Reklama
Reklama

Reklama

Śmiertelnie potrącił Litewkę. Jest decyzja sądu

Reklama

Sąd Okręgowy w Sosnowcu uchylił wszystkie środki zapobiegawcze wobec 57-letniego mężczyzny podejrzanego o spowodowanie wypadku, w którym 23 kwietnia w Dąbrowie Górniczej zginął poseł Lewicy Łukasz Litewka. Prokuratura podała, że nie w pełni zgadza się z decyzją sądu.

Bartosz Kilian, Dariusz Kawalec.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu prok. Bartosz Kilian (L) i obrońca podejrzanego Dariusz Kawalec (P) w Sądzie Okręgowym w Sosnowcu. 12 maja 2026 r. (fot. Art Service / PAP)
  • Sąd Okręgowy w Sosnowcu uchylił poręczenie majątkowe, dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju nałożone na kierowcę Mitsubishi Colt, który 23 kwietnia potrącił jadącego rowerem posła Łukasza Litewkę.
  • Sąd uznał, że podejrzany nie ma możliwości wpływania na postępowanie ani utrudniania gromadzenia dowodów, dlatego stosowanie środków zapobiegawczych jest bezzasadne.
  • Prokuratura nie zgadza się w pełni z decyzją sądu, jednak jest ona ostateczna i nie podlega zaskarżeniu – środki mogłyby zostać przywrócone tylko w przypadku pojawienia się nowych dowodów.

Reklama

Sąd Okręgowy w Sosnowcu podjął decyzję w sprawie wypadku, w którym zginął poseł Lewicy Łukasz Litewka. 57-letni mężczyzna, którego śledczy podejrzewają o spowodowanie wypadku, nie trafi do aresztu. Uchylono także pozostałe środki zapobiegawcze.

Wypadek posła Litewki. Decyzja sądu w Sosnowcu

Do zdarzenia doszło 23 kwietnia w Dąbrowie Górniczej. W wypadku brał udział jadący rowerem Łukasz Litewka i kierowca samochodu Mitsubishi Colt. Kierowcę auta zatrzymano, a dwa dni później sąd rejonowy w Dąbrowie Górniczej zadecydował o poręczeniu majątkowym, którego wysokość ustalono na 40 tys. zł. Kierowca samochodu opuścił areszt 28 kwietnia, został objęty dozorem policyjnym i zakazem opuszczania kraju.

Pogoda na spacer. System kaucyjny sprawia, że nigdy nie będzie tak samo


Reklama

Prokuratura i obrona podejrzanego złożyły zażalenia, które rozpatrzył we wtorek Sąd Okręgowy w Sosnowcu – śledczy wnioskowali o aresztowanie mężczyzny, a obrońcy o uchylenie środków zapobiegawczych jako bezzasadnych.


Reklama

We wtorek zapadło rozstrzygnięcie na korzyść podejrzanego. O decyzji sądu portal Zero.pl rozmawiał z prokuratorem Bartoszem Kilianem, rzecznikiem prasowym Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu.

Sąd Okręgowy w Sosnowcu zdecydował. „Nie zachodzą przesłanki”

– Sąd zaakcentował, że w niniejszej sprawie nie zachodzą przesłanki szczególne, aby zastosować środki zapobiegawcze, a zwłaszcza tymczasowe aresztowanie. W ocenie sądu podejrzany nie ma możliwości wpływania na postępowanie w sposób, który byłby sprzeczny z dobrem sprawy i godziłby w proces gromadzenia dowodów – powiedział prokurator.


Reklama

Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu zwrócił uwagę na różnice zdań śledczych i sądu.


Reklama

– Prokuratura podchodzi do tego ostrożniej. Optyka sądu rozmija się z naszym spojrzeniem na sprawę. Doceniamy jednak, że sąd widzi ogrom włożonej pracy policji i prokuratury. Uważamy, że jest to wyraz uznania dla tempa gromadzenia dowodów. Sąd uważa, że pozostał do zebrania jedynie materiał dowodowy wolny od negatywnego wpływu podejrzanego.

System ochrony zdrowia sypie się jak elewacja szpitala w Suwałkach

Prokuratura nie do końca zgadza się z decyzją sądu, ale podchodzi do niej z szacunkiem. Jest ona ostateczna i nie podlega zaskarżeniu. Sytuacja w zakresie środków zapobiegawczych zmieniłaby się, gdybyśmy stwierdzili albo uzyskali dowody wskazujące na konieczność surowszego potraktowania czynu, którego podejrzany się dopuścił – podsumował Bartosz Kilian.


Reklama

Wypadek Łukasza Litewki. Przeszukanie mieszkania podejrzanego

W przestrzeni medialnej pojawiły się natomiast zarzuty, że mieszkanie podejrzanego o spowodowanie wypadku mężczyzny przeszukano zbyt późno – dopiero cztery dni po wypadku. Śledczy odpierają zarzuty.

Czynność zrealizowano zgodnie z taktyką i przyjętym harmonogramem czynności. Warto dodać, że w tym czasie podejrzany pozostawał w areszcie – powiedział prok. Kilian.


Reklama