– Nie mam żadnej alergii na rozmowę z politykami PiS, nie traktuję ich jak trędowatych. Na razie jednak wszystkie próby autonomizacji jakiegoś środowiska w obozie PiS (…) kończą się tak samo: tupnięciem prezesa i powrotem do szeregu – w ten sposób Szymon Hołownia odniósł się do możliwości współpracy między Polską 2050 i nowym stowarzyszeniem Mateusza Morawieckiego. Polityk dodał także, że nie żałuje swoich spotkań z Jarosławem Kaczyńskim.

- Szymon Hołownia deklaruje brak uprzedzeń do rozmów z politykami PiS. Podkreśla jednak, że Mateusz Morawiecki musi najpierw rozliczyć się z działań RARS.
- Polityk wątpi w sukces nowego stowarzyszenia byłego premiera. Twierdzi, że każda próba usamodzielnienia się wewnątrz PiS kończy się uległością wobec prezesa.
- Były marszałek wyklucza organizację przedterminowych wyborów w najbliższym czasie.
„Myślałam, że niedługo umrę”. Cztery lata życia z rakiem płuca
Szymon Hołownia pytany przez Wirtualną Polskę o możliwą współpracę ze środowiskiem Mateusza Morawieckiego, powiedział, że „nie ma alergii na rozmowę z politykami PiS” i nie „traktuje ich jak trędowatych”, ale były premier „powinien najpierw rozliczyć się z RARS”.
Były szef Polski 2050 nie ma także przekonania, czy Morawieckiemu uda się zbudować osobny obóz polityczny. – Na razie wszystkie próby autonomizacji jakiegoś środowiska w obozie PiS, budowania nowych konstelacji politycznych, kończą się tak samo: tupnięciem prezesa i powrotem do szeregu – powiedział.
Spotkania z Jarosławem Kaczyńskim
Hołownia zaznaczył, że od lata 2025 roku nie miał spotkań z Jarosławem Kaczyńskim, ale podkreślił, że ich „nie żałuje”.
– Żałuję, że tłumaczyłem się komukolwiek z tego spotkania – dodał.
Czy dyskutowano wówczas alternatywny układ polityczny w tej kadencji? – Och, oni to powtarzali od 2023 r. Skutek jest wiadomy. Rozmawialiśmy jednak wtedy głównie o USA, Ukrainie, o planowanym przeze mnie zaprzysiężeniu prezydenta, i tak – o tej słynnej już książce „Światło i płomień”, którą obaj czytaliśmy. Znakomita analiza przyczyn upadku Rzeczpospolitej szlacheckiej w XVIII wieku – odpowiedział Hołownia.
Trzy lata po śmierci Kamilka z Częstochowy. Czy państwo lepiej chroni dzieci przed przemocą?
Były marszałek Sejmu dodał, że na kolejne propozycje zmian w rządowych konfiguracjach ze strony polityków PiS reaguje tak samo.
– Zawsze w takich sytuacjach mówiłem im z szerokim uśmiechem: „Sprawdzam”. Proszę, panowie przodem. Wychodźcie z PiS-u i pokażcie, że nie jesteście grupą rekonstrukcyjną Kaczyńskiego, że myślicie do przodu. Cisza – mówił w rozmowie z WP.
I dodał: – W tak niestabilnej sytuacji, jaką mamy dziś wokół, Polska musi mieć stabilny rząd. Stabilny jest zaś rząd oparty na większości wyłonionej w wyborach, nie w jakichś „panowie, policzmy głosy”. Umówiliśmy się w tej kadencji z wyborcami na taką koalicję, taki rząd – ocenią nasze decyzje za półtora roku. Ten rząd zrobił naprawdę bardzo dużo dobrego. Dużo więcej wciąż zrobić musi. To nie jest prosta i łatwa koalicja. Ale innej w tym Sejmie nie widzę.
Przedterminowe wybory?
Hołownia ocenił także, że obecnie nie ma szans na przedterminowe wybory.
– O tym, czy będą wcześniejsze wybory, nie decyduje lider drugiej co do wielkości partii w parlamencie. Żeby skrócić kadencję, Tusk musiałby mieć zgodę PiS. PiS mógłby na nie iść, by odciąć Tuskowi możliwość uzyskania premii za potężne inwestycje idące teraz w gospodarkę, ale nie pójdzie, bo zamiast 30 proc. w sondażach, testuje obecnie 20. Żadnych wcześniejszych wyborów więc nie będzie – podkreślił.