Arkadiusz Myrcha przekonywał w wywiadzie radiowym, że Prawo i Sprawiedliwość doprowadziło do „prawie dwukrotnego” wydłużenia czasu postępowań sądowych. Dopytywany o sukcesy koalicji rządzącej w tym obszarze, wskazał na coraz krótsze postępowania cywilne. Dane Ministerstwa Sprawiedliwości dowodzą czegoś innego.

- Jak długo Polacy muszą czekać na rozstrzygnięcia sądów? Na to pytanie odpowiadał wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha.
- Punktował poprzedni rząd Prawa i Sprawiedliwości za zaniedbania i wymieniał sukcesy koalicji.
- Wypowiedzi Myrchy zestawiliśmy z danymi resortu sprawiedliwości. Sposób, w jaki wiceminister je przedstawił, jest daleki od rzetelności.
Wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha przekonywał niedawno w Radiu Zet, że rządy sprawującej władzę koalicji poprawiły sytuację w sądownictwie. Mówił o cyfryzacji. Zwrócił uwagę, że od marca pisma do sądu w sprawach karnych i cywilnych można wysyłać drogą elektroniczną.
„Wrócę do polskiej polityki”. Zapowiedź Zajączkowskiej-Hernik przed wyborami
Niepewny Myrcha, niecierpliwy Rymanowski
Prowadzący rozmowę Bogdan Rymanowski zapytał, czy zmiany przekładają się na czas oczekiwania obywateli na rozstrzygnięcie sprawy przez sąd. – Jak przychodził do władzy PiS, zapowiadali skrócenie postępowań – zauważył dziennikarz. – No i wydłużyli prawie dwukrotnie – odparł Arkadiusz Myrcha. – Wy to samo i nie ma skrócenia w czasie waszej kadencji – punktował Rymanowski.
– W różnych kategoriach spraw są różne... – zaczął odpowiadać wiceminister, ale Rymanowski mu przerwał. – To w jakich są? Niech pan powie, w jakiego rodzaju postępowaniach są skrócone postępowania? – dopytywał zniecierpliwiony.
– To są w sprawach cywilnych. Możemy zauważyć, że nie ma już takiego postępującego wydłużania się postępowań. Staramy się... – mówił ostrożnie Myrcha. – We wszystkich sprawach cywilnych? Czy w jakichś szczególnych? – przerywał mu Rymanowski. – Nie, ja mówię, jest jedna sygnatura dla spraw cywilnych 1C i wszystkich odłamów – odparł polityk.
Arkadiusz Myrcha odpowiadał ostrożnie i niepewnie – w dodatku prowadzący dwukrotnie mu przerwał. Na podstawie jego wypowiedzi przeciętny słuchacz mógł jednak zrozumieć, że rząd odniósł znaczący sukces, bo doprowadził do skrócenia postępowań we wszystkich sprawach cywilnych.
Czy tak było naprawdę? Sprawdziliśmy.
Wiceminister sprawiedliwości vs dane Ministerstwa Sprawiedliwości
Na stronie internetowej resortu sprawiedliwości można znaleźć dane roczne o średnim czasie trwania postępowań w sądach okręgowych i rejonowych. To podstawowa kategoria oceny sprawności sądownictwa – regularnie wykorzystywana w debatach politycznych.
Według tych danych, w 2015 r. – w którym do władzy doszło Prawo i Sprawiedliwość – średni czas postępowań sądowych wynosił 4,2 miesiąca. W 2019 r. – na półmetku rządów Zjednoczonej Prawicy – 5,8 miesiąca. W 2023 r. – 5,9 miesiąca.
W świetle tych liczb twierdzenie Arkadiusza Myrchy, jakoby w czasie rządów PiS czas trwania postępowań wydłużył się „prawie dwukrotnie”, jest nieprawdziwe.
Żurnalista siedział w areszcie. Nieznane kulisy wyroku celebryty
W 2024 r. postępowania trwały średnio 6 miesięcy, w 2025 r. – 6,5 miesiąca. Globalnie nie ma zatem wątpliwości: postępowania z roku na rok są coraz dłuższe. W ciągu dekady 2015–2025 stały się dłuższe o 55 proc.
Należy jednak odnotować: w okresie rządów obecnej koalicji wzrosty wytraciły dynamikę – pomiędzy 2023 a 2025 r. czas trwania postępowań wydłużył się niewiele ponad 10 proc. W pierwszych latach rządów Zjednoczonej Prawicy – o 31 proc.
Postępowania cywilne? Wcale nie są krótsze
W przypadku wskazanych przez wiceministra Myrchę spraw cywilnych, dane Ministerstwa Sprawiedliwości są przedstawione w podziale między sądy okręgowe i rejonowe.
I tak, w 2023 r. średni czas postępowań cywilnych w sądach okręgowych wyniósł 8,3 miesiąca, w 2024 r. – 10,2 miesiąca, a w 2025 r. – 12 miesięcy. W sądach rejonowych – 6,1 miesiąca w 2023 i w 2024 r. oraz 6,8 miesiąca w 2025 r.
Z danych nie wynika zatem, jakoby w sprawach cywilnych doszło do skrócenia średniego czasu trwania postępowań. Czy Arkadiusz Myrcha dysponował innymi, nowszymi danymi? Zapytaliśmy o to wiceministra.
„Który Czarnek jest prawdziwy”? Kłótnia o KSeF, fact-checkujemy Ligę Debat
W korespondencji z Zero.pl Arkadiusz Myrcha nie przyznał, jakoby pomylił się, bądź wyraził nieprecyzyjnie mówiąc o czasie trwania postępowań. Odpowiedź przygotował wspólnie z biurem komunikacji i promocji resortu. Tyle że w obszernym mailu, który dotarł do naszej redakcji, również nie odniesiono się do naszego pytania o średni czas trwania postępowań cywilnych – wszystkich, nie tylko wybranych.
W naszej ocenie polityk dopuścił się manipulacji – mimo presji prowadzącego wywiad mógł przedstawić dane w sposób rzetelny i nie pozostawiający wątpliwości.
Coraz mniejsze zaległości w sądach. Coraz lepiej w sprawach frankowych
W e-mailu do Zero.pl resort cytował inne wskaźniki, które w ocenie urzędników wyjaśniają odpowiedź Arkadiusza Myrchy. Przytaczamy je ze względu na ich znaczącą wartość informacyjną.
I tak, w kategorii spraw ewidencjonowanych w głównych repertoriach I instancji Ministerstwo Sprawiedliwości odnotowało poprawę wskaźnika opanowania wpływu o 3 proc. w 2025 r. względem 2024 r. Wskaźnik ten oznacza stosunek spraw załatwionych w stosunku do wpływających w danym okresie i pozwala zrozumieć, jak szybko pokonywane są zaległości.
Nowa inicjatywa Morawieckiego. Oto lista członków stowarzyszenia Rozwój Plus
Resort zwrócił również uwagę na coraz sprawniejsze załatwianie spraw frankowych. „Z łącznej liczby 309 975 spraw frankowych, które od 2017 r. załatwiły sądy pierwszej instancji, aż 233 767 spraw zostało załatwionych w latach 2023–2025” – podkreśliło ministerstwo. W ostatnim roku po raz pierwszy zmniejszyła się liczba spraw pozostawionych na okres następny w sądach I instancji.
Wzrosła również załatwialność spraw frankowych w sądach drugiej instancji. Od 2017 r. sądy drugiej instancji załatwiły łącznie 75 375 spraw frankowych, z czego aż 67 319 spraw zostało załatwionych w latach 2023–2025.
Przyspieszenie w sprawach z zakresu ubezpieczeń i w sprawach nakazowych
W 2025 r. w stosunku do roku poprzedniego o 7,4 proc. przyspieszyły postępowania procesowe z zakresu ubezpieczeń w sądach okręgowych. W sądach rejonowych analogiczny wskaźnik wyniósł 3,3 proc.
Zdaniem ministerstwa, na szczególne uwzględnienie zasługują sprawy nakazowe i upominawcze, których średni czas rozpatrywania rósł do 2023 (6,2 miesiąca w 2020 r., 6,4 w 2021 r., 6,9 w 2022 r., 7,5 w 2023 r.). W ostatnich latach wskaźnik ten kolejno spadał – do 4,9 miesiąca w 2025 r.
W 2021 r. średni czas rozpatrywania spraw gospodarczych wynosił 21 miesięcy. W 2025 r. już 14,9 miesiąca. Czas rozpatrywania spraw nakazowych i upominawczych skrócił się w 2025 r. o ponad dwa miesiące względem 2021 r.
W sprawach upadłościowych i restrukturyzacyjnych średni czas rozpatrywania osiągnął najwyższy wynik w 2022 r. – 1,5 roku. W 2025 r. wynosił 7,7 miesiąca.
