W centrum Linz w Austrii doszło do ataku z użyciem noża. Zginął 26-letni mężczyzna, a drugi został ciężko ranny. Sprawca został zatrzymany przez policję, a motywy jego działania są nadal wyjaśniane.

- W centrum Linz w Austrii doszło do śmiertelnego ataku nożownika.
- Jeden z zaatakowanych mężczyzn zmarł w szpitalu, drugi został ciężko ranny.
- Sprawca został zatrzymany, a policja bada okoliczności i motywy zdarzenia.
Agencja prasowa APA podała, że do zdarzenia doszło w sobotę późnym popołudniem. Uzbrojony w nóż mężczyzna zaatakował dwóch przechodniów w centrum miasta. Zgłoszenie o zdarzeniu służby otrzymały około godziny 17:50.
Szczegóły zdarzenia opisuje austriacki tabloid „Kronen Zeitung”, powołując się na relacje świadków i osób, które udzielały pomocy poszkodowanym.
Według jednego z nich chwilę przed tragedią ofiary przebywały w pobliskim zakładzie fryzjerskim. Byli stałymi klientami lokalu. Jak relacjonował właściciel zakładu, mężczyźni mieli wcześniej interweniować podczas sprzeczki między kierowcą samochodu a agresywnym pieszym.
Z relacji wynika, że pieszy miał niespodziewanie wejść na jezdnię, a następnie uderzyć pięścią w lusterko samochodu i zachowywać się agresywnie wobec kierowcy. Dwóch mężczyzn, którzy chwilę wcześniej opuścili barbershop, miało stanąć w obronie kierowcy i wezwać napastnika, by zostawił go w spokoju. Według świadków mężczyzna miał wtedy grozić, że wróci z kolegami.
Około pół godziny później pojawił się ponownie – tym razem z nożem. Podczas ataku jeden z mężczyzn został ugodzony w szyję i trafił do szpitala, gdzie przeszedł operację. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Drugi z zaatakowanych, 26-letni mężczyzna, został poważnie ranny w klatkę piersiową. Świadkowie próbowali udzielić mu pierwszej pomocy jeszcze przed przyjazdem ratowników. Jedna z kobiet, która była na miejscu, ułożyła rannego w pozycji bocznej, a następnie rozpoczęła resuscytację.
Mężczyzna został przewieziony do szpitala, jednak zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.
Świadkowie widzieli również uciekającego napastnika. Jak relacjonowała jedna z kobiet, mężczyzna kilkakrotnie odwracał się podczas ucieczki, ale nie wrócił na miejsce zdarzenia.
Policja zatrzymała sprawcę. Okoliczności i dokładne motywy ataku pozostają przedmiotem śledztwa.