Śledczy z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości rozbili grupę podejrzaną o wyrafinowane oszustwa internetowe. Przestępcy najpierw budowali relacje z ofiarami, a następnie szantażowali je nagraniami z wideorozmów. Straty sięgają co najmniej 1,35 mln zł.

- CBZC rozbiło grupę, która wykorzystywała relacje internetowe do szantażowania i wyłudzania pieniędzy.
- Przestępcy stosowali m.in. nagrania z wideorozmów oraz manipulację emocjonalną.
- W sprawie występuje 14 podejrzanych i setki zarzutów, a śledztwo nadal trwa.
Funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości rozbili grupę podejrzaną o prowadzenie zorganizowanego procederu oszustw i wymuszeń w internecie. Sprawa nadzorowana jest przez Prokuraturę Rejonową w Opatowie.
Jak wynika z ustaleń śledczych, przestępcy działali według powtarzalnego i precyzyjnego schematu. „Sprawcy kontaktowali się z pokrzywdzonymi przez popularne komunikatory – podszywając się pod atrakcyjne młode kobiety lub mężczyzn”, budując relacje o charakterze emocjonalnym, a często także intymnym.
Kolejnym etapem były wideorozmowy. Jak podaje policja, w ich trakcie „drugie strony prezentowały się w sposób rozbierany lub częściowo rozebrany i zachęcały rozmówców do odwzajemnienia zachowań”. Gdy ofiary ulegały presji, nagrania były rejestrowane.
To właśnie wtedy rozpoczynał się szantaż. „Ofiary otrzymywały groźby publikacji nagrań w mediach społecznościowych, wysłania ich rodzinie, znajomym lub rozpowszechnienia w internecie” – podają funkcjonariusze. Pod wpływem presji część pokrzywdzonych spełniała dalsze żądania sprawców.
Śledczy ustalili również drugi mechanizm działania grupy. Przestępcy podszywali się pod osoby przebywające za granicą, które rzekomo znajdowały się w trudnej sytuacji życiowej. Wzbudzali współczucie, a następnie wyłudzali pieniądze – w niektórych przypadkach przelewy sięgały łącznie ponad 200 tys. zł od jednej osoby.
Do procederu wykorzystywano liczne rachunki bankowe, często należące do osób trzecich. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że przepływy finansowe związane z działalnością grupy wyniosły co najmniej 1,35 mln zł.
Reprywatyzował kamienicę „na ducha”. Jest doradcą szefa wojskowego kontrwywiadu
W sprawie występuje 14 podejrzanych. Wobec siedmiu z nich zastosowano tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy. Łącznie prokuratura przedstawiła 891 zarzutów, dotyczących m.in. oszustw, wymuszeń rozbójniczych oraz prania pieniędzy.
Śledczy podkreślają, że sprawa ma charakter rozwojowy i nie wykluczają kolejnych zatrzymań.