Na polskich drogach ruszyła masowa akcja „Alcohol and Drugs” koordynowana przez ROADPOL. Przez najbliższe siedem dni policja będzie bezwzględnie kontrolować trzeźwość kierowców. Mundurowi zapowiadają rekordową liczbę patroli, a najgęstszego sita i kumulacji działań należy spodziewać się w piątek.

- Ogólnoeuropejska akcja trwa od 15 do 21 czerwca, a jej kulminacja nastąpi w piątek, 19 czerwca, kiedy na drogi wyjedzie maksymalna liczba patroli z alkomatami i narkotestami.
- W 2025 r. polscy policjanci przeprowadzili rekordowe 18 mln kontroli trzeźwości, zatrzymując ponad 95,2 tys. kierowców na podwójnym gazie.
- Za jazdę po alkoholu w 2026 r. grozi nie tylko utrata prawa jazdy czy więzienie, ale też bezwzględna konfiskata auta – od marca 2024 r. odebrano już 15,2 tys. pojazdów.
Europejska Organizacja Policji Ruchu Drogowego (ROADPOL) rozpoczęła w poniedziałek, 15 czerwca, ogólnoeuropejską akcję „Alcohol & Drugs”. Przez siedem dni będą masowo kontrolować trzeźwość kierowców. Najwięcej funkcjonariuszy na drogach spodziewać się można w piątek.
Statystyki przytaczane przez Europejską Organizację Policji Ruchu Drogowego (ROADPOL) są alarmujące. W Unii Europejskiej każdego roku w wypadkach drogowych ginie ponad 20 tys. osób. Szacuje się, że nawet 2 proc. wszystkich kilometrów na europejskich trasach pokonują kierowcy, którzy w ogóle nie powinni siadać za kółko. Nietrzeźwi odpowiadają za blisko 25 proc. wszystkich zdarzeń drogowych w Europie.
W Polsce problem ten wciąż zbiera tragiczne żniwo. Z oficjalnego raportu Komendy Głównej Policji za 2025 r. wynika, że kierujący pod wpływem alkoholu spowodowali w naszym kraju 1174 wypadki. Śmierć w nich poniosło 137 osób, a 1450 zostało rannych. To przełożyło się na 5,6 proc. wszystkich wypadków i aż 8,3 proc. ogólnej liczby ofiar śmiertelnych na polskich drogach.
Aby przeciwdziałać tej tendencji, polskie służby działają niezwykle intensywnie. W zeszłym roku liczba badań stanu trzeźwości wzrosła o blisko 12 proc. w stosunku do 2024 r. Przełożyło się to bezpośrednio na ujawnienie o 2900 więcej nietrzeźwych kierujących niż rok wcześniej. Zmasowane akcje, takie jak rozpoczynający się właśnie tydzień z ROADPOL, są dla mundurowych absolutnym priorytetem.
Limity i surowe konsekwencje na drogach w 2026 r.
Polskie przepisy regulujące kwestię jazdy po spożyciu alkoholu należą do najbardziej rygorystycznych w Europie. Choć w krajach takich jak Czechy, Węgry, Rumunia czy Słowacja obowiązuje całkowite zero tolerancji, w Polsce dopuszczalny limit wynosi wciąż poniżej 0,2 promila. Przekroczenie tego wskaźnika wiąże się natychmiast z uruchomieniem surowej machiny urzędowo-skarbowej.
Jeśli badanie wykaże wynik między 0,2 a 0,5 promila, kierowca popełnia wykroczenie (stan po użyciu alkoholu). W 2026 r. grozi za to kara aresztu lub minimalna grzywna w wysokości 2500 zł. Dodatkowo sąd obligatoryjnie zatrzymuje prawo jazdy na okres od pół roku do 3 lat, a konto kierowcy zasila automatycznie 15 punktów karnych.
Prawdziwe kłopoty zaczynają się jednak po przekroczeniu bariery 0,5 promila. Wówczas jazda na podwójnym gazie jest już klasyfikowana jako przestępstwo. Kodeks karny przewiduje za taki czyn wyrok do 3 lat pozbawienia wolności, potężną grzywnę, wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów oraz przymusową wpłatę na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym. W przypadku recydywistów sankcje te są jeszcze drastyczniejsze.
Ponad 15 tys. samochodów odebranych kierowcom
Najbardziej dotkliwym batem na pijących kierowców okazały się jednak przepisy o konfiskacie pojazdów. Jeśli policja zatrzyma osobę, która ma we krwi co najmniej 1,5 promila alkoholu, sąd obowiązkowo orzeka przepadek samochodu lub jego równowartości. Taka sama kara spotka kierowcę, który spowoduje wypadek, mając w organizmie minimum 1 promil.
System bez hamulców. Milionowe kontrakty i miliardowy chaos
Nowe narzędzie prawne działa bezwzględnie. Od momentu wejścia w życie tych regulacji w marcu 2024 r. do wiosny 2026 r. funkcjonariusze odebrali kierującym ponad 15,2 tys. pojazdów. Dane te pokazują, że państwo całkowicie rezygnuje z taryfy ulgowej wobec osób stwarzających śmiertelne zagrożenie.