Reklama

Premier Wielkiej Brytanii wyśmiany. "To nie Churchill"

Reklama

Donald Trump zakpił z premiera Wielkiej Brytanii w obecności dziennikarzy i kanclerza Niemiec Friedricha Merza. Chodzi o nieudzielenie zgody amerykańskiemu lotnictwu do korzystania z bazy wojskowej w rejonie konfliktu. To kolejna, trzecia w tym tygodniu nieprzychylna uwaga Trumpa pod adresem brytyjskiego premiera.

Samoloty Boeing KC-135 Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych na międzynarodowym lotnisku Ben Gurion w pobliżu Tel Awiwu.
Samoloty Boeing KC-135 Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych na międzynarodowym lotnisku Ben Gurion w pobliżu Tel Awiwu. (fot. ANDY RAIN / POOL / ABIR SULTAN / PAP / EPA)
  • Donald Trump skrytykował premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera za brak wsparcia militarnego w ataku na Iran.
  • Prezydent USA wyraził niezadowolenie z postawy Londynu. Podkreślił, że opóźnienie w dostępie do bazy wydłużyło loty o wiele godzin.
  • To już trzecia krytyka Starmera w tym tygodniu – zauważa Reuters.

Reklama

Prezydent Donald Trump zakpił z jednego z najbliższych sojuszników Stanów Zjednoczonych. Podczas spotkania z dziennikarzami w Gabinecie Owalnym skrytykował premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera – donosi agencja Reuters.

Chodzi o powściągliwe – zdaniem Trumpa – poparcie Starmera dla amerykańsko-izraelskiego ataku na Iran.

Stany Zjednoczone i Izrael atakują Iran [RELACJA NA ŻYWO]


Reklama

Trump kpi z premiera Wielkiej Brytanii

Podczas spotkania w Białym Domu z kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem Trump wspomniał, że Stany Zjednoczone nie mogły posadzić swoich samolotów wojskowych w strategicznie ważnej brytyjskiej bazie lotniczej Diego Garcia.


Reklama

– Nie jestem zadowolony z Wielkiej Brytanii – powiedział Trump podczas otwartej dla prasy części spotkania. – Zajęło nam trzy, cztery dni, aby ustalić, gdzie możemy wylądować. Byłoby znacznie wygodniej wylądować tam, niż lecieć wiele dodatkowych godzin. Jesteśmy więc bardzo zaskoczeni – kontynuował.

– Nie mamy tu do czynienia z Winstonem Churchillem – powiedział Trump.


Reklama

Kolejna już krytyka Starmera

Jak zauważa agencja Reuters, komentarz Trumpa to już trzecia nieprzychylna uwaga pod adresem Keira Starmera w tym tygodniu. W poniedziałek prezydent Stanów Zjednoczonych powiedział dziennikowi "The Telegraph", że Starmer wydawał się "zaniepokojony legalnością" ataków na Iran.


Reklama

Starmer zmaga się ze zmasowaną krytyką nie tylko w Stanach Zjednoczonych.

Przedstawiciele brytyjskiej lewicy wzywali go do potępienia działań USA. Lider Partii Niepodległości Nigel Farage atakował Starmera z zupełnie innej strony – za brak poparcia USA w dziedzinie bezpieczeństwa i wywiadu.

Zgrzyt na linii USA-Wielka Brytania to znaczący incydent w trwających od dziesięcioleci pozytywnych relacjach obu krajów. Oba mocarstwa od lat koordynują działania wojskowe i wywiadowcze.


Reklama

Europejscy liderzy reagują na kryzys. Von der Leyen zwołuje Kolegium Bezpieczeństwa


Reklama

Wspólne stanowisko liderów

28 stycznia liderzy Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii wydali wspólny komunikat, wzywając Iran do dialogu z USA i Izraelem. Podkreślili, że ich kraje nie brały udziału w nalotach, lecz pozostają w kontakcie z sojusznikami, w tym Waszyngtonem i Jerozolimą.

Trzaskowski u Żuranlisty. Stanowski gorzko podsumował

"Francja, Niemcy i Wielka Brytania konsekwentnie wzywają reżim irański do zakończenia programu jądrowego, ograniczenia programu rakiet balistycznych, powstrzymania się od działań destabilizujących region i nasze kraje oraz do zaprzestania przerażającej przemocy i represji wobec własnego narodu" – napisali prezydent Emmanuel Macron, kanclerz Friedrich Merz oraz premier Keir Starmer.

Przywódcy zaapelowali do władz reżimu, by pozwoliły obywatelom decydować o losach kraju bez przemocy i represji.


Reklama