Mateusz Morawiecki powołał Stowarzyszenie Rozwój Plus, aby wzmocnić swoją pozycję po wyborze Przemysława Czarnka na kandydata PiS na premiera. W odpowiedzi frakcja skupiona wokół Czarnka powołuje swoją własną organizację. Dr Anna Materska-Sosnowska z Uniwersytetu Warszawskiego tłumaczy w rozmowie z Zero.pl, jak głębokie są tarcia wewnątrz największej partii opozycyjnej.

- Efekt Czarnka to strategia obliczona na odebranie głosów Konfederacji Korony Polskiej Brauna i zablokowanie politycznych ambicji Nawrockiego – tyle że na razie sondaże PiS nie drgnęły, a aktywność Czarnka jest przykrywana przez Morawieckiego.
- Morawiecki, widząc zagrożenie marginalizacją po postawieniu przez Kaczyńskiego na Czarnka, uruchomił Rozwój Plus i zaczął budować własne struktury – politolożka, dr Anna Materska-Sosnowska ocenia, że były premier „ma policzone szable i wie, że albo zacznie działać, albo czeka go marginalizacja”.
- Tarcia w PiS mogą się pogłębiać: zwycięstwo Morawieckiego oznaczałoby porażkę Kaczyńskiego i otworzyło walkę innych frakcji o wpływy – partia balansuje między rozłamem a przymusowym rozejmem.
- Powstanie nowego stowarzyszenia skupionego wokół Przemysława Czarnka ujawnił „Newsweek”.
Ostatnie tygodnie na politycznej scenie upłynęły pod znakiem sporów frakcyjnych w Prawie i Sprawiedliwości. Powołanie do życia przez Mateusza Morawieckiego Stowarzyszenia Rozwój Plus przykryło działalność kandydata PiS na premiera Przemysława Czarnka i zaczęło rodzić pytania o rozłam w partii. Frakcja skupiona wokół Czarnka postanowiła jednak powołać własne stowarzyszenie – jako przeciwwagę dla frakcji Morawieckiego.
– Działania Morawieckiego (...) są dla Czarnka destrukcyjne – skomentowała dla Zero.pl dr Anna Materska-Sosnowska z Uniwersytetu Warszawskiego.
Srebrny Krzyż Zasługi dla Kornelii Wieczorek. Znamy kulisy
Politolożka o stowarzyszeniu byłego premiera Mateusza Morawieckiego
Zwiększoną aktywność byłego premiera Mateusza Morawieckiego nasza rozmówczyni wiąże z decyzją o postawieniu przez Jarosława Kaczyńskiego na Przemysława Czarnka.
– Morawiecki szuka dla siebie miejsca, ma policzone szable i wie, że albo zacznie działać, albo czeka go marginalizacja. Były premier próbuje zostać na scenie politycznej i musi wystąpić w kontrze do Czarnka i postawić się Kaczyńskiemu. Moim zdaniem zapadł tutaj chwilowy rozejm. Zwycięstwo Morawieckiego będzie przegraną Kaczyńskiego, która może mocno zachwiać PiS. Inne grupy interesów w partii to zauważą i zaczną walczyć o swoje. Morawiecki nie odejdzie z partii, żeby nie być rozłamowcem prawicy. Z drugiej strony Kaczyński nie chce go wyrzucić, aby nie dawać mu siły, ale będzie go wypychał partii.
Politolożka bierze pod uwagę różne polityczne ścieżki Mateusza Morawieckiego. Jej zdaniem bez sojuszników były premier „nie zbuduje silnej partii”. Zostać nimi mogą Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i Władysław Kosiniak-Kamysz. Dr Anna Materska-Sosnowska bierze pod uwagę również wejście do Zjednoczonej prawicy oddzielnego ugrupowania Mateusza Morawieckiego.
Zdaniem ekspertki Prawo i Sprawiedliwość wybrało Czarnka z powodu rosnących notowań Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna.
– Historia PiS pokazuje, że Kaczyński bardzo źle znosi konkurencję po prawej stronie. Wybór Czarnka to naturalny ruch prezesa PiS na Konfederację Korony Polskiej Grzegorza Brauna i rozpychającego się na scenie politycznej prezydenta Karola Nawrockiego, który myślał zapewne o zbudowaniu własnego zaplecza i próby stworzenia przez niego polskiego MAGA. W odpowiedzi Czarnek i PiS próbowali odciąć się od polityki Mateusza Morawieckiego, a więc własnej polityki sprzed kilkunastu miesięcy. Takie działania doprowadziłyby w przyszłości do przebudowy list wyborczych, co zmusiło Morawieckiego do działania – powiedziała.

Wiceprezes PiS Mateusz Morawiecki (C) po spotkaniu z mieszkańcami w ramach cyklu „Czas Polski Program Polaków”, 26 kwietnia 2026 r. (fot. Przemysław Piątkowski / PAP)
Ekspertka zwróciła uwagę na trudy, z jakimi mierzy się Czarnek w ostatnim czasie. Jego postać zeszła na dalszy plan z powodu bieżących wydarzeń, a Prawo i Sprawiedliwość musi jeszcze poczekać na prawdziwy efekt Czarnka.
– Działalność Przemysława Czarnka jest przykrywana innymi wydarzeniami. Działania Morawieckiego, jego objazd po kraju, tworzenie struktur, np. w województwie świętokrzyskim, są dla Czarnka destrukcyjne. W ostatnim czasie najpierw mówiliśmy Morawiecki, potem Kaczyński, a dopiero potem Czarnek i Prawo i Sprawiedliwość.
Nowe stowarzyszenie w Prawie i Sprawiedliwości
Jak poinformował „Newsweek”, frakcja skupiona wokół Przemysława Czarnka, Jacka Sasina, Patryka Jakiego i Tobiasza Bocheńskiego postanowiła stworzyć własne stowarzyszenie wewnątrz PiS. Jego istnienie, według różnych rozmówców, Jarosław Kaczyński akceptuje lub wręcz mu błogosławi. Nowy twór ma być przeciwwagą dla Stowarzyszenia Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego.
Pod wnioskiem o jego powstanie miało podpisać się co najmniej 100 posłów, senatorów i europosłów.
– Środowisko konserwatywno-wolnościowe, które od kilku lat tworzę i działa w ramach PiS, wspiera inicjatywy wzmacniające kandydaturę naszego kandydata Przemysława Czarnka na premiera – powiedział „Newsweekowi” poseł Bartłomiej Wróblewski.
Organizacja ma być bardziej prawicowym, konserwatywnym i suwerennościowym skrzydłem PiS w odpowiedzi na liberalne skrzydło Morawieckiego.

Wiceprezes PiS, kandydat na premiera RP Przemysław Czarnek (P) i były szef BBN Sławomir Cenckiewicz (L) podczas spotkania otwartego w Hotelu Altamira w Piotrkowie Trybunalskim. 26 kwietnia 2026 r. (fot. Piotr Polak / PAP)
Dr Anna Materska-Sosnowska została zapytana przez Zero.pl również o to, czy PiS może zmienić kandydata na premiera przez wyborami w 2027 r.
– Nie wykluczam, że Prawo i Sprawiedliwość wymieni Czarnka przed wyborami na kogoś innego. Na razie się sprawdza, ale nie wiadomo, czy do wyborów się zbuduje, czy zużyje. Można w pewnym sensie mówić o efekcie Czarnka, który pozornie dla PiS wydaje się negatywny – więcej mówimy o Morawieckim, a sondaże partii nie wzrosły. Należy jednak pamiętać o tym, jaki ma być prawdziwy efekt Czarnka – spadek wyniku KKP Grzegorza Brauna, przepływ elektoratu z prawej strony do PiS oraz zablokowanie zbudowania drugiego obozu na prawicy przez prezydenta Nawrockiego. Wydaje mi się, że Czarnek ma ku temu potencjał, ale musimy jeszcze poczekać. Pamiętajmy, że często jego spotkania są zamknięte. Z tego powodu mówimy, że są mniejsze i tylko dla swoich. Uważam, że to sposób na zbudowanie swojego twardego elektoratu i zaplecza. Czarnek musi iść ostro w prawo, aby się uwiarygodnić, a potem dopiero skręci w stronę centrum, gdzie będzie szukał poparcia – odpowiedziała.