Reklama
Reklama

Relokacja amerykańskich wojsk. Oświadczenia BBN i MON

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego i minister obrony narodowej odnieśli się do medialnych doniesień dotyczących możliwego ograniczenia obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Zarówno Bartosz Grodecki jak i Władysław Kosiniak-Kamysz zapewniają, że nie ma decyzji o zmniejszeniu zaangażowania USA, a współpraca wojskowa pozostaje strategiczna dla bezpieczeństwa Polski i NATO.

Nato,Troops,Walking,To,A,Us,Army,Uh-60,Blackhawk,Helicopter
Ćwiczenia amerykańskich żołnierzy. (fot. Shutterstock / Shutterstock)
  • Polskie władze próbują uspokoić nastroje po publikacjach dotyczących możliwych zmian w obecności wojsk USA w Europie.
  • Zarówno BBN, jak i MON przekonują, że amerykańskie zaangażowanie w Polsce pozostaje silne, a trwające ruchy wojsk są elementem szerszej reorganizacji sił.
  • W tle pojawiły się jednak napięcia dotyczące przepływu informacji między resortem obrony a ośrodkiem prezydenckim.

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki oraz minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz opublikowali obszerne stanowiska dotyczące obecności wojsk amerykańskich w Polsce. To reakcja na pojawiające się w mediach informacje sugerujące możliwe ograniczenie amerykańskiego zaangażowania wojskowego w regionie.

Szef BBN podkreślił, że „Stany Zjednoczone są naszym najważniejszym partnerem strategicznym i obok naszych żołnierzy i funkcjonariuszy – gwarantem bezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej”.

W komunikacie przypomniał, że amerykańscy żołnierze realizują swoje zadania w Polsce m.in. w ramach wysuniętej obecności NATO (Forward Land Forces), operacji Atlantic Resolve oraz w bazie antyrakietowej AEGIS Ashore w Redzikowie. Według BBN „łączna liczba żołnierzy i pracowników cywilnych amerykańskiego wojska w Polsce nie jest stała i oscyluje w granicach ok. 10 000”.

Reklama
Reklama

Amerykańskie wojska w Polsce. Prezydent naradzał się z ministrem obrony

Jak zaznaczył, „w samym komponencie lądowym, w ramach rotacji Brygadowej Grupy Pancernej, na terenie Polski działa ponad 5 000 żołnierzy USA”. BBN przekazało również, że obecny stan liczebny wynika z trwającej rotacji sił prowadzonej przez 1. Dywizję Kawalerii USA z Fort Hood w Teksasie.

Trwa przemieszczenie i narastanie sił USA w Polsce. Do dzisiaj z Fort Hood przemieszczono do Polski już ponad 20% planowanej liczby żołnierzy, a także ok. 70% sprzętu wojskowego” – podał szef BBN.

Grodecki zaznaczył jednocześnie, że „doniesienia o wstrzymaniu rotacji i zmniejszeniu obecności USA nie dotyczą bezpośrednio i docelowo Polski”. Według oceny BBN zmiany mogą mieć związek z planowanym wycofaniem z Niemiec 2. Pułku Kawalerii z Vilseck.

Reklama
Reklama

W komunikacie pojawiła się także krytyczna uwaga wobec Ministerstwa Obrony Narodowej. BBN stwierdziło, że „MON nie pozyskało wyprzedzających informacji w zakresie zmian w harmonogramie przemieszczenia sił USA do Polski”, co – jak wskazano – utrudnia wsparcie negocjacyjne ze strony ośrodka prezydenckiego.

Szef MON: Nie ma żadnej decyzji

Do sprawy odniósł się również w sobotę wieczorem szef MON. Władysław Kosiniak-Kamysz zapewnił, że „Polska jest i będzie kluczowym sojusznikiem USA w Europie”, a „nie została podjęta żadna decyzja o zmniejszeniu zaangażowania”.

Reklama
Reklama

Minister podkreślił, że informacje te zostały potwierdzone w rozmowach z przedstawicielami Pentagonu i amerykańskich sił zbrojnych. Dodał również, że Stany Zjednoczone pozostają zaangażowane w rozwój „NATO 3.0”, a Polska odgrywa w tym procesie „kluczową rolę”.

Kosiniak-Kamysz wskazał także na konkretne elementy amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce. Wymienił m.in. wysunięte dowództwo V Korpusu w Poznaniu, bazę APS w Powidzu, infrastrukturę logistyczną we Wrocławiu, bazy lotnicze w Powidzu i Łasku oraz grupę batalionową FLF w Orzyszu.

Szef MON zaznaczył, że trwa reorganizacja obecności wojsk USA w Europie, a Polska od dłuższego czasu proponuje „zwiększenie obecności stałej, kosztem obecności rotacyjnej”.

Reklama
Reklama

Minister odniósł się także do pojawiających się komentarzy dotyczących relacji Warszawy i Waszyngtonu. „Naszych relacji nie opieramy na doniesieniach medialnych, ale na codziennej współpracy, wzajemnym zaangażowaniu i zaufaniu” – napisał.

Na końcu swojego wpisu Kosiniak-Kamysz stwierdził, że „wszyscy, którzy twierdzą, że polsko-amerykańska współpraca została zniszczona lub się zakończyła grają w orkiestrze wrogów Polski”.

Źródło: Zero.pl
Reklama
Reklama