyna być coraz poważniejszy, ponieważ ZUS notuje ostatnio dynamiczny wzrost zaświadczeń lekarskich wystawionych z tytułu zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania (F00-F99). W 2022 r. liczba osób z takim zaświadczeniem wynosiła 1,3 mln. W 2025 r. wzrosła do 1,8 mln.

Liczba dni absencji chorobowej z tego tytułu w tym czasie również poszła oczywiście do góry z 23,8 mln do 34,1 mln dni, czyli o 43 proc. (w ciągu zaledwie trzech lat). Szczególnie dobrze widać to w przypadku jednostek chorobowych: złe samopoczucie, zmęczenie (R53), problemy związane z trudnościami życiowymi, w tym wypalenie się (Z73), zaburzenia snu (G47).


Reklama

Absencja chorobowa z tytułu „problemów związanych z trudnościami życiowymi" (w tym wypalenie się) w porównaniu do 2024 r. wzrosła o 32,0 proc. w liczbie zaświadczeń lekarskich, i o 38,8 proc. w liczbie dni absencji.


Reklama

Tymczasem 13 proc. dni absencji chorobowej w pierwszych dwóch miesiącach 2026 r. przypisano do zaburzeń psychicznych i zachowania. Rok wcześniej było to w tym samym okresie 11,8 proc., a w pierwszych dwóch miesiącach 2024 r. 10,9 proc. Widzimy więc, że kategoria ta stanowi coraz istotniejszą część wszystkich „L4”.

Nowe przepisy nadal dopuszczają możliwość utraty prawa do zasiłku, ale warunki, które trzeba spełnić, są znacznie bardziej precyzyjne. Ubezpieczony traci prawo do zasiłku chorobowego za cały okres zwolnienia, gdy wykonuje pracę zarobkową lub podejmuje aktywność niezgodną z celem tego zwolnienia.

Przez aktywność niezgodną z celem zwolnienia rozumiane są “wszelkie działania utrudniające lub wydłużające proces leczenia lub rekonwalescencję, z wyłączeniem zwykłych czynności dnia codziennego lub czynności incydentalnych, których podjęcia w okresie zwolnienia od pracy wymagają istotne okoliczności”.


Reklama


Reklama

Oznacza to, że od dzisiaj wyjazd na wakacje w czasie zwolnienia z powodu depresji, wypalenia zawodowego oraz przejście się na spacer, gdy mamy zwolnienia z powodów bólów kręgosłupa (w przypadku których leżenie może pogorszyć sytuację) nie będzie już groziło utratą prawa do zasiłku, ponieważ działanie to nie jest niezgodne z celem zwolnienia.

Zdarzenia incydentalne oraz nowe uprawnienia ZUS

Bardzo ciekawe są także zapisy dotyczące pracy zarobkowej. Jak czytamy w poprawionej ustawie, możliwe są tzw. czynności incydentalne, czyli takie, których podjęcia w okresie zwolnienia od pracy wymagają istotne okoliczności. Istotną okolicznością nie może być polecenie pracodawcy.

Zmianie ulegają także możliwości kontroli osób przebywających na zwolnieniu lekarskim. ZUS będzie mógł nie tylko żądać dokumentacji medycznej od podmiotów udzielających świadczeń zdrowotnych, ale także kierować ubezpieczonych na badania do lekarzy orzeczników lub konsultantów.


Reklama

Od teraz orzekać mogą także pielęgniarki i fizjoterapeuci

Według nowych przepisów, orzekać będą już nie tylko lekarze. Od teraz w kwestii spraw związanych z rehabilitacją leczniczą, w ramach prewencji rentowej orzekać mają fizjoterapeuci, a w przypadku niezdolności do samodzielnej egzystencji – pielęgniarki.


Reklama

Z danych, które uzyskała redakcja Zero.pl, wynika, że obecnie w 39 oddziałach, w których zlokalizowane jest orzecznictwo lekarskie, czas oczekiwania na wydanie orzeczenia wynosi średnio 35 dni, choć rozpiętość jest duża (od 12 do 104 dni). W 21 z 39 oddziałów czas oczekiwania wynosi mniej niż 30 dni. W przypadku ponownego rozpatrzenia sprawy (rozpatrywanego przez komisje lekarskie) średni czas oczekiwania wynosi 26 dni (od 9 do 87 dni). W 14 z 16 jednostek prowadzących takie postępowania, czas ten wynosi mniej niż 30 dni.

Jednym z problemów jest coraz mniejsza liczba lekarzy orzeczników. Dzisiaj 441 lekarzy orzeczników (stan na koniec lutego 2026 r.) pracuje w wymiarze 314,5 etatu. Jeszcze w 2022 r. liczba etatów wynosiła 389. Nieobsadzone pozostaje 43,5 proc. etatów lekarzy (386,5 etatu).

O to, jak nowe przepisy mogą wpłynąć na liczbę zatrudnionych orzeczników, spytaliśmy ZUS. Zakład szacuje, że będzie mógł zatrudnić ok. 50 pielęgniarek/pielęgniarzy oraz ok. 20 fizjoterapeutów (w przeliczeniu na pełne etaty).


Reklama

Od teraz do lekarzy orzeczników dołączą także fizjoterapeuci oraz pielęgniarki. (fot. Shutterstock / Shutterstock)

Co istotne, to nie jedyne zmiany, które mogą poprawić szybkość podejmowania decyzji. Zróżnicowane zostały także kwalifikacje zawodowe wymagane od lekarzy orzekających w ZUS. Na stanowiskach mogą teraz pracować także lekarze odbywający szkolenie specjalizacyjne w określonej dziedzinie albo lekarze z 5-letnim stażem pracy (nawet jeśli nie mają tytułu specjalisty i nie odbywają szkolenia). Dodatkowo uelastycznione zostały formy współpracy z kadrą medyczną w ZUS – od dzisiaj możliwe jest wykonywanie pracy na podstawie umowy o pracę albo umowy o świadczenia usług.


Reklama

Źródło: Zero.pl
Radosław Ditrich
Radosław DitrichDziennikarz
Tagi: ZUS

Reklama