W sadzie w Jarosławcu (woj. lubelskie) znaleziono fragment rakiety, najprawdopodobniej użytej do zwalczania rosyjskich dronów w ubiegłym roku. Na miejscu interweniowała Żandarmeria Wojskowa, która zabezpieczyła teren. Jak podkreślono, nie ma zagrożenia dla życia i zdrowia mieszkańców.

- W Jarosławcu na Lubelszczyźnie odkryto fragment uzbrojenia wojskowego, który najprawdopodobniej pochodzi z rakiety użytej podczas ubiegłorocznej operacji przeciwko rosyjskim dronom.
- Teren znaleziska został zabezpieczony przez Żandarmerię Wojskową i nie stanowi zagrożenia dla mieszkańców.
- Trwają czynności mające na celu dokładne ustalenie pochodzenia elementu.
Żandarmeria Wojskowa prowadzi czynności w miejscowości Jarosławiec w woj. lubelskim, gdzie na terenie sadu odnaleziono fragment uzbrojenia wojskowego.
Jak wynika ze wstępnych ustaleń, może on pochodzić z rakiety użytej do zwalczania rosyjskich dronów, które naruszyły polską przestrzeń powietrzną w nocy z 9 na 10 września 2025 r.
„Teren został zabezpieczony. Nie ma zagrożenia dla życia i zdrowia ludzkiego” – podała Żandarmeria Wojskowa w komunikacie.
Ludzkie szczątki pod ulicą w Warszawie. „To najprawdopodobniej cmentarz”
Zabezpieczenie miejsca znaleziska nastąpiło 10 kwietnia. Obszar sadu został odgrodzony, a działania prowadzone są pod nadzorem prokuratury wojskowej w Lublinie.
Według wstępnych ustaleń odnaleziony element ma pochodzić z rakiety użytej podczas nocnej operacji obronnej, kiedy polska przestrzeń powietrzna została wielokrotnie naruszona przez rosyjskie drony w trakcie ataku na Ukrainę.
Wówczas Polska, przy wsparciu sojuszników z NATO, w tym holenderskich myśliwców F-35, zareagowała na zagrożenie, zestrzeliwując część bezzałogowców. Jak informował wcześniej Sztab Generalny Wojska Polskiego, do Polski miało wlecieć łącznie 21 dronów.
Podczas działań doszło także do incydentów na ziemi – w miejscowości Wyryki uszkodzony został dom, jednak nie było ofiar. Po zakończeniu operacji Dowództwo Operacyjne Sił Zbrojnych zdecydowało o wstrzymaniu poszukiwań resztek dronów.
Obecnie Żandarmeria Wojskowa prowadzi dalsze czynności wyjaśniające, które mają potwierdzić dokładne pochodzenie znalezionego fragmentu.
