
– W momencie, kiedy przestępcy, świat przestępczy, dociera do polityków, tak skutecznie, że przyjmują pieniądze, to możemy mówić o mafii – powiedział minister sprawiedliwości Waldemar Żurek komentując najnowsze informacje o aferze Zondacrypto. Polityk pytał również o to, co „Ziobro ma w swoich szafach, teczkach, na pendrive’ach”, że nie odcięło się od niego Prawo i Sprawiedliwość.
- Żurek pyta, co Ziobro ma „w szafach, teczkach, na pendrive'ach”, skoro PiS nie odcina się od niego mimo wychodzących na jaw dowodów.
- Minister ocenia, że w Polsce działała mafia kryptowalutowa powiązana z politykami i wysokimi funkcjonariuszami państwa.
- Żurek broni decyzji Tuska o ujawnieniu fragmentów przesłuchań „pana X”, powołując się na art. 12 ustawy o prokuraturze.
Żurek nawiązał do ostatnich doniesień o 450 tys. zł, jakie otrzymała fundacja powiązana ze Zbigniewem Ziobrą od Przemysława Krala. Minister zauważył, że Prawo i Sprawiedliwość nie odcięło się od swojego wiceprezesa, który przebywa obecnie w Stanach Zjednoczonych.
Żurek o Ziobrze: dowody, a nie opowieści
– Pytanie, co takiego Ziobro ma w swoich szafach, teczkach, na pendrive’ach, że PiS zamiast odciąć się od człowieka, bo wychodzą te rzeczy, naprawdę wyciekają z różnych stron i to są dowody, a nie opowieści, bo Ziobro sam mówi, że te pieniądze przelał i to idiotyczne tłumaczenie… – powiedział Waldemar Żurek w radiowej Trójce.
Minister sprawiedliwości kontynuował wątek afery Zondacrypto. Jego zdaniem w Polsce działała mafia związana z kryptowalutami, w którą zamieszani byli politycy i wysocy funkcjonariusze państwa.
– Nie mamy oczywiście wszystkich jeszcze zebranych dowodów, ale to, co już widzimy, to co zobaczyła opinia publiczna, świadczy o tym, że były dokładnie takie powiązania, które można nazwać mafijnymi. W momencie, kiedy przestępcy, świat przestępczy, dociera do polityków, tak skutecznie, że przyjmują pieniądze, to możemy mówić o mafii – powiedział Żurek.
Minister sprawiedliwości: Tusk nie złamał prawa
Prokurator generalny odniósł się również do głośnego wystąpienia premiera Donalda Tuska. Szef rządu w piątek cytował fragmenty przesłuchań „pana X”. W cytowanych fragmentach pojawił się wątek pieniędzy przyjmowanych przez Zbigniewa Ziobrę, obietnicy zakończenia prowadzonych prokuratorskich postępowań i obietnicy ułaskawienia po ewentualnym zwycięstwie Karola Nawrockiego.
Waldemar Żurek ocenił, że premier nie złamał prawa ujawniając parlamentarzystom i opinii publicznej fragmenty z przesłuchań.
– Taki był zakres mojego ujawnienia fragmentu tych zeznań. To ja podjąłem tę decyzję. Mam na to podstawę prawną, art. 12 ustawy o prokuraturze – przekazał minister.
Żurek konsekwentnie odmawia informacji, kim jest „pan X – publicznie znana osoba”, o którego przesłuchaniu mówił Donald Tusk.
Minister mówił także o Przemysławie Kralu, kluczowej postaci afery Zondacrypto.
–Powiem tak. Nie jest świadkiem koronnym i nie jest świadkiem. Zeznaje w tym postępowaniu (...). Wskazuje na dowody, a prokuratorzy weryfikują te dowody – przekazał Żurek.
Prokurator generalny dodał, że śledztwo w sprawie Zondacrypto ma rozwojowy charakter i pojawiają się w nim nowe podejrzewane osoby.
– Dajmy spokojnie popracować prokuraturze, policji. Jak będziemy mieli już wszystkie karty na stole, to na pewno nie będziemy tego ukrywać przed opinią publiczną – podsumował minister.
Obejrzyj także: