Reklama
Reklama
Reklama

Nowe informacje w sprawie ataku w szpitalu. „Jest bardzo duży stres”

Wstępne badania potwierdziły, że 19-latek, który zaatakował personel i pacjentów Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Jastrzębiu-Zdroju, był pod wpływem narkotyków – poinformowała rzeczniczka komendy miejskiej policji asp. szt. Halina Semik. Do ataku doszło w czwartek po południu.

Artur Ploch
Jastrzębie-Zdrój, 26.06.2026. Lekarz Zarządzający Oddziałem Chirurgii Ogólnej i Chirurgii Onkologicznej lek. Artur Ploch (C) podczas konferencji prasowej w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Jastrzębiu-Zdroju, 26 bm. W czwartek po południu w placówce doszło do ataku z użyciem ostrego narzędzia, w którym poszkodowane zostały cztery osoby: lekarz, pielęgniarka oraz dwie pacjentki. Wstępne badania laboratoryjne potwierdziły, że 19-letni napastnik był w tym momencie pod wpływem środków odurzających (fot. Kasia Zaremba / PAP)
  • 19-latek zaatakował personel i pacjentów szpitala w Jastrzębiu-Zdroju. Poszkodowane zostały cztery osoby: lekarz, pielęgniarka i dwie pacjentki.
  • Zatrzymany został 19-letni mieszkaniec Jastrzębia-Zdroju. Był trzeźwy  – poinformowała asp. szt. Halina Semik.
  • Jednocześnie dodała, że wstępne badania potwierdziły, że był pod wpływem narkotyków.

– Zatrzymany został 19-letni mieszkaniec Jastrzębia-Zdroju. Był trzeźwy. Wstępne badania potwierdziły, że był pod wpływem narkotyków – poinformowała asp. szt. Halina Semik z miejskiej komendy policji w Jastrzębiu-Zdroju. Dodała, że 19-latek nie był dotąd karany za przestępstwa kryminalne. Nie potwierdziła przy tym doniesień, jakoby w szpitalu przebywała bliska mu osoba.

Dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Jastrzębiu-Zdroju Robert Ostrowski poinformował z kolei, że napastnika obezwładnił i przytrzymał do przyjazdu służb lekarz, który został poszkodowany. – Wykazał się bohaterskim czynem – podkreślił.

Troje poszkodowanych – lekarz i dwie pacjentki – doznało ran kłutych klatki piersiowej. Ponadto jedna z pacjentek doznała obrażeń szyi i przeszła operację. Ich stan medycy określili jako stabilny.  

Reklama
Reklama

Artur Ploch, ordynator Oddziału Chirurgii Ogólnej i Onkologicznej wskazał, że napastnik użył noża.

Atak w Jastrzębiu-Zdroju. „Personel jest w stresie, wszyscy o tym mówią”

– Pacjenci spędzili noc spokojnie, ich stan był stabilny. Wymagali dużej ilości leków przeciwbólowych z powodu zadanych ran. Po wykonaniu badań diagnostycznych stwierdzamy, że żadnych istotnych interwencji nie wymagają obecnie dwie pacjentki, które znajdują się na naszym oddziale – powiedział ordynator Oddziału Chirurgii Ogólnej i Onkologicznej Artur Ploch.

Podczas piątkowej konferencji prasowej poinformował, że poszkodowany lekarz będzie leczony na Oddziale Torakochirurgii, tzn. chirurgii klatki piersiowej. Poszkodowana pielęgniarka, która doznała obrażeń ręki, wróciła do domu.

Reklama
Reklama

Jest bardzo duży stres. Dominuje myślenie, że to mogło spotkać każdego z nas. (...) Personel jest w stresie, wszyscy o tym mówią, przeżywają to. Opieka psychologa jest zapewniona dla każdego, kto uzna, że takiej pomocy potrzebuje. Szpital zapewnia to personelowi, podobnie jak pacjentom i rodzinom pacjentów – powiedział Artur Ploch.

Prezydent Rafał Trzaskowski obiecał ochronę. Sygnalista został zwolniony

Atak w Jastrzębiu-Zdroju. „Szpital działa normalnie”

Dyrektor szpitala ds. medycznych Wojciech Kreis zapewnił, że placówka działa normalnie. Zakłócenia w pracy dotyczą tylko Oddziału Gastrologiczno-Wewnętrznego, na którym doszło do ataku. 

Ministerstwo Zdrowia wydało oświadczenie, w którym podkreśliło, że priorytetem jest ratowanie życia i zdrowia osób poszkodowanych w ataku.

„Ministerstwo Zdrowia i śląski oddział Narodowego Funduszu Zdrowia pozostają w stałym kontakcie z urzędem wojewódzkim, dyrekcją szpitala oraz właściwymi służbami. Na bieżąco monitorujemy sytuację i jesteśmy gotowi zapewnić wszelkie niezbędne wsparcie” – zapewnił resort.

Reklama
Reklama