Śledczy tłumaczą, dlaczego Dawid Kacprzyk wciąż nie został przesłuchany. Jak przekonuje Prokuratura Okręgowa w Warszawie, zbyt wczesne wezwanie byłego koordynatora SOR mogłoby utrudnić prowadzone postępowanie. Jednocześnie prokuratorzy ujawnili, na jakim etapie są dwa śledztwa dotyczące Szpitala Południowego.

- Dawid Kacprzyk nie został jeszcze przesłuchany przez prokuraturę.
- Prokuratura analizuje godziny pracy i miejsca, w których lekarz wykonywał obowiązki.
- W obu śledztwach przesłuchano już blisko 40 świadków. Docelowo tylko w wątku dotyczącym SOR zaplanowano około 200 przesłuchań.
Były koordynator Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Szpitala Południowego w Warszawie Dawid Kacprzyk nie został jeszcze przesłuchany przez prokuraturę. Jak wyjaśnił w rozmowie z PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba, na obecnym etapie postępowania byłoby to przedwczesne.
– Gdybyśmy teraz przesłuchali Dawida Kacprzyka w charakterze świadka, wiedziałby już, jaką wiedzą procesową dysponujemy – powiedział prok. Skiba.
Śledczy analizują godziny pracy i miejsca, w których przebywał lekarz
Prokuratura prowadzi obecnie szczegółową analizę dokumentacji dotyczącej czasu pracy Dawida Kacprzyka. Jak wskazał rzecznik, sprawdzane są deklarowane godziny pracy oraz miejsca, w których lekarz miał wykonywać obowiązki – nie tylko w Szpitalu Południowym, ale również w innych placówkach medycznych, na uczelniach i w urzędach.
Prok. Skiba zaznaczył, że termin przesłuchania zależy przede wszystkim od zakończenia określonych czynności dowodowych.
– Pytanie: kiedy, należy w tym śledztwie traktować nie jako oczekiwania co do terminów, ale warunków. Te warunki jeszcze nie zaistniały, lecz zaistnieją wcześniej, niż się wszystkim wydaje i później niż wszyscy oczekują – powiedział.
Dlaczego prokuratura nie stawia jeszcze zarzutów?
Rzecznik warszawskiej prokuratury podkreślił, że część opinii publicznej oczekuje przesłuchania Kacprzyka już jako podejrzanego. Zaznaczył jednak, że do przedstawienia zarzutów konieczne jest zgromadzenie odpowiedniego materiału dowodowego.
– Na tym etapie weryfikacja materiału dowodowego nie pozwala na postawienie komukolwiek zarzutów. Zarzuty muszą być skrojone jak dobry garnitur, nigdy bez odpowiedniej miary i nie na wyrost – podkreślił prok. Skiba.
Jak dodał, osoba przesłuchiwana w charakterze świadka ma prawo odmówić odpowiedzi na pytania, jeśli mogłyby narazić ją na odpowiedzialność karną lub dyscyplinarną.
Dwa śledztwa po publikacjach Zero.pl
Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi dwa postępowania dotyczące Szpitala Południowego. Jedno dotyczy podejrzenia oszustwa na kwotę przekraczającą pół miliona złotych, drugie – nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego.
Śledztwa zostały wszczęte po publikacjach portalu Zero.pl. Opisywaliśmy w nich m.in. wysokie wynagrodzenie Dawida Kacprzyka za dyżury, których w rzeczywistości nie pełnił oraz zarzuty dotyczące funkcjonowania SOR-u, gdzie politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani poza kolejnością i korzystać z „saloniku VIP”.
O co konkretnie chodzi w sprawie Dawida Kacprzyka? Wyjaśniamy tutaj.
Przed prokuraturą jeszcze setki przesłuchań
Postępowanie jest nadal na etapie gromadzenia materiału dowodowego. Jak poinformował prok. Skiba, w obu śledztwach przesłuchano już blisko 40 świadków.
To jednak dopiero początek. W samym wątku dotyczącym funkcjonowania Szpitalnego Oddziału Ratunkowego prokuratorzy planują przesłuchać około 200 świadków, co pokazuje skalę prowadzonego postępowania.