Reklama
Reklama

Reklama

Mocne słowa biskupa na pogrzebie Litewki. Zwrócił się do polityków

Reklama

W Sosnowcu trwają uroczystości pogrzebowe tragicznie zmarłego posła Łukasza Litewki. Ceremonia ma charakter państwowy. – Zostawiasz nas z pustką, która przejmująco boli. Ale i z misją, by nie pozwolić zgasnąć temu płomieniowi dobra, który w nas wznieciłeś – powiedział podczas mszy biskup sosnowiecki Artur Ważny. Zmarłego żegnała najbliższa rodzina, przyjaciele, przedstawiciele władz państwowych, a także tłumy zgromadzone przed kościołem.

Pogrzeb posła Lewicy Łukasza Litewki
Msza święta żałobna w intencji posła Lewicy Łukasza Litewki w kościele parafii rzymskokatolickiej pw. św. Joachima w Sosnowcu (fot. Jarek Praszkiewicz / PAP)
  • Łukasz Litewka zginął w tragicznych okolicznościach podczas jazdy rowerem. Zmarły miał zaledwie 36 lat.
  • Biskup sosnowiecki Artur Ważny wygłosił poruszającą homilię o dobru i nadziei. 
  • Duchowny zadeklarował m.in. chęć naprawy błędów Kościoła, o których wspominał poseł Litewka za życia.

Reklama

Pożegnanie Łukasza Litewki. Politycy wspominają zmarłego posła

Uroczystości pogrzebowe Łukasza Litewki rozpoczęły się o 13.30 w kościele parafii rzymskokatolickiej pw. św. Joachima w Sosnowcu. Jeszcze przed rozpoczęciem mszy okolice budowli wypełniły tłumy osób chcące pożegnać zmarłego. W czasie przenoszenia trumny z karawanu do kościoła rozległy się oklaski.

We mszy pogrzebowej wzięły udział osoby z najbliższej rodziny Łukasza Litewki, przyjaciele oraz przedstawiciele władz państwowych. W jednej ławie zasiedli m.in. prezydent Karol Nawrocki z małżonką Martą, premier Donald Tusk i marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.


Reklama

„Gdzie był Bóg, gdy młodość Łukasza tak nagle zgasła?”

– Są takie chwile, kiedy słowa wydają się nawet zdradą. A przynajmniej są zbyt nieporadne, by odważyć się dotknąć otwartej rany – mówił podczas mszy pogrzebowej biskup sosnowiecki Artur Ważny.


Reklama

– Przyszliśmy pożegnać człowieka, który pokazał nam wszystkim, że autentyczne dobro nie potrzebuje legitymacji, wielkich haseł, czy określonych barw, by czynić świat jaśniejszym – podkreślił duchowny.

Biskup odniósł się także do tragicznych okoliczności śmierci Łukasza Litewki.


Reklama

– Wielu z was, patrząc dziś na tę trumnę, pyta pewnie w duchu, z nutą buntu: gdzie był Bóg, gdy młodość Łukasza tak nagle zgasła? Odpowiadamy na to pytanie z pokorą, ale i szeptem pełnym nadziei. Bóg był i pozostaje w tym samym świetle, które Łukasz zapalił w tak wielu ludzkich oczach. To światło nie zna zachodu. Bóg nie jest reżyserem mroku, który nas tutaj dzisiaj zgromadził. On jest pierwszym, który płacze razem z nami nad tą stratą – podkreślił bp Ważny.


Reklama

„Chcemy to naprawić, wyciągać wnioski”

Duchowny nawiązał także do społecznej działalności młodego posła.

Łukasz z pasją adwokata stawał w obronie spraw beznadziejnych i zapomnianych. Jego dewiza: „każdy zasługuje na drugą szansę”, to najprostsza parafraza ewangelii, przełożona na język naszych trudnych czasów - mówił.

Biskup nawiązał także do poglądów Łukasza Litewki na temat Kościoła katolickiego. – Mam pełną świadomość, że wielu z was nie przyszłoby dziś do tego kościoła, gdyby nie on. Łukaszowi, wychowanemu w Kościele, też nie było łatwo. Mówił: polski Kościół popełnia błędy, a zawsze, gdy ma możliwość, je naprawić i wyciągnąć konsekwencje, nie robi tego. Ta swoista skarga jest wołaniem, modlitwą o piękniejszy i lepszy Kościół. Chcemy to naprawić, wyciągać wnioski – zadeklarował bp Ważny.


Reklama

– Jeśli powodem tego dystansu są błędy i winy pasterzy, nasz brak uważności, pycha czy arogancja, proszę Was, dzisiaj przy tej trumnie, z głębi serca o wybaczenie – dodał.


Reklama

Łukasz Litewka „zostawia nas z misją”

Duchowny przypomniał także, że życie Łukasza Litewki może być lekcją dla wszystkich.

– Postać Łukasza jest dla nas dowodem, że mądrość życia nie pochodzi z teorii, ale z relacji. (…) Pan Łukasz uczył nas liturgii codziennej życzliwości. Teologii małych kroków. Udostępnienie zdjęcia, symboliczna wpłata. Chwila podarowana komuś, kto nie jest ważny dla kamer. To jest mądrość, która sprawia, że świat staje się domem, a nie polem bitwy – powiedział bp Ważny.

– Zmarły zostawił nam testament życia, którego stylem jest służba i dialog, a nie wykluczanie i intryga. Pokazał, że jedność tak bardzo nam potrzebną, szanującą różnorodność, można budować przez wspólny mianownik szacunku i współczucia. To zaproszenie do odkrywania nowej twarzy naszej wspólnoty - narodowej, kościelnej, lokalnej, sąsiedzkiej, twarzy życzliwej, czułej – dodał duchowny.


Reklama


Reklama

Zostawiasz nas z pustką, która przejmująco boli. Ale i z misją, by nie pozwolić zgasnąć temu płomieniowi dobra, który w nas wznieciłeś – podkreślił na koniec bp. Ważny.

Rodzice Łukasza Litewki: To nie tak miało być

Po zakończeniu mszy głos zabrał m.in. marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Przypomniał jedną z sytuacji z udziałem Łukasza Litewki.

– Pamiętam Wielkanoc 2021 roku. Dzwoni, mówi: w Warszawie jest pies, dla którego znalazłem dom w Sosnowcu. Przywieź go. Przywiozłem. Bo to było dla niego ważne. Nie polityka. Ale ludzie, stworzenia i Sosnowiec. Był oddany ludziom i sprawom – mówił Czarzasty.


Reklama

– Ludzie go kochali. Ludzie mu wierzyli. Ludzie widzieli w nim szansę na ratunek – podkreślił polityk.


Reklama

Łukasza Litewkę wspominali także jego przyjaciele, którzy odczytali przygotowane wcześniej oświadczenie. – Najdroższy Łukaszu, w ubiegły czwartek nasz świat się zawalił. (…) Straciliśmy kogoś absolutnie wyjątkowego. Jedynego i niepowtarzalnego. Na wskroś autentycznego. O tym rzadkim i wyjątkowym błysku w oczach. Człowieka o niezwykłych pokładach empatii i niestrudzonej chęci bycia dla innych – mówili.

– Nigdy nie pogodzimy się z Twoją stratą. Nie zaakceptujemy tej przeraźliwej pustki, ciszy - zadeklarowali.

Specjalne oświadczenie przygotowane przez rodziców posła odczytał jeden z wikariuszy. „Nie ma słów, które potrafiłyby opisać ból rodziców stojących nad trumną własnego dziecka. To nie tak miało być” - napisali.


Reklama

„Jako rodzice jesteśmy z Ciebie dumni. Dumni z tego, jakim byłeś człowiekiem. Dumni z Twojej wrażliwości, siły i ogromnego serca (…) Choć dziś ból rozdziera duszę, wiemy, że zostawiasz po sobie coś bezcennego. Dobro, które będzie trwać” – podkreślili.


Reklama

Po mszy kondukt żałobny przeszedł na cmentarz parafialny przy ul. Zuzanny.

Zgodnie z wcześniejszym apelem rodziny zarówno uroczystości w kościele, jak i na cmentarzu odbywały się bez udziału mediów. 

Łukasz Litewka miał 36 lat. Zginął w zeszły czwartek potrącony przez samochód podczas przejażdżki rowerowej.

Poseł Lewicy znany był z działalności charytatywnej i społecznej. Wielokrotnie organizował i nagłaśniał zbiórki internetowe na leczenie dzieci czy ratowanie zwierząt. Angażował się także w pomoc lokalnej społeczności.


Reklama