Nadinspektor Adam Cieślak, szef Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości, został odwołany przez ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego – potwierdziła w rozmowie z Zero.pl rzeczniczka prasowa resortu Karolina Gałecka.

- Nadinspektor Adam Cieślak został odwołany ze stanowiska szefa Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości.
- O zmiany kadrowe zawnioskował komendant główny policji Marek Boroń.
- Nazwisko nowego szefa biura poznamy najprawdopodobniej w poniedziałek.
Jako pierwszy o dymisji poinformował reporter RMF FM.
W rozmowie z Zero.pl rzeczniczka MSWiA potwierdziła tę informację. Przyznała także, że o odwołanie i zmiany kadrowe zawnioskował komendant główny policji Marek Boroń.
Rzeczniczka nie chciała wypowiadać się na temat powodów odwołania.
Nowy szef CBZC po weekendzie
Pytana, kiedy poznamy nazwisko nowego szefa CBZC powiedziała: – Najprawdopodobniej w poniedziałek pan komendant przedstawi nową osobę, która zastąpi komendanta Cieślaka.
RMF FM podało, że już od jakiegoś czasu komendant główny policji nie dogadywał się z Cieślakiem. Chodziło m.in. o to, że były już szef CBZC miał sprzeciwiać się zmianom w strukturze organizacji i pomysłowi Marka Boronia utworzenia Narodowego Biura Śledczego z połączenia CBZC i CBŚP.
Jak udało się potwierdzić portalowi Zero.pl, to właśnie ta ostatnia sprawa miała być przyczyną odwołania.
Stacja przypomniała także, że Cieślak został powołany na stanowisko jeszcze za czasów rządów Zjednoczonej Prawicy. Decyzje podjął wówczas ówczesny minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Kamiński.
Nawrocki zwołuje naradę na szczycie. Tusk i Glapiński przy jednym stole w sprawie SAFE
Wywiad w Zero.pl z Adamem Cieślakiem
W czwartek na łamach Zero.pl opublikowaliśmy wywiad z nadinspektorem Cieślakiem. Anna Wittenberg oraz Jakub Styczyński rozmawiali z nim na temat działań podejmowanych przez CBZC. Cieślak opowiadał m.in. o tym, jak tropi się producentów i odbiorców materiałów z wykorzystywaniem nieletnich oraz dlaczego to właśnie te sprawy są dla niego absolutnym priorytetem.
– Dla mnie zdecydowanie ważniejsze jest złapanie jednego pedofila niż dziesięciu oszustów finansowych. Szczególnie, gdy mówimy o kimś, kto jest producentem takich materiałów – mówił.
Cieślak opowiadał także o tym, jakie cyberataki mogą przynieść Polakom największą szkodę.
– Myślę, że te, które wymierzone są w infrastrukturę krytyczną, przede wszystkim sektor ochrony zdrowia oraz administrację publiczną. Nie chodzi tu nawet o wysokość okupu, bo w takich instytucjach on często w ogóle nie jest realnym celem. Kluczowe są skutki operacyjne – tłumaczył.
Całość wywiadu przeczytasz tutaj – „To może być każdy”. Szef cyberpolicji o ludziach, których zamykają za krzywdzenie dzieci.