Reklama
Reklama
Reklama

Dwie ogromne donice i problem Sceny Relax. „Dlaczego utrudniacie nam życie?”

Interwencja Zero
Interwencja Zero (fot. Kanał Zero)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Dwie ogromne donice i jeden wielki problem. Słynna warszawska Scena Relax nie może realizować części wydarzeń. Powód? Na chodniku, którym dostarczano zaopatrzenie i scenografie miasto postawiło dwie donice. Sprawie przyjrzała się ekipa Interwencji Zero.

  • Interwencja Zero wraca do absurdów urzędniczych w Warszawie.
  • Do redakcji zgłosili się kolejni przedsiębiorcy, którzy czują się poszkodowani.
  • To właściciele Sceny Relaks – miejsca w samym centrum stolicy, które tętni życiem kulturalnym. Czy również w tym przypadku urzędnicze decyzje utrudniają prowadzenie działalności? Michał Bebło zaprasza.

Przy wejściu technicznym do warszawskiej Sceny Relax miasto postawiło dwie betonowe donice, które utrudniają wnoszenie scenografii. 

– Mamy naprawdę dużo rzeczy, których nie możemy zagrać. Nie możemy zagrać transmisji telewizyjnych, ponieważ nie ma tutaj gdzie zaparkować wozu telewizyjnego itd. To są konkretne rzeczy, konkretne wydarzenia – mówią przedstawiciele sceny.

Franczyzobiorcy Żabki idą do prokuratury. Jest zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa

Reklama
Reklama

Jak decyzję tłumaczą przedstawiciele ratusza?

– Donice powstały na chodniku. Nie powstały na jezdni. Sprawa jest bardzo prosta. Nie mogą tamtędy jeździć samochody. Dlatego, że to jest chodnik. Nie możemy normalizować tego, że samochody ciężarowe jeżdżą po chodnikach – mówił Maciej Dziubiński. 

Argumentował także, że ciężkie pojazdy poruszające się w tamtym miejscu stanowią zagrożenie dla konstrukcji budynku. 

Jak dodał, „tam jest cała masa przedsiębiorstw, które prowadzą dostawy i one korzystają z miejsc do dostaw, które my wyznaczyliśmy”. Urzędnik tłumaczy, że Scenie Relax wydano specjalny identyfikator pozwalający korzystać z tych miejsc.

Dlaczego utrudniacie nam życie?

– Samochody ciężkie, o których pan mówi – chyba pan tam nigdy nie był – te samochody ważą 2,5 tony, a donice z piaskiem, z drzewami będą ważyły dużo więcej – odpowiedział Robert Leduchowski, przedstawiciel Sceny Relax.

Reklama
Reklama

Akcja w Zoo w Łącznej. Zarzuty dla policjantki. Została nagrana

– Dlaczego to robicie? Dlaczego utrudniacie nam życie? Dlaczego robicie coś, co w ogóle nie ma najmniejszego sensu? – pytał.

Cały materiał do obejrzenia poniżej:

Reklama
Reklama