Szwajcarska policja użyła gazu łzawiącego przed budynkiem ONZ w Genewie, aby rozproszyć kilkunastotysięczny protest antyglobalistów. Manifestacja przeciwników rozpoczynającego się w poniedziałek szczytu G7 we francuskim Evian-les-Bains przerodziła się w starcia z mundurowymi i akty wandalizmu.

- Kilkanaście tysięcy demonstrantów z koalicji No-G7 starło się z policją przed budynkiem ONZ; w stronę służb rzucano kamienie i race, spłonął też samochód marki Tesla.
- Aby zapobiec powtórce brutalnych zamieszek z 2003 r., Szwajcaria i Francja zmobilizowały łącznie 20 tys. funkcjonariuszy i żołnierzy oraz zamknęły większość przejść granicznych.
- Trzydniowe obradowania liderów G7 i UE skupią się wokół kryzysów na Ukrainie i Bliskim Wschodzie – do rozmów dołączą m.in. delegacje z Azji, Afryki oraz prezydent Wołodymyr Zełenski.
W niedzielę ulice Genewy stały się areną gwałtownych protestów przeciwników zbliżającego się szczytu G7. Kilkunastotysięczny pochód, zorganizowany przez koalicję No-G7, zgromadził aktywistów o postulatach antykapitalistycznych, ekologicznych, feministycznych oraz prokurdyjskich i propalestyńskich. Manifestację, którą zamykał pojazd z ogromną karykaturą Donalda Trumpa, zabezpieczały potężne siły policyjne.
Sytuacja pod budynkiem ONZ szybko wymknęła się spod kontroli. Część demonstrantów zaczęła rzucać kamieniami w wieżę telekomunikacyjną oraz ciskać racami w stronę funkcjonariuszy. Służby porządkowe odpowiedziały zdecydowanie, używając gazu łzawiącego do rozproszenia agresywnego tłumu. Niedaleko trasy przemarszu doszło również do groźnego incydentu – dziennikarze odnotowali pożar samochodu marki Tesla, który próbowali ugasić strażacy.
Koalicja No-G7, skupiająca blisko 200 organizacji i związków zawodowych, w oficjalnych komunikatach nawoływała do „internacjonalistycznej odpowiedzi” na działania światowych mocarstw. Aktywiści głośno potępiali imperializm oraz faszyzm, wskazując, że prawdziwym zagrożeniem dla świata są liderzy obradujący w Evian. Wcześniej policja skonfiskowała uczestnikom marszu niebezpieczne narzędzia, w tym materiały pirotechniczne, pałki, siekiery oraz kule do gry w bule.
Trauma z przeszłości i nadzwyczajne środki bezpieczeństwa
Wzmożone działania szwajcarskich służb wynikają bezpośrednio z bolesnych doświadczeń z 2003 r. Podczas ówczesnego szczytu G8 w Evian, Genewa i Lozanna zostały zdemolowane przez grupy agresywnych alterglobalistów, które dopuściły się masowych grabieży. W obawie przed powtórką tamtych wydarzeń, lokalni przedsiębiorcy zabarykadowali witryny sklepowe deskami, odwołano imprezy sportowe, a Szpital Uniwersytecki rozstawił przed wejściem specjalne namioty ratunkowe.
Zupełnie inaczej sytuacja wygląda po francuskiej stronie granicy, gdzie władze kategorycznie zakazały jakichkolwiek demonstracji w trakcie trwania szczytu. Decyzja ta i surowe restrykcje skłoniły francuskich aktywistów do rezygnacji z planowanych protestów. Ponieważ Genewa dysponuje najbliższym lotniskiem obsługującym delegacje zmierzające do oddalonego o 45 km Evian, to właśnie tam skumulowało się całe uderzenie ruchu antyglobalistycznego.
W celu zabezpieczenia wydarzenia uruchomiono bezprecedensowe zasoby militarne i policyjne. Szwajcaria zmobilizowała do wsparcia policji 4 tys. żołnierzy. Z kolei Francja wysłała w rejon operacji blisko 16 tys. mundurowych – w tym policjantów, żandarmów i strażaków. Wprowadzono także rygorystyczne kontrole na granicy, całkowicie zamykając 25 z 35 przejść między oboma krajami.
Globalne wyzwania i kluczowi goście w Evian
Sam szczyt G7, zaplanowany od poniedziałku do środy, zgromadzi przywódców USA, Wielkiej Brytanii, Kanady, Niemiec, Włoch, Japonii, Francji oraz przedstawicieli Unii Europejskiej. Francuska prezydencja kładzie mocny nacisk na to, by spotkanie nie ograniczało się wyłącznie do zamkniętego klubu najbogatszych państw, lecz stało się platformą wypracowywania realnych, globalnych rozwiązań.
Geralt z Polski. Kręty szlak „Wiedźmina"
Z tego powodu Paryż zaprosił do szerokiego dialogu przywódców z innych kluczowych regionów świata. W Evian pojawią się delegacje z Brazylii, Indii, Kenii oraz Korei Południowej. W kolejnym dniu obrad, czyli we wtorek, format ten zostanie rozszerzony o liderów państw arabskich – w tym Arabii Saudyjskiej, Egiptu, Kataru oraz Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Głównym punktem agendy politycznej będą jednak najpoważniejsze, aktualne kryzysy geopolityczne. Przywódcy skupią się przede wszystkim na tematach wojennych na Bliskim Wschodzie oraz na Ukrainie. Ważnym momentem szczytu będzie wtorkowa wizyta prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, którego obecność ma nadać dynamiki rozmowom o dalszym wsparciu dla Kijowa.