Reklama
Reklama
Reklama

Katastrofa śmigłowca pod Limanową. Ujawniono tożsamość ofiary

30-letni Błażej Czarnecki, były siatkarz klubów z Lublina, Chełma, Świdnika i Radomia, zginął w katastrofie śmigłowca Robinson R44 Raven II w Beskidzie Wyspowym. Maszyna rozbiła się na zboczu góry Lubogoszcz koło Limanowej. Okoliczności tragedii wyjaśniają śledczy i Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.

miejsce wypadku śmigłowca
Miejsce odnalezienia wraku śmigłowca Robinson na zboczach góry Lubogoszcz w Beskidzie Wyspowym. (fot. KW PSP w Krakowie / PAP)
  • Błażej Czarnecki przez lata łączył sportową karierę z rozwijaniem zainteresowania lotnictwem, które ostatecznie stało się jego głównym zajęciem.
  • Katastrofa śmigłowca w Beskidzie Wyspowym zakończyła poszukiwania prowadzone przez służby od momentu utraty kontaktu z maszyną.
  • Przyczyny wypadku pozostają nieznane i będą przedmiotem śledztwa prowadzonego przez prokuraturę oraz ekspertów lotniczych.

Ciało odnalezione przy wraku śmigłowca Robinson R44 Raven II na zboczach góry Lubogoszcz koło Limanowej należało do 30-letniego pilota maszyny – potwierdziła małopolska policja. Jak poinformował prezydent Chełma Jakub Banaszek, ofiarą katastrofy był Błażej Czarnecki, były siatkarz występujący w przeszłości m.in. w klubach z Chełma, Lublina, Świdnika i Radomia.

Śmigłowiec był poszukiwany od godziny 2 w nocy ze środy na czwartek po zgłoszeniu utraty łączności przez Polską Agencję Żeglugi Powietrznej. Akcja koncentrowała się w rejonie Kasiny Wielkiej i Kasiny Małej w powiecie limanowskim, gdzie po raz ostatni zarejestrowano sygnał maszyny. Przed godziną 8 ratownicy odnaleźli wrak oraz ciało pilota na zboczu góry Lubogoszcz w Beskidzie Wyspowym.

Reklama
Reklama

W poszukiwaniach uczestniczyli policjanci, strażacy, ratownicy GOPR oraz specjalistyczne grupy poszukiwawcze. Działania prowadzono w trudnym, górskim terenie i przy ograniczonej widzialności spowodowanej gęstą mgłą.

Według nieoficjalnych informacji śmigłowiec wykonywał prywatny lot związany z podróżą na Węgry i wracał do Polski. Dane radarowe wskazują, że maszyna była obserwowana przez system ADS-B na wysokości około 850–1000 metrów nad poziomem terenu. Następnie sygnał został nagle utracony.

Porzucił siatkówkę dla lotnictwa

Błażej Czarnecki był dobrze znany w środowisku siatkarskim. Grał na pozycji przyjmującego i reprezentował m.in. kluby Czarni Radom, Avia Świdnik, KKS Kozienice, CHKS Chełm oraz LUK Lublin. W 2023 r. zakończył sportową karierę, aby całkowicie poświęcić się swojej drugiej pasji – lotnictwu.

Reklama
Reklama

Jak podają lokalne media, ukończył Lotniczą Akademię Wojskową w Dęblinie i od kilku lat rozwijał się zawodowo jako pilot.

Informacja o jego śmierci wywołała poruszenie w środowisku sportowym. Kondolencje rodzinie złożyły kluby, w których występował. CHKS Chełm przypomniał, że Czarnecki reprezentował barwy zespołu w latach 2020–2022, natomiast Avia Świdnik podkreśliła, że był zawodnikiem wyjątkowo cenionym przez kibiców.

Katastrofa samolotu podczas pożaru Puszczy Solskiej. Raport z ostatnich minut przez tragedią

„Miał dwie pasje – siatkówkę oraz lotnictwo. Dziś wyniósł się aż do samego nieba” – napisano w pożegnalnym wpisie świdnickiego klubu.

Reklama
Reklama

Teren katastrofy został zabezpieczony przez służby. Na miejscu pracowała grupa oględzinowo-śledcza pod nadzorem prokuratora oraz przedstawiciele Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.

Śledczy będą ustalać zarówno przebieg ostatniego lotu, jak i przyczyny utraty łączności ze śmigłowcem. Na razie nie podano informacji wskazujących, co mogło doprowadzić do tragedii.

Źródło: Zero.pl
Reklama
Reklama