Reklama
Reklama
Reklama

Roman Ż. z zarzutami w sprawie Zondacrypto. Nie przyznał się do winy

Roman Ż.
Roman Ż. doprowadzony do delegatury departamentu ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach. (fot. Art Service / PAP)

Roman Ż., zatrzymany w sobotę wieczorem w związku ze śledztwem dotyczącym Zondacrypto, został w poniedziałek ponownie doprowadzony do katowickiej prokuratury. Po około dwóch godzinach przesłuchania jego obrońca przekazał, że mężczyzna usłyszał dwa zarzuty i do żadnego się nie przyznał.

  • Roman Ż. został ponownie przesłuchany w katowickiej prokuraturze i usłyszał dwa zarzuty: oszustwa oraz udziału w zorganizowanej grupie przestępczej.
  • Mężczyzna nie przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia.
  • Prokuratura ma rozważać skierowanie wniosku o jego tymczasowe aresztowanie, a zatrzymanie miało nastąpić z powodu obawy ucieczki.

Roman Ż. został w poniedziałek rano ponownie doprowadzony do katowickiej prokuratury. Mężczyzna, zatrzymany w sobotę wieczorem w związku ze śledztwem dotyczącym Zondacrypto, był przesłuchiwany przez około dwie godziny. Jak przekazał jego obrońca Błażej Gazda, jego klient usłyszał dwa zarzuty.

– Mój klient nie przyznał się do winy, złożył obszerne wyjaśnienia. Z tego co wiem, będzie kierowany wniosek o tymczasowy areszt – powiedział obrońca Romana Ż.

Jak dodał, wiedza jego klienta dotycząca działalności giełdy ma ograniczać się przede wszystkim do okresu, gdy zarządzał spółką BitBay, czyli do czasu, kiedy ta nazwa funkcjonowała w obrocie.

Reklama
Reklama

– Jego wiedza sprowadza się tak naprawdę tylko do zarządzania spółką BitBay do czasu, kiedy ta nazwa funkcjonowała w obrocie, później jego wiedza jest żadna i w tym zakresie złożył wyjaśnienia – przekazał Gazda.

Obrońca poinformował, że Roman Ż. usłyszał dwa zarzuty. Jeden dotyczy oszustwa. Gazda zaznaczył, że obrona będzie przekonywać, iż w tym zakresie nie doszło do przestępstwa.

Drugi zarzut dotyczy udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Roman Ż. nie przyznał się do żadnego z zarzucanych mu czynów.

Do zatrzymania Romana Ż. doszło w sobotę wieczorem. Prokuratura informowała, że powodem była „uzasadniona obawa ucieczki”.

Reklama
Reklama

W niedzielę minister sprawiedliwości Waldemar Żurek mówił, że śledczy zdecydowali się przyspieszyć działania po uzyskaniu informacji, że Roman Ż. może próbować wyjechać do Chin.

Funkcjonariusze pozyskali wiadomości, że Roman Ż. chce zbiec do Chin. Wiemy, że Chiny bardzo blisko współpracują z Rosją, że wydobycie często poszukiwanych osób z tamtego rejonu, z tamtych krajów, jest bardzo trudne, więc te działania zostały przyspieszone – mówił Żurek w rozmowie z TVN24.

Minister zapowiadał jednocześnie, że czynności z udziałem zatrzymanego będą kontynuowane.

– Roman Ż. ma bardzo dużo do powiedzenia, bo te czynności dzisiaj się nie skończą. Będą jutro kontynuowane i zobaczymy, co zdecyduje zespół śledczy, czy będą wnioski o tymczasowe aresztowanie – mówił w niedzielę szef resortu sprawiedliwości.

Żurek został również zapytany o to, czy zatrzymany współpracuje z prokuraturą. Minister nie ujawnił szczegółów, ale wskazywał, że Roman Ż. odpowiada na pytania śledczych.

Wspólnik biznesowy Sylwestra Suszka

Roman Ż. był wspólnikiem biznesowym Sylwestra Suszka, założyciela giełdy kryptowalut BitBay, która była poprzedniczką Zondacrypto. Suszek zaginął w 2022 R.

W TVN24 jego siostra Nicole Suszek mówiła o relacjach między mężczyznami. Według jej relacji Roman Ż. miał być ukrytym inwestorem.

Reklama
Reklama

Śledztwo, w którym zatrzymano Romana Ż., dotyczy działalności związanej z Zondacrypto. Mężczyzna po poniedziałkowym przesłuchaniu opuścił prokuraturę, a jego obrońca poinformował, że śledczy zamierzają wystąpić o jego tymczasowe aresztowanie.

Źródła: Zero.pl, PAP, TVN24
Reklama
Reklama