Reklama
Reklama
Reklama

Jest decyzja w sprawie stóp procentowych. Eksperci o „pogrzebanych planach” RPP

Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła stopy procentowe bez zmian
Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła stopy procentowe bez zmian (fot. Shutterstock / Shutterstock)

Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła stopy procentowe na dotychczasowym poziomie, chociaż jeszcze w lipcu prezes NBP Adam Glapiński mówił, że w pewnych okolicznościach może złożyć wniosek o ich obniżkę. Od tego czasu wiele się zmieniło. Plany wznowienia cyklu cięć stóp na razie zostały pogrzebane – uważają ekonomiści.

  • Rada Polityki Pieniężnej nie zmieniła stóp procentowych na wrześniowym posiedzeniu.
  • Stopa główna NBP, tzw. referencyjna, nadal wynosi 3,75 proc.
  • „Wzrost aktywności ekonomicznej, inflacji i stóp procentowych za granicą na razie grzebie plany wznowienia łagodzenia polityki pieniężnej” – oceniają ekonomiści Pekao.
  • Tymczasem rynki przewidują wzrost stóp procentowych w Polsce. Jeśli te prognozy się sprawdzą, rata kredytu hipotecznego wzrośnie.

Rada Polityki Pieniężnej zakończyła dwudniowe posiedzenie decyzyjne. Werdykt, jaki na nim zapadł, brzmi: stopy procentowe pozostają bez zmian.

Banki zapowiadają zmiany, będzie trudniej o kredyt? „Ograniczenia mogą być bardzo różne”

Tym samym kształtują się one następująco:

Reklama
Reklama
  • stopa referencyjna (główna): 3,75 proc.;
  • stopa lombardowa: 4,25 proc.;
  • stopa depozytowa: 3,25 proc.;
  • stopa redyskontowa weksli: 3,80 proc.;
  • stopa dyskontowa weksli: 3,85 proc.

Poziomy te obowiązują od 5 marca br.

Dla części kredytobiorców decyzja RPP może być rozczarowaniem, ponieważ jeszcze w lipcu prezes NBP Adam Glapiński mówił, że bierze pod uwagę scenariusz, w którym składa wniosek o obniżkę stóp procentowych we wrześniu (w sierpniu nie ma posiedzenia decyzyjnego RPP). Ale okoliczności uległy zmianie.

Obniżek stóp procentowych nie zobaczymy jeszcze długo?

„Wszystko się sprzysięgło przeciwko obniżkom stóp” – zauważają w najnowszym raporcie ekonomiści Pekao. Jak dodają, mamy obecnie „inflacyjny rollercoaster napędzany rozwojem sytuacji na Bliskim Wschodzie”.

Chodzi o rosnące ceny ropy naftowej i gazu ziemnego, które rozlewają się w gospodarce: wraz z tymi surowcami drożeje energia, żywność czy transport. Zdaniem ekspertów Pekao, w tej sytuacji inflacja w Polsce ma jeszcze przestrzeń do wzrostu i może osiągnąć nawet 4 proc. pod koniec roku, przebijając górną granicę pasma tolerancji NBP dla odchyleń od celu inflacyjnego. Cel ten wynosi 2,5 proc. w ujęciu rok do roku, ale bank centralny dopuszcza odczyty w przedziale 1,5–3,5 proc.

Do tego wzrost PKB w Polsce przyspieszył z 3,5 proc. w I kwartale do 3,9 proc. w II kwartale, w związku z czym RPP nie będzie obniżać kosztów kredytu, by nie przegrzać gospodarki.

Reklama
Reklama

„Wzrost aktywności ekonomicznej, inflacji i stóp procentowych za granicą na razie grzebie plany wznowienia łagodzenia polityki pieniężnej” – oceniają ekonomiści. Według Pekao, stopy procentowe w Polsce pozostaną bez zmian do końca 2027 r.

Część analityków dopuszcza jednak inny scenariusz. Wśród nich są ekonomiści Credit Agricole Banku Polska, którzy prognozują, że RPP pod koniec br. podniesie stopy procentowe o 0,25 pkt proc. Wówczas stopa referencyjna wzrosłaby do 4 proc.

Rynek „widzi” podwyżki stóp procentowych w Polsce

Rynki mają swoje prognozy. Jak zauważa Jarosław Sadowski, dyrektor departamentu analiz w Rankomat.pl, kontrakty terminowe FRA (czyli „zakłady” o wysokość stopy procentowej w przyszłości) wyceniają, że za dziewięć miesięcy WIBOR trzymiesięczny (3M) może wynosić już 4,42 proc. „To by oznaczało dwie podwyżki stopy referencyjnej NBP o 0,25 pkt proc. i możliwość trzeciej” – pisze ekspert w analizie. Obecnie stawka WIBOR 3M wynosi 3,82 proc.

To właśnie w oparciu o WIBOR (czyli wskaźnik odzwierciedlający koszt pieniądza na rynku międzybankowym w Polsce) ustalane jest oprocentowanie większości kredytów złotowych o zmiennej stopie, w tym kredytów hipotecznych. Najczęściej w tym celu stosowany jest WIBOR trzymiesięczny lub sześciomiesięczny.

Jarosław Sadowski wylicza, że gdyby istotnie WIBOR 3M wzrósł o 0,6 pkt proc., a więc zgodnie z oczekiwaniami rynku, to rata kredytu hipotecznego na 500 tys. zł z oprocentowaniem zmiennym opartym o ten wskaźnik, zaciągniętego na 30 lat, wzrosłaby z 2 940 zł do 3 134 zł – czyli o 194 zł.

Reklama
Reklama

Przez 20 lat spłacali mieszkania. Dziś słyszą: Zapłaćcie za nie jeszcze raz

Ewentualne podwyżki stóp procentowych, przekładające się na wzrost WIBOR-u, ograniczyłyby również dostępność kredytów hipotecznych – zauważa analityk. Według jego kalkulacji wzrost oprocentowania o 0,6 pkt proc. spowodowałby spadek dostępnej kwoty kredytu o 51 tys. zł – z 836 tys. zł do 785 tys. zł – dla rodziny z jednym dzieckiem i dochodem 12 tys. zł netto.

W komunikacie po posiedzeniu RPP powtórzyła swoją „mantrę”: jej dalsze decyzje będą zależeć od napływających informacji dotyczących perspektyw inflacji i aktywności gospodarczej w Polsce. RPP deklaruje, że będzie szczególnie wyczulona na sytuację makroekonomiczną w otoczeniu polskiej gospodarki (w kontekście sytuacji geopolitycznej, a więc przede wszystkim wojny na Bliskim Wschodzie), w tym na ceny surowców i poziom inflacji na świecie.

Reklama
Reklama