Irańskie władze poinformowały Międzynarodową Organizację Morską o wznowieniu tranzytu przez Cieśninę Ormuz. W nocie skierowanej do wyspecjalizowanej organizacji ONZ podkreślono, że przez kluczowy szlak morski przepłyną statki, których Teheran „nie uzna za wrogie”. Jednocześnie coraz więcej doniesień wskazuje na to, że reżim wprowadził opłatę handlową w wysokości dwóch mln dolarów za możliwość pokonania wąskiego przesmyku.

- Iran deklaruje gotowość do odblokowania Cieśniny Ormuz dla statków, które „nie są wrogie” dla reżimu.
- Wcześniej Teheran udrożnił przeprawę dla jednostek, które dobrowolnie zgodziły się na uiszczenie wysokiej opłaty tranzytowej.
- Jednocześnie wojsko wciąż rozmieszcza miny na dnie cieśniny.
Irańskie ministerstwo spraw zagranicznych skierowało notę do państw członkowskich Międzynarodowej Organizacji Morskiej, w której poinformowano o wznowieniu żeglugi w Cieśninie Ormuz. Statki, które „nie zostaną uznane za wrogie”, będą mogły pokonać przewężenie, o ile będą koordynować tranzyt z władzami w Teheranie.
W oświadczeniu cytowanym przez „Financial Times” reżim dodał, iż „podjął niezbędne i proporcjonalne środki, aby uniemożliwić agresorom i ich zwolennikom wykorzystywanie Cieśniny Ormuz do prowadzenia wrogich działań przeciwko Iranowi”.
Irańskie władze doprecyzowały w nocie, że „statki, sprzęt i wszelkie mienie należące do Stanów Zjednoczonych lub Izraela, a także innych uczestników agresji, nie kwalifikują się do korzystania z prawa do niewinnego lub nieagresywnego przepływu”.
Dwa mln dolarów za możliwość żeglugi przez Cieśninę Ormuz
Po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie w Zatoce Perskiej utknęło blisko 3200 statków, których załogi nie chcą ryzykować przepłynięcia przez wąską cieśninę, która w najwęższym miejscu ma zaledwie 33 kilometry. Od 28 lutego Iran zaatakował 22 jednostki próbujące pokonać cieśninę.
Amerykańskie oddziały wysłane na Bliski Wschód? Media: Chodzi o elitarne jednostki
Teheran podjął się jednak dwutorowej rozgrywki wokół morskiego szlaku, żądając od każdej jednostki dwóch mln dolarów opłaty tranzytowej. Pieniądze miały być pobierane doraźnie, bez jasnego mechanizmu płatniczego, a z tej możliwości skorzystały statki pływające pod banderą Chin, Indii oraz Pakistanu.
Zamiast korzystać z dwóch wąskich korytarzy tranzytowych położonych bliżej Omanu, statki zmieniają trasę na bardziej wysuniętą na północ, przepływając przez irańskie wody terytorialne na północ od wyspy Larak, co pozwala irańskim władzom monitorować i kontrolować ruch. Opłatom tranzytowym sprzeciwiły się Indie, powołując się na międzynarodowe prawo gwarantujące swobodę żeglugi.
Miny w Cieśninie Ormuz
Cieśnina Ormuz uznawana jest za jeden z najważniejszych i najbardziej wrażliwych punktów logistycznych na świecie. Przepływa przez nią ok. 20 proc. światowej produkcji ropy, a także skroplonego gazu ziemnego (LNG). Większość transportu kierowana jest do krajów azjatyckich, przede wszystkim do Chin, Japonii, Indii oraz Korei Południowej.
Polskie wojsko w Cieśninie Ormuz? Jasna odpowiedź na żądania Trumpa [SONDAŻ]
Krótko po amerykańsko-izraelskich atakach Iran zdecydował się zablokować morską przeprawę, dodatkowo zaczął zaminowanie cieśniny. Według ustaleń amerykańskiego wywiadu, na które powołuje się CBS News, Teheran korzysta z dwóch rodzajów min:
- Maham 3 – 300-kg ładunek wyposażony w czujniki akustyczne, który może wykryć obecność statku z odległości około trzech metrów,
- Maham 7 – 220-kg mina denna służąca do niszczenia jednostek średniej wielkości, okrętów desantowych oraz podwodnych.
Ze skali problemu zdają sobie sprawę amerykańscy wojskowi. Przewodniczący Połączonych Szefów Sztabów przekazał, że Centralne Dowództwo (CENTCOM) operujące na Bliskim Wschodzie atakuje oraz niszczy magazyny z minami, a także wszystkie składy amunicji irańskiej marynarki wojennej.
– Wciąż śledzimy i niszczymy jednostki pływające, w tym ponad 120 statków i 44 minowce, a presja na Teheran będzie trwała – mówił przed tygodniem gen. Dan Caine.