Reklama
Reklama
Reklama

AfD chce zamknąć granice Niemiec. Weidel zapowiada wyjście z Schengen i euro

Alice Weidel, współprzewodnicząca AfD, zapowiedziała, że w przypadku przejęcia władzy jej partia będzie dążyć do wyjścia Niemiec z Schengen i rezygnacji z euro. Liderka AfD chce także zamknięcia granic i zaostrzenia polityki migracyjnej. Jej partia prowadzi obecnie w sondażach ogólnokrajowych.

AfD National Party Convention
Alice Weidel. (fot. Sebastian Kahnert / PAP)
  • Alice Weidel zapowiedziała, że AfD po ewentualnym przejęciu władzy zamierza radykalnie zmienić niemiecką politykę migracyjną i relacje z Unią Europejską.
  • Partia chce m.in. przywrócić pełną kontrolę nad granicami oraz odesłać do Syrii osoby, które uznaje za nieuprawnione do pobytu w Niemczech.
  • AfD jest obecnie liderem sondaży w skali kraju i ma również bardzo wysokie poparcie w części wschodnich landów.

Alice Weidel przedstawiła w niedzielnym wywiadzie dla drugiego programu niemieckiej telewizji publicznej ZDF wizję polityki AfD w przypadku przejęcia przez partię władzy. Jednym z najważniejszych elementów jej zapowiedzi jest zamknięcie niemieckich granic oraz wystąpienie z układu z Schengen.

– Zamkniemy granice, wyjdziemy też z Schengen, aby tacy ludzie, jak ci z Ceuty, nie przyszli do nas. Tę umowę należy wypowiedzieć – powiedziała Weidel.

Jej zdaniem system Schengen może funkcjonować tylko wtedy, gdy zapewniona jest odpowiednia ochrona granic zewnętrznych przy jednoczesnym utrzymaniu otwartych granic wewnętrznych. – Ani jedno, ani drugie nie funkcjonuje – oceniła.

AfD chce odsyłać Syryjczyków

Weidel zapowiedziała również zdecydowane działania wobec migrantów. – Wszystkich Syryjczyków odeślemy do domu – stwierdziła liderka AfD. Według przedstawionych informacji w Niemczech przebywa obecnie około 1,3 mln uchodźców z Syrii. Wypowiedzi Weidel wpisują się w dotychczasową politykę AfD, która postuluje zdecydowane ograniczenie migracji i zaostrzenie kontroli granicznych.

Reklama
Reklama

To nie jedyna fundamentalna zmiana, którą zapowiada AfD. Weidel potwierdziła, że jej partia nadal chce odejścia Niemiec od wspólnej waluty euro. – Euro stało się niestabilną walutą – oceniła. Jej zdaniem Niemcom przed przyjęciem euro powodziło się znacznie lepiej, a obecnie obserwowana jest „szeroka pauperyzacja pracujących warstw społeczeństwa”.

Weidel ostro zaatakowała także obecny rząd. Zarzuciła mu, że „niszczy kraj”, krytykując zarówno kanclerza Friedricha Merza, jak i ministra finansów Larsa Klingbeila.

„Jesteśmy na drodze do zwycięstwa”

Współprzewodnicząca AfD przekonywała jednocześnie, że jej partia znajduje się na drodze do przejęcia władzy. – Cieszę się z sytuacji politycznej w Niemczech. Znajdujemy się na drodze prowadzącej do zwycięstwa – powiedziała.

Reklama
Reklama

Weidel wskazała na zbliżające się wybory do parlamentów landowych w Saksonii-Anhalt, Meklemburgii-Pomorzu Przednim oraz Berlinie. Szczególne znaczenie ma dla niej Saksonia-Anhalt, gdzie – według przytoczonych danych sondażowych – AfD może liczyć na 42 proc. poparcia, podczas gdy CDU zajmuje drugie miejsce z wynikiem 22 proc.

AfD ma również prowadzić w skali całych Niemiec, wyprzedzając blok CDU/CSU nawet o osiem punktów procentowych.

Weidel zapowiedziała, że jej partia zamierza najpierw zdobywać władzę na poziomie landów, a następnie sięgnąć po władzę federalną. – Będziemy też rządzili na szczeblu całego kraju – stwierdziła.

Kolejne wybory do Bundestagu są planowane na 2029 r. Do tego czasu AfD będzie próbowała wykorzystać wysokie poparcie w sondażach oraz wyniki wyborów landowych do budowania pozycji jako głównej siły niemieckiej prawicy.

Źródła: Zero.pl, PAP
Tagi: Niemcy
Reklama
Reklama