Reklama
Reklama
Reklama

Roman Giertych zmienił poglądy. Co o tym myślą politycy Koalicji Obywatelskiej?

Roman Giertych przeszedł jedną z najbardziej spektakularnych metamorfoz na polskiej scenie politycznej – z wicepremiera w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego stał się posłem Koalicji Obywatelskiej. Zapytaliśmy jego partyjnych kolegów, co sądzą o jego kontrowersyjnych wypowiedziach sprzed lat, wygłaszanych na antenie Radia Maryja.

W ławie sejmowej siedzą (od lewej): premier Jarosław Kaczyński, wicepremier, minister edukacji Roman Giertych i wicepremier, minister rolnictwa Andrzej Lepper
Warszawa, 07.03.2007. W ławie sejmowej siedzą (od lewej): premier Jarosław Kaczyński, wicepremier, minister edukacji Roman Giertych i wicepremier, minister rolnictwa Andrzej Lepper podczas debaty nad rządowym projektem nowelizacji ustawy o systemie oświaty w Sejmie, 7 bm. Obok stoją wicemarszałek Sejmu Janusz Dobrosz (2P) i poseł LPR Krzysztof Bosak (P). (fot. Tomasz Gzell / PAP)
  • Artur Łącki przyznaje, że Giertych „ma takie poglądy, jakie ma”, ale podkreśla, że KO jest otwarta na polityków z różnych stron sceny politycznej.
  • Waldy Dzikowski wspomina, że nie zgadzał się z Giertychem w przeszłości i nadal się nie zgadza, ale docenia zmianę jego stosunku do Unii Europejskiej.
  • Katarzyna Piekarska ocenia zmianę poglądów Giertycha pozytywnie, porównując go do polityków, którzy nigdy nie zrewidowali swoich przekonań.

Roman Giertych w swojej politycznej karierze wykonał zwrot niemal o 180 stopni. Przed laty tworzył koalicję rządową z Prawem i Sprawiedliwością i był wicepremierem w rządzie  Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego.

Po latach przerwy od polityki Giertych powrócił – dołączył do drużyny Donalda Tuska. Od 2023 r. jest posłem Koalicji Obywatelskiej.

W jednym z poniedziałkowych tekstów przypominamy felietony Romana Giertycha z Radia Maryja. O jego kontrowersyjne poglądy sprzed ponad 20 lat zapytaliśmy innych polityków Koalicji Obywatelskiej.

Reklama
Reklama

„Polityka to gra zespołowa i musimy mówić jednym głosem”

Artur Łącki, poseł Koalicji Obywatelskiej, przyznał, że nie zna zbyt dobrze Romana Giertycha i nie współpracuje bliżej z jego grupą.

– Mijamy się w Sejmie, czasem spotykamy się na obiedzie – powiedział w rozmowie z Zero.pl.

Polityk przypomniał rozpad koalicji Prawa i Sprawiedliwości, Samoobrony oraz Ligi Polskich Rodzin.

– Roman Giertych ma takie poglądy, jakie ma. Wiemy o tym. Liga Polskich Rodzin oraz Prawo i Sprawiedliwość wychowały wielu polityków, którzy odeszli z wielkim hukiem i kłótnią. Musieli się gdzieś na polskiej scenie politycznej odnaleźć. Koalicja Obywatelska stała się właśnie taką szeroką platformą, do której przyjmujemy tych z prawa i tych z lewa – dodał poseł.

Zwrócił uwagę na niektóre głosowania, w których Giertych zagłosował inaczej niż reszta Koalicji Obywatelskiej.

– Poglądy Romana Giertycha widać było np. podczas głosowania o aborcji. Część z nich pewnie ma takie same, jak przed laty. Na co dzień się z nimi nie afiszuje, ale nikt mu karku z ich powodu nie skręci – kontynuował.

Giertych to wyrazisty polityk i dobrze, że jest z nami. Daje rękojmię, że jesteśmy otwarci na środowiska prawicowe – przekazał Artur Łącki.

Poseł zapytany o felietony Romana Giertycha z Radia Maryja, przyznał, że nigdy nie był słuchaczem rozgłośni.

Reklama
Reklama

– Myślę, że treści wygłaszane tam przez Giertycha były na potrzeby polityki wewnętrznej. Taki był jego elektorat. Sądzę, że wycofałby się z wypowiedzi o rozwodach – ich zakaz nie jest zbyt wolnościowy – ocenił.

Artur Łącki zwrócił uwagę na dużą grupę Polaków, którzy przed laty byli przeciwni wstąpieniu kraju do Wspólnoty.

– Jeśli chodzi o Unię Europejską, to sporo osób było przeciwnych naszemu członkostwu, ale się do Wspólnoty przekonało. Są tacy, którzy byli i są nadal przeciwni. Wielu młodych ludzi jest przeciwnych, bo nie znali życia sprzed naszego członkostwa. Jarosław Kaczyński, który nie wie już, co mówić, aby ściągnąć elektorat, próbuje tych ludzi do siebie przekonać. Unia Europejska to najlepszy projekt, w którym Polska wzięła udział. Powinna jednak przejść reformę – powiedział.

– Co do wypowiedzi o Rosji, to mam nadzieję, że Roman Giertych już tak nie uważa. Rosja zagraża Polsce i innym krajom demokratycznym. Był okres, w którym myślano, że da się ją ucywilizować i włączyć do grona krajów demokratycznych. Nadal to potężny kraj, mocny militarnie, trzeba się Rosji obawiać.

W KO jest miejsce dla wielu ludzi o różnych poglądach. Ścieramy się, ale polityka to gra zespołowa i musimy mówić jednym głosem – podsumował.

Dzikowski o depopulacji Polski. „Nie wierzę w ten plan”

Waldy Dzikowski zasiada w parlamencie od lat. W latach 2005-2007, kiedy Roman Giertych był wicepremierem, jako poseł reprezentował Platformę Obywatelską. Teraz, kiedy Giertych jest posłem Koalicji Obywatelskiej, Dzikowski jest senatorem KO.

Reklama
Reklama

– Wędrówek w polityce jest sporo. W niektórych sprawach nie zgadzałem się z Romanem Giertychem wtedy i nie zgadzam teraz. To jest pewien rachunek sumienia, oderwany od polityki. Nie zaglądam w sumienia i przekonania innych polityków – powiedział w rozmowie z Zero.pl.

Senator przyznał, że nie ze wszystkim zgadza się ze swoim politycznym kolegą.

– Jeśli chodzi o kwestie wartości, każdy ma prawo do osobistych poglądów. Jeżeli chodzi o politykę, to wolałbym mieć kolegów o podobnych poglądach. Poglądy Romana Giertycha są trochę inne niż moje, ale każda partia ma różne skrzydła.

Zdaniem Dzikowskiego Giertych po 20 latach członkostwa Polski w Unii Europejskiej zmienił poglądy na temat Wspólnoty.

– Roman Giertych był jednym z głównych protestujących przeciwko członkostwu Polski w Unii Europejskiej. Po poznaniu, jak naprawdę wygląda Unia, jak jest się w środku, to poglądy można zmienić. Któż z nas nie zmieniał nigdy poglądów w życiu? Myślę, że Roman Giertych ma na tę sprawę inny pogląd, podobnie jak wielu innych – powiedział.

Hipotezy o planie „depopulacji Polski” skwitował śmiechem. Podobnie zareagował na fragment z felietonu Giertycha o tym, że „według planu Unii Europejskiej polskie dzieci miały być uczone przez słabych nauczycieli, prawdopodobnie po to, by słabo wykształceni Polacy nie rozumieli zagrożenia płynącego z Zachodu”.

Reklama
Reklama

Nie wierzę w ten plan. To będzie nasza wina, jeżeli zrobimy sobie krzywdę i spadnie liczba Polaków – zauważył.

– Nie zgadzałem się z Romanem Giertychem w sprawie Rosji. Wtedy inna była Rosja, Europa, świat. Każdy dywagował. Ja Rosji nigdy nie ufałem – dodał o Rosji.

Niech każdy zrobi rachunek sumienia. Po 30 latach, jak pan siebie zobaczy i skomentuje swoje poglądy, to też się pan zaśmieje – podsumował.

Piekarska o przemianie Giertycha: przyjmuję pozytywnie

Również Katarzyna Piekarska pamięta z Sejmu wicepremiera Romana Giertycha. Była wtedy posłanką opozycyjnego Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Dzisiaj Piekarska i Giertych są wiceprzewodniczącymi klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej.

Lepiej, jak człowiek zmienia swoje poglądy na lepsze, niż trzyma się przez kilkadziesiąt lat poglądów, które są w dzisiejszych czasach nieakceptowalne. Znamy takie osoby, np. Janusz Korwin-Mikke. Zmiany w Romanie Giertychu przyjmuję pozytywnie – powiedziała.

Reklama
Reklama