Reklama

Bronią decyzji Nawrockiego. Mówią o "łańcuchu" von der Leyen

Reklama

– Ja nazywam SAFE prześmiewczo FSFG: Financial Support For Germany (finansowe wsparcie dla Niemiec – red.) – powiedział w rozmowie z Zero.pl Ryszard Czarnecki, były wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego. Zapytany o prezydenckie weto, europoseł PiS Tobiasz Bocheński ocenił, że decyzja prezydenta Nawrockiego o zawetowaniu ustawy o SAFE była „bardzo odpowiedzialna i dalekowzroczna”.

Prezydent Karol Nawrocki
Prezydent Karol Nawrocki (fot. Paweł Supernak / PAP)
  • Prezydent Karol Nawrocki w czwartek zawetował ustawę o SAFE.
  • Tobiasz Bocheński i Ryszard Czarnecki rozmawiali z Zero.pl na temat unijnej pożyczki na zbrojenia.
  • Politycy opozycji tłumaczą, dlaczego według nich weto było potrzebne.

Reklama

Europoseł Tobiasz Bocheński z Prawa i Sprawiedliwości stwierdził w rozmowie z Zero.pl, że decyzja prezydenta Nawrockiego o zawetowaniu SAFE jest „bardzo odpowiedzialna i dalekowzroczna”.

Ten kredyt nie tylko został skonstruowany niekorzystnie z polskiego punktu widzenia, ale również stanowił groźbę dla suwerenności Polski. – Warunkowość to łańcuch, na którym Ursula von der Leyen mogłaby trzymać polskie władze państwowe – dodał.


Reklama

Zdaniem eurodeputowanego z największej partii opozycyjnej priorytetem jest teraz praca nad prezydenckim projektem. – Dziś należy procedować projekt prezydencki SAFE 0 proc. Dopychanie kolanem pożyczki europejskiej przez Donalda Tuska będzie niezgodne z konstytucją – zaznaczył.


Reklama

Politycy opozycji o SAFE

 – Prezydent był w niełatwej sytuacji, ponieważ z jednej strony miał niewątpliwie nacisk części generalicji i sfer wojskowych, żeby ustawę podpisać. Jego niektórzy współpracownicy, zajmujący się polityką zagraniczną, też go do tego namawiali, bo obawiali się, że za wszelkie niedobory i problemy polskiej armii będzie odtąd obarczany prezydent, bo zawetował SAFE – tłumaczy natomiast Ryszard Czarnecki.

Najważniejsi politycy koalicji przekonywali, że nie należy obsadzać wakatów w TK.

Były wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego mówi nam, że weto prezydenta wynikało z jego troski o przyszłość Unii Europejskiej. – Ja SAFE nazywam prześmiewczo FSFG, czyli Financial Support for Germany (finansowe wsparcie dla Niemiec – red.). Prezydent wybrał opcję weta, bo myślę, że było mu to od początku bliższe. Wydaje mi się, że zaważyły kwestie związane z przyszłością Unii Europejskiej. Prezydent mocno wsłuchiwał się w głos ekspertów, którzy ostrzegali, że SAFE jest krokiem w stronę centralizacji Unii Europejskiej pod hegemonią Berlina – ocenił Ryszard Czarnecki i posłużył się historyczną analogią.


Reklama

– Jako historyk, mogę podać przykład początków powstawania Stanów Zjednoczonych. Wówczas to zadłużone stany zdecydowały się na większą integrację i centralizację. Zadłużone elity finansowe poszczególnych stanów zdecydowały, że ratunek jest na szczeblu federalnym – mówił.


Reklama

Od rana w Sejmie trwa burzliwa debata.

Czarnecki odniósł się także do prezydenckiego projektu SAFE 0 proc. – Dobrze, że prezydent przedstawił alternatywę i warto o tym rozmawiać. Zwracam uwagę, że obecnie nie ma merytorycznej dyskusji o propozycji prezydenta, bo rząd wyznaje zasadę „tylko my mamy rację”. To nie jest poważne podejście – podsumowuje Czarnecki.


Reklama