Reklama
Reklama

Reklama

Jedna rozmowa zmieniała wszystko. Tak zaczynał się koszmar

Reklama

Śledczy z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości rozbili grupę podejrzaną o wyrafinowane oszustwa internetowe. Przestępcy najpierw budowali relacje z ofiarami, a następnie szantażowali je nagraniami z wideorozmów. Straty sięgają co najmniej 1,35 mln zł.

white-3
W sprawie występuje 14 podejrzanych. (fot. Shutterstock / Policja)
  • CBZC rozbiło grupę, która wykorzystywała relacje internetowe do szantażowania i wyłudzania pieniędzy.
  • Przestępcy stosowali m.in. nagrania z wideorozmów oraz manipulację emocjonalną.
  • W sprawie występuje 14 podejrzanych i setki zarzutów, a śledztwo nadal trwa.

Reklama

Funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości rozbili grupę podejrzaną o prowadzenie zorganizowanego procederu oszustw i wymuszeń w internecie. Sprawa nadzorowana jest przez Prokuraturę Rejonową w Opatowie.

Jak wynika z ustaleń śledczych, przestępcy działali według powtarzalnego i precyzyjnego schematu. „Sprawcy kontaktowali się z pokrzywdzonymi przez popularne komunikatory – podszywając się pod atrakcyjne młode kobiety lub mężczyzn”, budując relacje o charakterze emocjonalnym, a często także intymnym.

Kolejnym etapem były wideorozmowy. Jak podaje policja, w ich trakcie „drugie strony prezentowały się w sposób rozbierany lub częściowo rozebrany i zachęcały rozmówców do odwzajemnienia zachowań”. Gdy ofiary ulegały presji, nagrania były rejestrowane.


Reklama


Reklama

To właśnie wtedy rozpoczynał się szantaż. „Ofiary otrzymywały groźby publikacji nagrań w mediach społecznościowych, wysłania ich rodzinie, znajomym lub rozpowszechnienia w internecie” – podają funkcjonariusze. Pod wpływem presji część pokrzywdzonych spełniała dalsze żądania sprawców.

Śledczy ustalili również drugi mechanizm działania grupy. Przestępcy podszywali się pod osoby przebywające za granicą, które rzekomo znajdowały się w trudnej sytuacji życiowej. Wzbudzali współczucie, a następnie wyłudzali pieniądze – w niektórych przypadkach przelewy sięgały łącznie ponad 200 tys. zł od jednej osoby.

Do procederu wykorzystywano liczne rachunki bankowe, często należące do osób trzecich. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że przepływy finansowe związane z działalnością grupy wyniosły co najmniej 1,35 mln zł.


Reklama

Reprywatyzował kamienicę „na ducha”. Jest doradcą szefa wojskowego kontrwywiadu


Reklama

W sprawie występuje 14 podejrzanych. Wobec siedmiu z nich zastosowano tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy. Łącznie prokuratura przedstawiła 891 zarzutów, dotyczących m.in. oszustw, wymuszeń rozbójniczych oraz prania pieniędzy.

Śledczy podkreślają, że sprawa ma charakter rozwojowy i nie wykluczają kolejnych zatrzymań.


Reklama