Izrael przeprowadził ataki na cele wojskowe w zachodnim i środkowym Iranie, odpowiadając na wcześniejszy irański ostrzał rakietowy. Była to pierwsza bezpośrednia wymiana uderzeń między oboma państwami od czasu zawarcia rozejmu w kwietniu.

- Iran wystrzelił 11 pocisków balistycznych w kierunku Izraela, a izraelska armia odpowiedziała uderzeniami na cele wojskowe w zachodnim i środkowym Iranie.
- 15 osób zostało rannych w Iranie, nikt nie zginął. Brak ofiar w Izraelu – według irańskich służb ratunkowych 14 osób zostało rannych w Mahszahrze w prowincji Chuzestan, a jedna w Teheranie.
- Celem były obiekty związane z programem rakietowym – Izrael zaatakował m.in. kompleks w Mahszahrze, który według władz izraelskich jest wykorzystywany do produkcji komponentów dla pocisków balistycznych.
Według izraelskiej armii celem nalotów były obiekty wojskowe, w tym infrastruktura związana z irańskim programem rakietowym – podawała agencja Reutera. Jednym z trafionych obiektów był kompleks petrochemiczny w Mahszahrze, który według Izraela wykorzystywany jest do produkcji komponentów dla pocisków balistycznych. W mediach pojawiły się również informacje o użyciu ciężkiej amunicji lotniczej, w tym dwutonowego pocisku przenoszonego przez myśliwce F-15.
Co dalej z Iranem? Donald Trump stawia jeden warunek
Do izraelskich ataków doszło kilka godzin po tym, jak Iran wystrzelił w kierunku Izraela 11 pocisków balistycznych. Teheran określił ostrzał jako odpowiedź na wcześniejsze izraelskie uderzenia na południowe przedmieścia Bejrutu. Izraelskie wojsko poinformowało, że wszystkie rakiety zostały przechwycone przez systemy obrony powietrznej.
Irańska Narodowa Organizacja Ratownictwa przekazała, że w wyniku izraelskich ataków rannych zostało 15 osób. Czternaście z nich odniosło obrażenia w rejonie Mahszahru w prowincji Chuzestan, a jedna osoba została ranna w Teheranie. Nie odnotowano ofiar śmiertelnych.
Iran stawia warunki USA. Żąda 24 mld dolarów
Po wymianie ognia irańskie dowództwo ogłosiło zakończenie operacji przeciwko Izraelowi, jednocześnie ostrzegając, że ewentualne kolejne ataki spotkają się z silniejszą odpowiedzią. Prezydent USA Donald Trump wezwał obie strony do powstrzymania dalszej eskalacji, przekonując, że nadal możliwe jest utrzymanie procesu pokojowego.