
Jaguar uderzył w bariery energochłonne na S7 w Szewcach pod Kielcami. Jak ustaliło „Echo Dnia”, kierowała nim córka byłego prezydenta Andrzeja Dudy. Kobieta była trzeźwa, przeszła badania w szpitalu i po północy go opuściła. Policja potwierdza wypadek, ale nie ujawnia tożsamości kierującej.
- W niedzielę, 20 września, krótko po godz. 21 Jaguar zjechał z jezdni na S7 w Szewcach i uderzył w bariery energochłonne.
- 31-letnia kobieta kierująca pojazdem trafiła do szpitala w Kielcach, a po badaniach go opuściła.
- Według nieoficjalnych ustaleń „Echa Dnia” była to córka Andrzeja Dudy. Policja potwierdza wypadek, ale nie podaje danych osobowych uczestników.
Do wypadku doszło w niedzielę, 20 września, krótko po godz. 21 na trasie S7 w Szewcach w gminie Nowiny w powiecie kieleckim. Zgłoszenie trafiło do służb około godz. 21.20. Z ustaleń policji wynika, że kierująca Jaguarem zjechała z jezdni i uderzyła w bariery energochłonne.
Za kierownicą siedziała 31-letnia kobieta. Według policji była trzeźwa i przytomna, gdy na miejscu pojawili się funkcjonariusze oraz ratownicy medyczni. Ci przewieźli ją do szpitala w Kielcach na szczegółowe badania.
Rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach podkom. Maciej Ślusarczyk przekazał, że zdarzenie zakończyło się wizytą w szpitalu, a życiu kobiety nic nie zagrażało. Jak informuje „Echo Dnia”, kierująca nie odniosła obrażeń, a po północy opuściła placówkę.
Kto prowadził Jaguara?
Jako pierwszy o możliwej tożsamości kierującej poinformował lokalny portal „Echo Dnia”. Według jego ustaleń za kierownicą siedziała córka byłego prezydenta Andrzeja Dudy. To informacja nieoficjalna, którą uzyskali dziennikarze.
Policja nie ujawnia personaliów uczestników zdarzeń drogowych, więc nie odniosła się do nazwiska kierującej. Potwierdziła natomiast sam wypadek, wiek kobiety oraz to, że była trzeźwa.
Andrzej Duda był prezydentem Rzeczypospolitej od 2015 do 2025 r. W opublikowanych dotąd relacjach brak komentarza rodziny w sprawie zdarzenia.
Deszcz, bariery i wyjaśnianie przyczyn
Dokładne przyczyny utraty panowania nad autem nie zostały jeszcze ustalone. Policja zwraca uwagę, że w chwili zdarzenia mocno padał deszcz, ale nie przesądza, że to właśnie pogoda była bezpośrednią przyczyną.
Bariery energochłonne, w które uderzył Jaguar, montuje się m.in. na drogach ekspresowych po to, by pochłaniały część energii uderzenia i zatrzymywały pojazd, który zjechał z jezdni. Ich zadaniem jest ograniczenie skutków takich zdarzeń dla kierowców i pasażerów.
Uszkodzony samochód odholowano z miejsca zdarzenia na lawecie. Okoliczności wypadku wyjaśnia policja.
Obejrzyj także: